To może uzasadnię dlaczego pytałem
Jako że posiadam tynki bardziej wapienne i przed malowaniem szpachlowało się tu i tam,a następnie gruntem.
Malowało się fajnie,i na koniec niespodzianka szpachla zawinęła się na wałek mimo gruntowania(moja teoria-grunt nie wniknął głęboko i nie spoił szpachli z podłożem szybko wysychając),ale dałem radę

Można powiedzieć że może nie wysechł albo ominąłem coś,nic z tych rzeczy,na dworze lato i tego samego dnia nie malowałem.W drugim pomieszczeniu już rozrobiłem grunt tak żeby ściana(powłoki,szpachle)napiły się jak najwięcej tworząc mocne podłoże do malowania.I tu już nie było niespodzianek
Dlatego jestem zdania żeby za pierwszym razem rozcieńczyć choć trochę 20% a drugim razem już nie
I to jest mój przepis,nie zmuszam nikogo,może nie mam racji,ale u mnie zadziałało