Czytajac coraz wiecej na forum i bedac coraz bardziej wkreconym w stolarstwo postanowilem i ja zalozyc swoj watek.
Pomieszczenie na warsztat dostalem od tesciow. Jest to czesc zabudowan gospodarczych pochodzacych z polowy ubieglego wieku. Pomieszczenie jest male (3,5x4,5m) i dosc niskie (ok 2,1 m).
Najwiekszym jego mankamentem jest jednak to, ze nie mieszkam od niego 100km i zabawa z drewnem ma charakter weekendowy. Z tym musze jednak zyc.
Pomieszczenie dostalem na jesieni 2016 i zeby do niego wejsc musialem je odgruzowywac ze dwa dni:)
Efektem odgruzowywania byla masa starych meblowych plyt wiorowych pochodzacych z PRLowskich regalow i mebloscianek. Problem jednak w tym, ze na tak malej powierzchni trzeba bylo je gdzies trzymac - walaly sie wiec w kazdym kacie.
Pierwsza praca bylo postawienie scianki dzialowej na konstrukcji drewnianej obitej plyta osb. Wygladala tak:

Potem przyszla kolej na pierwsze meble. Zrobilem dwa stoly robocze, ktore powolily mi troche uporzadkowac swoje graty:

Potem przyszla zima i sezon sie zakonczyl. Pomieszczenie jest nieogrzewane wiec zima trzeba odpuscic:/
Na wiosne ruszylem z nowymi pracami. Podloga byla zwietrzala i nierowna wiec postanowilem ja wypoziomowac. Przy okazji pomyslalem o tym zeby instalacje odciagowa puscic pod podloga (pisalem o niej w innym watku). Polozylem wiec legary, miedzy nimi rure pcv 110 wyprowadzona na zewnatrz (tam bedzie ukryty odciag).




Legary wypoziomowalem najlepiej jak moglem. Przytwierdzilem katownikani do podlogi, a pod spod wprysnalem pianke montazowa.
