Jeśli chodzi o cięcie na dołączonej do piły tarczy to muszę przeprosić i się poprawić - cięcie płyty jest chyba całkiem przyzwoite (nie wiem czemu wydawało mi się inaczej) - niech każdy oceni sam.
Krawędzie z prawej strony na pierwszym zdjęciu są dość mocno postrzępione (jak dla mnie).
Warto przed cięciem okleić miejsce rzazu dobrej jakości taśmą malarską - od lewej strony (od dołu) - gdzie płyta jest narażona na większe strzępienie. Jeśli mamy stępioną piłę - można okleić przed cięciem również prawą stronę, znacząco poprawia się jakość cięcia.
btw
Pilarka ma ciąć wzdłużnie i to jej najważniejsza funkcja - więc najważniejsza jest prowadnica. DeWalt ma świetne rozwiązanie montowania jej w określonych miejscach w profilach z przodu i tyłu blatu. Przesuw za pomocą korbki jest rewelacyjny. Po dokładnym ustawieniu prowadnicy nie trzeba się więcej martwić o dokładności.
Filmik dość dobrze to obrazuje(DWE 7451) ale zasada jest taka sama w tańszym modelu.
https://www.youtube.com/watch?v=KUicIoXgWMEOglądałem przedwczoraj odpowiedniki DW745 - Metabo i Makitę - wrażenia dość fatalne, Makita jakaś taka... papierowa, prowadnica nie przemawia do mnie, w Metabo - pokruszona klamka zacisku

Przy nieustannym kurzu - obawiam się że te sposoby mocowań nie sprawdzają się na dłuższą metę. Piła ma służyć mnie a nie ja mam skakać wokół niej ze szmatką.
Zamarzyło mi się Hitachi (mam m.in ich starą pancerną ukośnicę z serii 8 osiem) - niestety nie produkują pilarek

( - no cóż za rozczarowanie!

Po wielu latach zajechałem poprzednika DW745 i sam szukam teraz następcy. Biję się z myślami pomiędzy 10XC a 745. Nie wiem czy stawiać na sprawdzone rozwiązania (chociaż padł silnik w DW i nie mogłem już go naprawić - za dużo elektroniki) czy próbować czegoś nowego i niebieskiego. Dylemat jak w lodziarni

Pozdrawiam
