No i panowie bardzo się dzisiaj zdziwiłem i przstrzegam przed tym błędem który zrobiłem.
Mam na myśli wywiercenie otworów na imaki o 0.6mm na małe.
Wiertło 26mm przyszło. Bardzo ostre i fajne.
Po kilku tygodniach pracy odkopałem strugnicę założyłem wiertło do wkrętarki 18V i z założeniem że rozwiercenie otworów to pikuś, zabrałem się do pracy.
Przykładam wiertło do otworu, uruchamiam wkręterkę i?
Mało mi stawu w nadgarstku nie wykręciło.
Po jednym obrocie wiertło bardzo szybko się zagłębiło i stanęło w miejscu. A 18V to ma trochę siły, więc wrętarka z moją rękązaczęła siękręcić wokół wiertła.
W czym problem?
Ponieważ zbiór jest naprawdę mały, wiertło zaczyna pracować nie jak wiertło ale jak wkręt.A przy średnicy 26mm tarcie pomiędzy wiertłem i otworem jest bardzo duże, więc wiertło staje.
Istny koszmar.
Okazuje się że ta czynność (rozwiercanie) będzie najtrudniejsza.
Chyba to nagram aby wam pokazać w czym problem.
Jedyny sposób to wircenie na pierwszym biegu gdzie przełożenie jest małe.
Zrobiłem tak i? Otwór wywierciłem, ale nie mogłem wyjąć wiertła.
Przełączam na lewe obroty, i znowu zonk.
Uręciła się śruba mocująca uchwyt do wierteł i odręciłem, uchwyt z wiertarki trzpienia.
znowu prawe obroty i udało się wyjąć wiertło.
Teraz muszę jeszcze rozwiercić ponad 20 otworów i dodatkowo naprawić mocowanie uchwytu.
Zostawiam to do kwietnia bo jutro doo Polski na święta już wylatuję.
Ale przynajmniej wiem co mnie czeka jak wrócę.
Pozdrawiam.