Powoli biorę się do pracy. Palce nie bolą więc kiedy się zapomni i puknie o coś tym środkowym to zaczyna boleć dopiero

Dziś szafki z płyty fornirowanej. Jedna taka fikuśna.
Poćwiczylem jeszcze czopy do przyszłej realizacji czyli balustrady.
Odwiedził mnie też Robson i sprawdził co tam mam i ile to warte. Ogólnie wyszło że warte swojej ceny

Po nowym roku myślę już zacząć pełną parą. Fajnie znów trzymać narzędzia w rękach.
Pozdrawiam