27 Kwietnia 2026, 12:59:01 czas Polski

Autor Wątek: "Pracownia" Sajko  (Przeczytany 31203 razy)

Offline sajo

"Pracownia" Sajko
« dnia: 14 Listopada 2015, 22:05:52 czas Polski »
Zacznę od recencji tokarki LUNA BWL 406. Przy okazji pokażę "warsztat".
Wg mnie to to samo co Record 305, ale zakładam osobny temat, bo może się mylę.
Tokarkę kupowałem z myślą, że będę toczył głównie miski, dlatego nie zależało mi na długości łoża.
Kupiłem wersję ze stojakiem, choć w przyszłości planuje zbudować własny.  Żeby jednak wiedzieć, jaka wysokość jest dla mnie optymalna itp. postawiłem na stojak. Plusem jest też to, że mogę sobie przesuwać po warsztacie, szukając dla niej najodpowiedniejszego miejsca. Minusem jest, że narażam ją na większe wibracje, niż jakbym ją na stałe przykręcił do dodatkowo obciążonego stołu.
Przed zakupem rozważałem też zakup JETa 1221, która ma min. elektryczną, płynną zmianę prędkości, tryb reverse. Ale ciężko było się dogadać z polskim dystrybutorem (najpierw usłyszałem, że mam czekać 3 tygodnie, potem usłyszałem, że jednak nie będzie i że czekałem 3 tyg na darmo). Ale była też dużo droższa (3600 vs 2000 za Lunę). Doszedłem do wniosku, że nie ma się co pchać w droższą maszynę, do nauki i amatorskiej pracy starczy mi Luna. Poza tym, trzeba jeszcze kupić dłuta, uchwyt, szlifierkę stołową.
Zamówiłem więc razem z uchwytem Luna i szlifierką stołową też Luna. Wszystko ze strony: http://www.obrabiarki24.pl/ Wydaje mi się, że są dystrybutorem, bo mieli atrakcyjne ceny a całe zamówienie mi zaookrąglili w dół.
Tak przyszła:

Już rozstawiona w moim warsztaciku piwnicznym:

Od razu musiałem się pozbyć jednej śrubki, na którą osłona pasa była zamocowana- musiałbym ją każdorazowo odkręcać i dokręcać jakbym chciał zmienić prędkość. Niedopracowanie ze strony producenta. W moim modelu też było brak schematu, który by pokazywał, jakie przełożenie daje jaką prędkość. Musiałem sam poszukać na necie i sobie wydrukować.
Toczę nią regularnie, prawie codziennie, ale rzadko dłużej niż 2h; w porywach 3h. Silnik się nagrzewa, ale bez tragedii.
Wiórki robią się aż miło:

Z perspektywy czasu zadowolony jestem ze swojego zakupu. Cieszę się też, że nie zdecydowałem się na mocniejszą JET 1221. W razie awarii elektrycznego sterowania bym miał poważne problemy, tu prostszy model- mniej elementów do zepsucia, łatwiejszy do naprawienia. Słabszy silnik w Lunie sprawia też, że błędy jakie popełniam toczą są mniej brzemienne w skutkach. Miski nie "latają" tak daleko  :P Albo jak "chwyci" dłuto to tylko podskoczę.
Za bardzo efektów pracy nie mam co pokazać, bo toczą same niesezonowane. Głównie toczę z grubsza, a potem w karton pełen wiórów i niech schną. Co jakiś czas ważę i jak zobaczę, że już nie tracą wagi wtedy je przetoczę finalnie i wykończę. Przy okazji mogę sobie poćwiczyć ruchy dłutem.
Obecnie tak wygląda mój warsztat:

czego nie widać, to piła taśmowa w pomieszczeniu obok.
Zdecydowałem się na 1 źródło światła, za to wysoko położone i regulowane.
Planuję w przyszłości pokręcić jakieś filmiki, żeby podzielić się z innymi jakimiś tam radami i wnioskami jakie mi się nasunęły w ciągu tego czasu.
« Ostatnia zmiana: 14 Listopada 2015, 22:09:39 czas Polski wysłana przez sajo »

kozio

  • Gość
Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Listopada 2015, 22:22:48 czas Polski »
Sporo wióra, ;D widać że pracujesz...

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Listopada 2015, 22:49:17 czas Polski »
albo, że nie zamiatam :D

Offline Morświn

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Listopada 2015, 23:10:01 czas Polski »
Pinknie  ;)

Offline nabuch

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Listopada 2015, 23:13:39 czas Polski »
Fajny warsztacik . Pomyśl nad świetlówkami. Ja też męczyłem się przy takim oświetleniu i to była masakra . Co chwilę robiłem okrętkę żeby sobie nie zasłaniać . Przechodzisz do innej maszyny i jest ciemno. Ja używałem dodatkowo halogen.
Może napiszesz jakiej piły tarczowej używasz ? Strugarki grubościówki też nie widać?
Skąd zainteresowanie toczeniem ? Poświecasz na to dużo czasu...
Widzę że nie tylko mnie przydałby się odciąg wiórów :) Pozdrawiam i powodzenia

Offline Morświn

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Listopada 2015, 23:16:22 czas Polski »
Odciag przy toczeniu az tyle nie daje ;)

Offline nabuch

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Listopada 2015, 23:35:15 czas Polski »
Wiesz toczyłem ze 2 razy ale średnio to wspominam . Być może  to kwestia dłuta jakie używałem (to było zwykłe dłuto jakie miałem)ale pamiętam że  praktycznie  drewno z zębów można sobie było wybierać :) Równanie końcowe papierem też produkowało trochę pyłu. Nie muszę mówić  jaki był komentarz 2 połowy jak wracałem z garażu:) W dodatku polar bardzo dobrze przyjmuje różne zabrudzenia ... Ale jestem w tej kwestii lajkonikiem . Patrząc na wióry pod tokarką widać że są dosyć grube  . 
Odciąg jak odciąg  chyba nie ma warsztatu  stolarskiego który mógłby obejść się bez niego na dłuższą metę. Ideał czystości jak dla mnie warsztat Jarka . Dobrze kończę już bo odszedłem od tematu. Pozdrawiam

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Listopada 2015, 12:07:22 czas Polski »
mam maskę 3m z filtrami i wiatrak odciągowy daję w okno. Zamówiłem już filtr powietrza z myślą o zimie (wiatraczek w okno odpada wtedy). Odciągu nie mam, bo mnie na razie nie stać na taki z filtrem 1mikrona, a uznałem, że inny nie ma sensu. Piła tarczowa to Dewalt 745, robi teraz mi za podstawkę pod dłuta.
Jak toczę, to mam maskę osłonną, ona odbija wszelkie wiórki od twarzy.
Przy wejściu do warsztatu mam dresik, który zakładam przed toczeniem.
Światło punktowe takie jest świetne dla mnie do toczenia, bo wyolbrzymia wszelkie nierówności. Świetlówka ogranicza spektrum widzianych odcieni trochę i przy toczeniu daje efekt stroboskopowy (choć mi w sumie akurat to nie przeszkadzało). Ja tam mam z 3 lampy, więc jak nie toczę to jest jasno.

Dla mnie główne zalety toczenia to jednoczesnie główne wady (dla mnie) stolarstwa.
-Szybko mogę zrobić projekt (miska vs stół na przykład)
-Nie potrzebuję sezonowanego drzewa

Strasznie się relaksuję tocząc, mózg mi się wyłącza. A raczej jest w trybie jedno-torowym. Myślę tylko o toczeniu a inne rzeczy mnie nie obchodzą  ;D
« Ostatnia zmiana: 15 Listopada 2015, 12:18:36 czas Polski wysłana przez sajo »

Offline krit 6

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Listopada 2015, 12:18:20 czas Polski »
Sajo, zazdroszczę Ci przestrzeni. Całkiem spora ta pracownia. Możesz tam jeszcze pomieścić więcej sprzętu. Pewnie jakaś taśmówka by się przydała.

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #9 dnia: 15 Listopada 2015, 12:21:27 czas Polski »
Pracownia jest mała ok. 12 m2. Obok jest duże pomieszczenie, ale to bardziej gratownia, tam trzymam taśmówkę. Teoretycznie mógłbym ją wcisnąć do mniejszego pomieszenia ale nie chcę pylić w nim za bardzo. Jest potrzebna, do wycinania okrągłych krążków przed toczeniem.

Offline krit 6

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Listopada 2015, 12:30:37 czas Polski »
He,he, to masz już wszystko co potrzeba. Ja na razie dysponuję przestrzenią 6m kwadratowych i jak wstawię strugnicę, to muszę przechodzić bokiem.  ;D ;D ;D

Offline Morświn

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #11 dnia: 15 Listopada 2015, 13:37:50 czas Polski »
O tym wylaczaniu to prawda, ja musze zamykac drzwi na zamek bo jak ktos mi wchodzil jak toczylem to nieraz ladnie sie przestraszylem jak siegalem po dluto a ktos stal tuz obok:D


Offline arturs

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Listopada 2015, 18:15:34 czas Polski »
a te miski to tak hobbystycznie czy jakaś większa produkcja?

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Listopada 2015, 18:30:47 czas Polski »
hobbystycznie. choć już z grubsza przetoczonych mam ok 50 i coś z tym będzie trzeba zrobić :D
Jest ograniczona ilość, jaką można dać komuś w prezencie, aż nie zacznie narzekać :D
Więc zakładam, że jak już mi się będzie podobało to co robię, to spróbuję sprzedawać. Bo za coś dłuta trzeba kupować.Ale z tych 50 wiele jest takich niewymiarowych (np 5cm) że raczej to są "treningowe".

Offline nabuch

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #14 dnia: 15 Listopada 2015, 19:52:08 czas Polski »
Sajo a jaki filtr powietrza zamówiłeś?  W zasadzie jedna z bardziej potrzebnych rzeczy obecnie do warsztatu w związku z nadchodzącą zimą.  Mój warsztat jest ogólnoużytkowy a więc w grę wchodzi i spawanie w pomieszczeniu o szlifowaniu nie wspomnę(wtedy dopiero jest masakra). Sporo pracowałem tak jak tym w masce 3m ale ostatnio już filtry mi się zabiły i muszę dokończyć docelowy system . Ja chcę zrobić  coś co będzie cyrkulować powietrze i go oczyszczać i po przestawieniu zasuwy oczyszczać i wyrzucać na zewnątrz jak do spawania. Chciałem użyć jakiegoś popularnego filtru samochodowego lub odkurzaczowego żeby wyłapywać śmieci. 
Co do sprzedaży to kurcze teraz nawet na targu naloty są i US  daje mandaty za brak paragonów;(   Swoją drogą ciekawe ile osób z forum zarabia na swoim hobby..
« Ostatnia zmiana: 15 Listopada 2015, 20:00:38 czas Polski wysłana przez nabuch »