Dobra. Kuchnia w końcu zatwierdzona. Drobne zmiany zaszły ale to drobiazgi.
Dziś pokażę w jaki sposób rozpisuję sobie materiał.
Najpierw odręczne rysunki od góry. Osobno dolne szafki i osobno górne. To pozwala mi wyeliminować pomyłki i psikusy wyobraźni. Zajmuje to kilka minut a mamy czarno na białym wszystko. Ułatwia to wyliczenie każdej blendki by szerokość finalna nie była wynikowa.
Oczywiście można to w komputerze wklepać ale ja osobiście nie lubię.
Uwzględniam najpierw wszystkie stałe wymiary jak zmywarka, piekarnik itp. Dopasowuję do przyłączy. Wychodzi mi ile miejsca i gdzie mam co pozwala na skonstruowanie jakiś logicznych szafek a nie "zapchaj dziurów".


W tym momencie mam już gotowca to rozpisania formatek.
W tym przypadku mam jeszcze rzut od przodu bo chciałem wyliczyć te same wysokości po prawej i lewej stronie lodówki. Niestety nie zrobiłem zdjęcia a kwity na warsztacie.
Każdą szafkę rozpisuję osobno.
Lewa rubryka to korpus potem hdfka i na końcu lakiery.
Od razu zaznaczam. Inni fachowcy pewnie robią inaczej ale ja robię tak od lat. Tak przywykłem i tak mi dobrze.


Blendy dolne i cokoły w rozpisce dolnych szafek a górne w górnych.
Pózniej dopiero łączę takie same elementy by nie wprowadać w rozkrój kilka razy tego samego.
Rozpiska taka od zera to około 3 godziny. W tym oczywiście wyliczanie wymiarów szafek.
Na dziś tyle
