19 Kwietnia 2026, 09:56:19 czas Polski

Autor Wątek: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.  (Przeczytany 464061 razy)

kozio

  • Gość
Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1080 dnia: 03 Września 2015, 20:55:34 czas Polski »
Słuchajta bary łajta,

Właśnie ściągnąłem sketchup'a i jestem ciekaw czy znacie jakieś filmy dla początkujących gdzie można nauczyć się podstaw i nie kaleczyć na początek. Pracowałem kiedyś w photoshopie i widzę podobieństwo ale widzę też różnicę. poproszę o jakieś linki jak macie sprawdzone.

Dzięki wasz  oddany Kozio ;D

Offline Henry

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1081 dnia: 03 Września 2015, 21:01:59 czas Polski »
Ja to się uczyłem z
https://www.youtube.com/watch?v=YGdLwE4Ue-c&list=PLMK2xMz5H5ZvY28MrKdFPmNJbODwLgSqj
ale wcześniej znałem różne CAD'y więc było mi łatwiej. Z photoshopem to nie ma nic wspólnego :-)

Offline velsyster

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1082 dnia: 04 Września 2015, 10:01:54 czas Polski »
Ja u zrodel:
http://help.sketchup.com/en/article/36207
tyle ze zrodla sa bardziej nakierunkowane na pierwotne zastosowanie sketchupa - prosta architektura 3D, jak juz ogarniesz concept, nazewnictwo, podstawowe operacje to bedziesz mogl swiadomie szukac w necie kierunkowych filmikow, np Mathias Wandel ma serie o sketchupie z ukierunkowaniem na konstrukcje z drewna:
http://woodgears.ca/sketchup/



Offline Krzysiek_Ełk

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1083 dnia: 04 Września 2015, 12:37:06 czas Polski »
Chyba najlepsza strona na początek http://sketchup.com.pl/tutoriale

kozio

  • Gość
Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1084 dnia: 04 Września 2015, 20:29:12 czas Polski »
Dzięki, zaraz siadam i się uczę. właśnie skułem łazienkę i chciałem ją trochę zaprojektować. jak by co to założę wątek bo z racji że ostatnio mam mało czasu to będę potrzebował od was konkretnej pomocy, jeszcze raz dzięki chłopaki.

Offline Krystian Adam

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1085 dnia: 05 Września 2015, 09:08:34 czas Polski »
Witam. Od kilku dni męczy mnie jedna sprawa. Czym można zrobić kołki żeby zrobić wstawię inaczej kołek do flekowania

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1086 dnia: 05 Września 2015, 10:58:11 czas Polski »
1. na tokarce
2. kupić tzw. sękownik , tj.   komplet  wiertło + drugie wiertło/wycinak korka.

Offline Krystian Adam

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1087 dnia: 05 Września 2015, 12:16:30 czas Polski »
Acha to dzięki tomek za szybką odpowiedź

Offline arturs

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1088 dnia: 05 Września 2015, 16:30:19 czas Polski »
Panowie, prośba.. dzisiaj przywiozłem z tartaku deski 4x20x200cm na takie ogrodowe "doniczki" - w zasadzie takie niskie na 20cm o wymiarach 1x1m lub 1x2m.. mokre toto bo wczoraj przetarte,  ale już ostrugałem wstępnie ze wszystkich stron i nie wiem czy już można altaxem penetrinem przeciągnąć pierwszą warstwę.. żona suszy głowę żeby jej porobić ale nie wiem czy nie za mokre..

Offline Paweł 46

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1089 dnia: 05 Września 2015, 17:44:27 czas Polski »
Za mokre niech chociaż tydzień w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu poleżą.
Ale jak żona każe, to nie poradzisz, tyle, że na 100% się zeschnie i szpary mogą nawet do 5mm powstać jak wyschnie.
Poza tym szybciej schnie nie pomalowane.
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline Rizer

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1090 dnia: 05 Września 2015, 22:43:39 czas Polski »
To ja też poproszę o radę. Czy jak zaolejuje deski sosnowe, wilgotne, zasiniałe do głębokości max 2mm to drewno się wysuszy i sinizna sobie zdechnie i zniknie?
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

mily68

  • Gość
Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1091 dnia: 05 Września 2015, 22:50:34 czas Polski »
Myślę, że sinizna jak już się pojawi to nie zniknie - co najwyżej można zapobiec jej rozprzestrzenianiu się. Jedyny ratunek aby się jej pozbyć na zawsze to usunąć zasiniałe fragmenty. Olej jako że wsiąka w drewno znacząco utrudni jego schnięcie. Jednym słowem (wg mnie) olejowanie mokrego i zsiniałego drewna jest chyba pozbawione sensu.
Edit: Możesz zsiniałe drewno pokryć jakimś ciemnym kolorem - wtedy "siniaki" będą najmniej widoczne.

Arturs - uświadom żonę, że jak wyschnie (drewno, rzecz jasna) to popęka, być może ześmigli się, porobią się szpary i będzie do d..y - w każdym bądź razie będzie niezadowolona (choćbyś nie wiem jak się przyłożył).
« Ostatnia zmiana: 05 Września 2015, 22:56:08 czas Polski wysłana przez mily68 »

Offline Rizer

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1092 dnia: 05 Września 2015, 23:26:15 czas Polski »
Właśnie natknąłem się na stwierdzenie, że drewno chociaż lekko wilgotne przy olejowaniu powinno się pokrywać olejem z jednej strony tak aby olej powoli mógł przesiąkać w głąb drewna a wilgoć miała gdzie uchodzić. No niby ma sens ale czy czasem wilgoć nie wyjdzie nawet przez zaolejowane drewno(wychodzi raczej para wodna niż po prostu woda która faktycznie miałaby dość trudno się tak przesiąknąć na zewnątrz). Co o tym sądzicie?  Ja myślę że za dużo tu teorii a za mało praktyki i w rzeczywistości taki sposób nic nie daje...
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline arturs

Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1093 dnia: 06 Września 2015, 10:02:00 czas Polski »
co sinizny to chyba przed olejowaniem trzeba by penetrinem albo czymś takim pomalować chociaż raz, wnika dosyć głęboko,jest biobójczy i nie tworzy powłoki.. na pewno nie zaszkodzi a jak siedzi tam jakiś syf to powninien go ubić..

Za mokre niech chociaż tydzień w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu poleżą.
Ale jak żona każe, to nie poradzisz, tyle, że na 100% się zeschnie i szpary mogą nawet do 5mm powstać jak wyschnie.
Poza tym szybciej schnie nie pomalowane.

to wiadomo, kwestia ile przez te parę dni przeschnie.. normalnie to od ojca bym przywiózł ale nie ma wyjętego wolnego drewna 40mm wyschniętego szerokoego na 20cm i z transportem miałbym problem

Arturs - uświadom żonę, że jak wyschnie (drewno, rzecz jasna) to popęka, być może ześmigli się, porobią się szpary i będzie do d..y - w każdym bądź razie będzie niezadowolona (choćbyś nie wiem jak się przyłożył).

to moja żona wie...  tyle że to co robię raczej nie będzie za bardzo widoczne i jak skręcę na wkręty to może się od razu nie rozleci, dokładnie to mają być kolejne takie "cosie" jak na zdjęciu.. normalnie bym dechy walnął na pół roku u ojca czy u siebie na podwórko (w końcu piździ jak w kieleckim :) ).. nigdy mokrego nie malowałem, i w zasadzie nie wiem czy te parę dni coś zmienią bo to w końcu kawał dechy..

mily68

  • Gość
Odp: Pogaduszki 24h o wszystkim i o niczym.
« Odpowiedź #1094 dnia: 06 Września 2015, 11:10:12 czas Polski »
Parę dni faktycznie nic nie zmieni. Jak mus to rób, najwyżej po zimie wywalisz/zmienisz/poprawisz.