Witam
Ja robiłem fronty kuchenne pełne. Tarcicę kupiłem suszoną, ale jeszcze parę miesięcy leżała na sztaplu już wstępnie rozpłatana i bez oflisów w domu. Listwy grube na ok 18mm, szerokości różne tak żeby maksymalnie wykorzystać materiał 5-9cm. Klejone oczywiście na przemian prawą i lewą stroną. Fronty szafek stabilizowane są aluminiowymi profilami zamkniętymi (chyba 10x10mm). Otwory w profilach są większe niż średnica wkrętów aby możliwe było "pracowanie" frontu przy zmianach wilgotności. Dodatkowo frezem V zrobiłem nacięcia co 20cm aby złamać płaszczyznę. Po jakimś czasie drewno podeschło jeszcze i widać że fronty wskoczyły 2 może 3mm, ale nadal są płaskie i nie wygięły się. Jedynie front od zmywarki zrobiłem inaczej, bo nie było miejsca na profile. Wyfrezowałem od tyłu szerokie na ok 5cm rowki i wkleiłem listwy. I to był błąd bo front zaczął się wyginać. Jedynie dzięki temu, że jest on przykręcony do zmywarki to tylko lekko się podgiął i nie widać tego jak ktoś nie szuka dziury w całym

Jeśli kiedyś będzie następny raz to stabilizatory zrobiłbym drewniane mocowane na 3 wkręty (nie klejone do frontów), też z większymi otworami, aby wkręty mogły podążać za pracującym frontem. Przyklejenie listwy w poprzek frontu spowoduje, że będzie się on wyginał wraz ze mianą wilgotności na takiej samej zasadzie jak bimetal przy zmianie temperatury (drewno w poprzek włókien pracuje natomiast wzdłuż prawie nie pracuje).