Ponieważ zapraszasz do dyskusji i polemiki to proszę bardzo.
Po pierwsze : politura jest spirytusowym roztworem szelaku, który w nim się tylko rozpuszcza. Więc wprowadzaniem w błąd jest stwierdzenie o gruntowaniu szelakiem , gruntujesz politurą.
Przepis na politurę , proporcje - 30 g szelaku , 100 ml denaturatu odwodnionego ( 99,5%) 1 g olejku kamforowego.
Spirytus musi być bezwodny , im więcej wody tym gorsza politura. Obecność wody powoduje smugi i zmatowienia warstwy. To co Ty określasz pozostałością oleju może być smugami po wodzie. Jeśli chodzi o tempo odparowywaniu spirytusu w zależności od ilości rozpuszczonego w nim szelaku , to jest akurat odwrotnie . No tu się trochę zagalopowałeś, tempo odparowywania spirytusu tak naprawdę zależy od temperatury otoczenia.
Po drugie : politurowanie robi się tylko tamponem od początku do końca. Pędzel tylko w przypadku konieczności politurowania snycerki , ale to bardzo rzadko . Polituruje się z reguły blaty i gładkie fronty. Oleju w czasie politurowania używa się tylko w pierwszej fazie ,minimalne ilości , kiedy drewno szybko chłonie politurę . Każda następna faza ma min. za zadanie usunięcie oleju.
Po trzecie : co do zacierania to nie masz racji nie ma żadnego materiału ściernego ,który zamyka pory . Materiały ścierne polerują ale to nie jest zacieranie porów. W zależności od typu i jakości drewna nie zatarte pory powodują powstanie mikroskopijnych zagłębień w politurze ,które są odwzorowaniem faktury drewna. Może się powtórzę ale dobrze nałożona i dobrej jakości politura wygląda jak tafla szkła położona na drewnie. Każdy inny uzyskany efekt jest lakierowaniem ale nie politurą. Tak było , tak jest i mam nadzieję ,że tak będzie.
Po czwarte : żadna nowoczesna chemia nie ma zastosowania przy politurze.
Po piąte : drewno barwi się przed politurowaniem. Barwienie i politurowanie to dwa osobne procesy i nie miesza się ich. Domorośli teoretycy ,którzy zarzucają YT najróżniejszymi przepisami na politury i sposoby politurowania po prostu fantazjują .
Po szóste : dla uzyskania wysokiej jakości politury dobrze jak robi się kilkudniowe odstępy w nakładaniu kolejnych warstw a już obowiązkowo pomiędzy kolejnymi fazami.
Zrób taką próbę. Na jednym kawałku drewna nakładaj warstwę po warstwie po wyparowaniu z niej spirytusu a na drugim nakładaj kolejne warstwy z jednodniową przerwą.
W pierwszym przypadku będziesz po prostu mazał raz za razem politurą z miernym efektem natomiast w drugim przypadku już po trzeciej lub czwartej warstwie będziesz miał połysk.
Politurowanie wymaga czasu ,spokoju , "lekkiej ręki" i temperatury otoczenia nie wyższej niż 20-22 stopni Celsjusza.
Po siódme : dobry stolarz to i politury się napije.
