To porównanie do dłuta to raczej nie pasuje. Nożem do zciągania izolacji z przewodu też się można skaleczyć. Ale jak dłutem spieprzysz ptasie pióro, to najwyżej szafka brzydko wygląda. Jak zrobisz źle krzesło, to albo będzie tak chwiejne, że nikt na nim nie usiądzie, albo najwyżej się pod siedzącym rozleci.
Jak się coś spartaczy w elektryce, to może i na wygląd wszystko działa, ale pożar wskutek zwarcia, lub złego połączenia to jeszcze pestka w porównaniu ze śmiercią po porażeniu.
Czy nikt nie czytał, lub słyszał o wypadkach porażenia w instalacjach, gdzie przecież wszystko działało?
Proszę więc nie bagatelizować tego tematu. Tym bardziej, że autor wspomina o jego brakującej wiedzy.
A tak dla porównania to czy ktoś radziłby jakiemś forumiczowi wykonać całą konstrukcje dachu samemu, bo przecież posiada on piły, wiertarki, strugi i młotek, a w drewnie to już coś tam dłubał?
Ekektryka radzę zaprosić przed rozbudową i dogadać się, co będzie można przygotować samemu, zanim ten wykona końcowe prace i pomiary.