Trochu późno odpisuję, ale jednak.
Mam pilarko/ukośnicę do której podłączyłem ten układzik. W pierwszej chwili nie było żadnej różnicy i nawet pytałem na forum czy różnica po zamontowaniu jest zauważalna. Nie miałem czasu grzebać i machnąłem ręką - piła chodziła jak wcześniej czyli stratowała od razu z kopyta. Niedawno przezbroiłem piłę na ukośnicę i piła nie zadziałała wcale co skłoniło mnie do odkręcenia przełącznika i dokładnego przeanalizowania połączeń. Okazało się, że popełniłem błąd ponieważ ja mam jeszcze jeden wyłącznik na stole, który pozwala na uruchomienie piły tylko wtedy jak jest zamknięta. I oczywiście źle podłączyłem układ. Poprawiłem podłączenia i napiszę wam, że faktycznie widać jak tarcza spokojnie, powoli się rozpędza - różnica naprawdę jest dokładnie widoczna i słyszalna.
Z tego płyną dwa wnioski.
Po 1 primo - jeżeli po podłączeniu układu nie widzisz różnicy w starcie urządzenia to znaczy, że najprawdopodobniej źle podłączyłeś układ.
Po 2 primo - układ jest idiotoodporny ciężko go zepsuć czy zniszczyć błędnym podłączeniem. Może jakby człowiek mocno się postarał i podłączył go do sieci trófazowej to pewnie by wybuchnął ale tak to nic złego nie powinno się stać.
Dziękuję kolegom za rady, naprawdę układ działa świetnie.