Sam stałem przed dylematem zakupu wiertarki stołowej kilka lat temu i musiałem wybierać wśród chinoli w przedziale cenowym do 400zł więc wybór padł na Dedra 7710 bo miała najmniej wad z wszystkich podobnych

. Oczekiwałem, że będzie luz na pinoli, mała sztywność całej konstrukcji ale w porównaniu z innymi klonami DED7710 jest najcięższa, ma odlewany stolik oraz podstawę i kadłub, a do tego dość mocny silnik i 12 biegów w połączeniu z dość dobrym uchwytem 16mm. Jak to u mnie bywa poddałem ją znacznemu tuningowi usunięcia luzów na wysuwie pinoli za pomocą blaszek z brązu, całą kolumnę z podstawą zalałem żywicą epoksydową wymieszaną z piaskiem kwarcowym i żelastwem jakie miałem pod ręką - potem na wibrator

i utwardzanie. Wstawiłem łożyska na kołach pasowych itp. modyfikacje i nawet jakieś delikatne rzeczy w metalu frezuję.
Trzeba pamiętać że wiertarka stołowa z Lidla, czy McA z Casto nie mają już odlewanych podstaw i stolików tylko wytłoczki z blaszki co znacznie pogarsza osiowość wierceń i nie wiem na czym jeszcze zaczęli w nich oszczędzać porównując podobne wiertarki do dedry, chyba że sama dedra też została poddana menadżerskim modyfikacjom
