Minęły prawie 2 miesiące od ostatniej aktualizacji... W tym czasie trochę się wydarzyło chociaż postępy nie są tak spektakularne jakbym chciał.
Budowę ogrodu zimowego muszę łączyć z innymi obowiązkami i zajęciami i czasu niestety nie zostaje zbyt dużo.
Ale do rzeczy. Ponad miesiąc czasu czekałem na kafelkarzy, aby przyszli położyli gres na tarasie. Pod gres poszły elektryczne maty grzewcze.
Efekt jak poniżej. Czas oczekiwania na kalelkarzy wykorzystałem również do wszyszlifowania konstrukcji i pomalowania. Do malowania użyłem lazury Remmers, kolor Rustykalny Dąb czy jakoś tak. Generalnie sąsiad określił kolor na miodowy.


Gres został położony z delikatnym spadkiem od strony domu, tak aby woda spływała z tarasu. Do czasu aż zakończę ogród, łącznie ze ścianami/oknami jeszcze trochę czasu minie, więc chciałem przewidzieć odpływ wody w przypadku deszczu.
Po położeniu gresu okazało się że dolna belka od strony ogrodu wystaje o ok 1 cm. Musiałem znaleźć sposób aby ją zestrugać. Postanowiłem zrobić prosty jig i użyć frezarki GW. Szło to powoli ale przynajmniej równo. Na struganiu 7 metrowej belki musiałem poświęcić prawie cały dzień...


