Dobra. Prace mocno ruszyły. Ludzie w tym czasie całe warsztaty postawili a ja z jednym łóżkiem się bawię

no ale czas czas.
Pierszy problem jaki napotkałem to by dociąć idealnie równo wszystkie elementy. Niestety zanim przyjedzie mi nowa piła

trza kombinować. Postanowiłem wyrównać frezarką. Trza sobie radzić. Zrobiłem sobie kątownik ze sklejki i kawałka jesionu który jednocześnie jest szablonem pod tuleje kopiującą.
Ściskając elementy do równego cięcia ściskam również kątownik co daje mi pewność, że nic się nie przesunie.



Wyrównało idealnie

Następnie nawiercanie otworów pod kołasy.



Do poprzeczek narysowałem linie idealnie w osi frezu i na materiale.


Wyszło jak wiertarki wielowrzecionowej


Elementy wezgłowia spasowane.

Jutro tylko do hurtowni pozałatwiać "służbowe" tematy i jeden pomiar i będzie dalszy postęp prac.
Żeby Akwa mi już nie dogryzał

Byłoby trochę szybciej ale pogubiłem się w tej stercie materiału a niestety nie ponaklejałem etykiet
