Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Dariusz Popławski w 11 Kwietnia 2016, 22:38:07 czas Polski
-
Tak jak wspomniałem przy powitaniu też zabieram się za wykonanie tej strugnicy.
Zaczynam jednak nietypowo bo nie od pracy w drewnie ale od stali :)
Najpierw dociski wkładane w otwory blatu i nogi strugnicy.
W wyposażeniu stołu jest chyba jeden docisk ja zrobiłem od razu dwie sztuki.
(https://i.imgur.com/hrYIFQw.jpg)
Materiały na 2szt:
śruba trapezowa M24 o skoku 5mm ok 0,5m
nakrętki trapezowe M24/5
pręt fi25mm
płaskownik 30x15 ok 0,35m
nakretki M24/1,5 2szt
podkładki M24 grub 4mm 4szt
Stopy docisków (grzybki) są na przegubie kulowym tak jak u Sjoberga
Na czołach stóp sa nakładki z twardego tworzywa (tarnamid)
(https://i.imgur.com/dib74CL.jpg)
Rekojeści ścisków z drewna dębowego
Trochę przesadziłem ze średnicą gwintu (u Sjoberga jest jak oceniam ok 18mm) ale kupowałem od razu śrubę na dociski i postanowiłem że będzie trochę solidniej :)
(https://i.imgur.com/Kgl0rP1.jpg)
wkrótce podam orientacyjny koszt materiałów na te dociski, no i nadal czekam na wymiary listew z tworzywa w oryginalnych dociskach Sjoberga :)
-
No no, fiu fiu.
Jestem pod wrażeniem. Czemu tak puźno się zabrałeś za to? Miałbyś zamówienie u mnie. Zresztą i tak zamówię o ile będziesz miał ochotę wykonać na zamówienie.
Dociski wyglądają lepiej niż oryginalne. Jedna sugestia opierając się na oryginalnym. Nie ma potrzeby dodawać nakrętek, bo docisk sam się klinuje w otworze, a gwint dodałbym dłuższy. Jutro podam ci wymiary tego elementu z twożywa i jak sobie życzysz, wymiary docisku.
Ciekaw jestem jak sobie poradzisz z imakiem.
Czekam na więcej.
-
Z tymi nakrętkami u dołu też miałem takie zdanie jak Ty, ale oryginalny docisk
http://www.tendotools.com/nl/diversen/sjobergs-werkbanken/hobbyreeks-werkbanken/toebehoren/sjobergs-qsh-quick-release-sergeant-
ma gwint więc i ja zrobiłem. Miałem też inny dylemat ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Mianowicie oryginalny ścisk ma na swojej pionowej szynie fazę . Jej wykonanie na tej szynie (pręcie fi 25mm) to nie problem ale zrobienie takiej fazy wewnątrz otworu przesuwanego ramienia już takie proste nie będzie. Ponieważ mam ściski rurowe (które sam robiłem) i tam nie ma tego ścięcia więc i tutaj nie zrobiłem. Ściski mimo to trzymają doskonale , chociaż na razie robiłem próbę po włożeniu go do dębowego klocka który bardzo mocno zacisnąłem w solidnym imadle ślusarskim. Przy okazji od razu uniknąłem tego błędu ze średnicą otworu który Ty popełniłeś :)
Zrobiłem otwór fi 26mm i jest idealnie. Powiększanie dużych otworów o niewielką wartość to naprawdę masakra, więc wcześniej trzeba to dokładnie wymiarowo ustalić.
Wiem że wykonanie otworów w blacie to będzie w moich warunkach wyzwanie ale już mam na to jakiś pomysł :)
Czekam na wymiary listewek w dociskach ;)
-
Ten link nie działa: "404 Not Found" ---- może ten: http://www.tendotools.com/nl/sjobergs-qsh-quick-release-sergeant-33635.html
zdjęcie niżej
-
Mam pytania, jaka jest średnica wewnętrzna i wysokość tulei przesuwającej się po pręcie fi 25 mm i skąd zdobyłeś nakładki z tworzywa na stopy dociskowe?
-
Dzięki. A tutaj zdjęcie oryginalnego ścisku.. albo wyjątkowej siły użyto, albo ta szwedzka stal... ;)
(https://i.imgur.com/FyRZJ5K.jpg)
-
Wysokość tulei 30 mm, średnica wewn 25,5mm. Nakładki na stopki wytoczone z tarnamidu.
-
Orientacyjne koszty materiału na ściski pionowe:
śruba trapezowa M24/5 0,5 metra koszt ok 30zł
nakrętki trapezowe M24/5 2szt koszt ok 40 zł
płaskownik 30x15 ok 0,4mb koszt ok 10zł
pręt fi 25 dł ok 0,8 mb koszt ok 20zł
materiał na stopy i tulejki ok 10zł
+ prace tokarskie i spawanie we własnym zakresie
Zrobiłem też pieski stalowe:
(https://i.imgur.com/Q01mudp.jpg)
materiał pręt fi 25 dł ok 0,8m koszt ok 20zł
sprężyny - drut sprężynowy fi 2,5 ok 1mb koszt ok 5zł
+ prace tokarskie i frezarskie
(https://i.imgur.com/c7tK7qD.jpg)
nacięcia na pow roboczych ścisków robiłem z ręki szlifierką kątową i trochę koślawo wyszło ;)
-
:P mistrzostwo świata i okolic i do tego jeszcze skromny!!!
-
Podoba mi się ta sprężyna po całości w imaku.
-
Jakość wykonania... szacun!
-
Witam .
Potwierdzam ,oryginalne ściski ,,Sjobergs" są kiepskiej jakości .
Do swojej strugnicy ,,pieski"wtoczyłem z Buku i spisują się doskonale .
Pozdrawiam .
-
Dzięki za pochwały :D.
Trudno mi się odnieść do tej jakości sjobergowskiej stali użytej na ściski ale zgięcie stalowego pręta o średnicy 25mm wymaga sporej siły. Na pewno łatwiej o zgięcie kolumny jeśli zaciskany przedmiot jest wysoki bo wtedy jest dłuższe ramię na którym działa siła. Stal na kolumnę powinna być lepszej jakości ( ja użyłem stali w gat 45) ale też i takiej którą można spawać, bo trzeba przyspawać krążek (podkładkę) na której opiera się ścisk po włożeniu w otwór blatu.
Wracając do piesków- Sjoberg ma też w ofercie pieski aluminiowe, noszę się z zamiarem wykonania również kompletu takich miękkich ścisków. Trochę rzeźbię a kontakt ostrza dłuta (czy struga) ze stalowym pieskiem nie jest przyjemny ;)
Dlatego chcę zrobić komplet takich ścisków z tarnamidu. To materiał z grupy poliamidów o doskonałych właściwościach mechanicznych. Zrobiłem sobie z niego główkę pobijaka i sprawuje się doskonale.
Wieczorem wrzucę fotkę.
-
Uważnie czytam Twój wątek, też dołączam się do pochwał. Mam pytanie:
- w zestawieniu materiałów na ściski pionowe podajesz materiał fi 25 mm - jaką mają średnicę po obtoczeniu?
-
Materiał na ściski - pręt powinien mieć średnicę fi 25 na gotowo , gdybym taki miał obyłoby się bez toczenia. Jednak ja dysponowałem sporo grubszym i musiałem go do tej średnicy doprowadzić. Otwory w blacie będę robił wiertłem fi 26 robiłem już próbę współpracy tych średnic (otwór w kawałku drewna o grubości 85mm)
tak wygląda mój pobijak z główką z tarnamidu
(https://i.imgur.com/lHqG4i8.jpg)
a to przygotowany materiał na pieski do strugnicy
(https://i.imgur.com/o0tzngF.jpg)
-
Nieźle to wygląda. Też będę musiał zamówić trochę śrub. Ja pieski zrobiłem z bukowego kołka - też działają - one akurat nie przenoszą aż tak dużych obciążeń jak dociski.
-
Do prośby autora wątku nawiązując i przepraszając za opuźnienie (praca w terenie) obiecuję jutro wczołgać się pod mojego sjoberga i zmierzyć co trzeba.
Pozdrawiam
-
Nie ma sprawy - terminy to podstawa ;D. Robię sobie powoli te dodatki a ponieważ szarpnąłem się na wykonanie wszystkiego we własnym zakresie więc roboty trochę będzie. Skończyłem już imaki z tworzywa. Wieczorem jak znajdę czas wrzucę zdjęcia. Teraz jestem właśnie na etapie kompletowania elementów obu głównych docisków stołu więc wymiary tych listewek przy prowadnicach są dla mnie istotne. Przy okazji jeśli możesz i będzie to widać spójrz na sposób ich połączenia z blachą korpusu. Z góry Ci dziękuję i pozdrawiam.
-
Pieski "miękkie" do SJOBERGA zrobione
(https://i.imgur.com/DPRBgtW.jpg)
Sprężyny ze szprych (40gr sztuka) kratkowanie zrobiłem dłutem :)
Materiał tarnamidowy pręt fi 25. W otworze ( na razie jednym) prezentują się znakomicie.
-
Zabieram się powoli za oba główne dociski stołu.
Materiał już prawie skompletowany. Brakuje jeszcze tych nieszczęsnych listewek na których wymiary wciąż czekam...
(https://i.imgur.com/lRdtIFb.jpg)
potrzebne mi też te dwa oznaczone na poniższym zdjęciu wymiary
(https://i.imgur.com/c4gWdjn.jpg)
oraz te nieszczęsne listewki (?) po jednej stronie jest jedna po drugiej 2 ze śrubami reg. Chciałbym też poznać sposób ich mocowania w korpusie zacisku, kto pomoże ? :)
-
Widać, ze stawiasz na wysoką jakość pracy, wszystko wygląda jak oryginał. Podaj wymiary elementów, też chcę zrobić takie imadło.
-
Witam.
z jednaj strony jest pojedyczy element
-
Teraz jak masz gotowy korpus wygięty to wymiar tych listewek musisz dopasować do korpusu. Chyba że korpus jest identyczny jak oryginał.
Też mam w planach takie imadło
-
Coś mi nie wysłało pełnej informacji
Z jednaj strony jest pojedyńczy element poślizgowy o wymiarach 10mm na 25mm.
Z drugiej jest zespolony poślizgowy i stalowy. Każdy o wymiarach 10mm na 25mm.
Ten pojedyńczy jest na stałe zespolony z korpusem natomiast ten zespolony element ma w stalowej części wykonane dwa otwory w które wchodzą zamontowane na korpusie dwa trzpienie (albo na odwrót). Dzięki temu element ten nie ma możliwości wysuniecia się z konstrukcji, a jednocześnie pozwala na ruch poziomy.
Jedna uwaga.
Do przykrecenia docisku do strugnicy uzywane są konfirmaty. Zwykły wkręt zaklinuje się w drewnie i będą kłopoty z odkreceniem, gdybybtaka konieczność zaistniała.
Wymiary docisku podałem w załącznikach pdf w moim wątku.
Pozdrawiam.
-
Jeszcze fotografie
-
Lirobert dzięki, trochę się naczekałem ;D ale to jest dokładnie to o co mi chodziło, trzeba brać się do pracy.
-
Zmieniłem nieco plan pracy przy strugnicy. Na tym etapie zabiorę się za prace w drewnie a dopiero później wrócę do imadeł aby to wszystko właściwie ze sobą współpracowało.
Jak imadła będą gotowe wtedy podam wszystkie wymiary z rysunkami.
Materiał przygotowany
Najpierw wykonanie podstawy stołu.
(https://i.imgur.com/1V77hfN.jpg)
Wstępnie przeszlifowanie szlifierką taśmową i pocięcie na wymiar
przypalenia świadczą że łatwo nie było :D
(https://i.imgur.com/mrO2b4e.jpg)
Wykonanie otworów to kolejne wyzwanie (mam tylko mały statyw do wiertarki) ale się udało.
(https://i.imgur.com/tajiEOD.jpg)
krawędzie otworów wyszły naprawdę super, do wykonania otworów użyłem wiertła (freza) do zawiasów puszkowych i wiertarki Celma na statywie
(https://i.imgur.com/VPkXfXK.jpg)
-
Wybrania na stopach stołu zrobiłem frezarką górno wrzecionową. Niestety frez sięgnął tylko do ok1/3 grubości, resztę trzeba było usunąć przy pomocy dłuta.
(https://i.imgur.com/S5CHwo0.jpg)
a tak wyglądają obie sklejone nogi
(https://i.imgur.com/JdHlGhR.jpg)
-
Wybrania na stopach stołu zrobiłem
dlaczego tak mało ? ni jak tam wyczyścić śmieci. ;)
-
Chcę zrobić stół jak najbardziej przypominający oryginał a ten ma właśnie takie małe wybrania ;)
(https://i.imgur.com/taIhA6Y.jpg)
-
Chcę zrobić stół jak najbardziej przypominający oryginał
Ok. powodzenia :)
-
Nie mogłeś dorobić sanek do frezarki i frazowac wybrania od czoła?
-
Mogłem, ale ja lubię pracować dłutami , zresztą po to je przecież kupiłem :)
-
Pora na połączenie obu nóg listwami poziomymi. Muszą być wszystkie jednakowej długości i przycięte dokładnie pod kątem prostym .
Zrobiłem sobie bardzo przydatny ruchomy stół do mojej piły tarczowej
(https://i.imgur.com/8r3qiEV.jpg)
Wystarczy zebrać wszystkie listwy w jeden, pakiet ścisnąć jednym ściskiem, potem drugim dopiąć do sanek na pile , przyciąć, następnie obrócić o 180 stopni (ścisk trzymający je w pakiecie musi być cały czas zaciśnięty ) ponownie przymocować do sanek piły w odpowiedniej długości i ponownie przyciąć.
(https://i.imgur.com/Ji9vs4z.jpg)
Niesamowite ułatwienie w pracy :) Sanki są na tyle duże że spokojnie przytnę blat stołu w poprzek. Bez obrzeży blat ma szerokość 48 cm i grubość 8,5 cm.
Jutro montuję podstawę stołu
-
Sjobergs nabiera kształtów
skręcona podstawa stołu
(https://i.imgur.com/ojYhdb7.jpg)
(https://i.imgur.com/VMyJow0.jpg?1)
listwy łączące nogi mają przekrój 90x34 i długość 1040 mm
podwiert pod śrubę wykonałem sednikiem fi 26 mm
otwór pod śrubę - wiertło fi 10,3 mm
każde połączenie kołkowane dwoma kołkami fi 8 i skręcone śrubą M10x120, bez klejenia na wypadek ew demontażu
(https://i.imgur.com/ygfQJoh.jpg)
teraz zabieram się do pracy nad blatem
-
każde połączenie kołkowane dwoma kołkami fi 8
Jak dla mnie za mała średnica
-
Powtórzę po raz kolejny staram się zrobić tak jak w oryginale, chyba wiedzą co robią ;)
(https://i.imgur.com/AM0DhjA.jpg)
-
W tym wypadku kołki chyba pełnią rolę ustalajacą położenie niż przenoszaca obciążenia
-
Też tak sądzę, główny ciężar blatu i naciski przenoszą nogi. Listwy wzdłużne mają spory przekrój i dzięki temu oraz spajających je z nogami mocnymi śrubami zapewniają stabilność całej konstrukcji. Kołki mają w zasadzie ustalić położenie tych listew. Po skręceniu całości podstawa to jeden wielki monolit nic nie skrzypi i ani drgnie. A blat i szafka (którą też planuję zrobić) na pewno jeszcze zwiększą tę stabilizację.
-
Hejka przez Ciebie "ślinka mi cieknie" ;)
Szacun za robotę i prezentację .I chyba sam muszę się zabrać do roboty ::)
-
Gratuluję postępów.
Szkoda że ja nie miałem tego rysunku jak robiłem swoją strugnicę.
A odnosnie blatu to moim zdaniem powinieneś najpierw skleić a potem formatować.
Pozdrawiam i powodzenia.
Ps. Jak zamierzasz je skleić? Będziesz robił według oryginału?
-
Blat już się klei
(https://i.imgur.com/a3BjClq.jpg)
Zrobię go nieco inaczej niż w oryginale ale zachowam grubość i wszystkie pozostałe wymiary.
W mojej wersji jest to jak widać sklejka dwóch blatów. Na licowej stronie blat z długich listew bukowych grubości 46mm a na spodzie blat grubości 38mm (klejonka z mikrowczepami)
Po sklejeniu przytnę blat na potrzebny wymiar 1255 x 480 a potem przykleję na około listwy o przekroju 110x60
Przy okazji na zdjęciu widać że gwint na końcach sjobergowskich zacisków może się przydać ;)
Rysunki znalazłem na stronie Sjoberga (pdf do pobrania) są to rysunki (instrukcje montażu) dodawane do zakupionych stołów. Są wykonane starannie i choć nie mają istotnych wymiarów mogą być dużym ułatwieniem przy samodzielnym wykonaniu takiej strugnicy.
-
Po sklejeniu blatu pora na obróbkę jego długich boków
(https://i.imgur.com/9R4d1DR.jpg)
Boki planowałem ręcznie strugiem, jak widać na fotkach Sjobergs i jego zaciski już pomagają w dalszej budowie stołu:)
Blat jest przycięty na długość z naddatkiem ok 2cm
Ze względu na jego masę przy takim ustawieniu musiałem nieco dociążyć podstawę
(https://i.imgur.com/FwY7m3e.jpg)
boki blatu splanowane i przygotowane do przyklejenia listew bocznych,
(https://i.imgur.com/3CWad08.jpg)
teraz pora na cięcie poprzeczne na wymiar
-
Cięcie poprzeczne blatu planowałem na stacjonarnej pile tarczowej ale masa blatu nie pozwalała na jego swobodny przesuw na sankach (zbyt duża część blatu była poza stołem piły )
Dlatego też cięcie to wykonałem przy pomocy ręcznej pilarki tarczowej prowadzonej przy listwie. Ponieważ pilarka (Makita 5704) ma max głębokość cięcia 66 mm, cięcie musiało być z konieczności poprowadzone z obu stron blatu. Szczęśliwie udało się tego dokonać :).
Belki opasujące blat przycięte zostały w jednym przejściu (grubość 60mm).
Na zdjęciu jest przycięty na wymiar blat (wymiary 1255x480x85 ) wstępnie przeszlifowany szlifierką taśmową
(https://i.imgur.com/I7xxPiV.jpg)
A tu cały blat z opaską w kawałkach czekający na sklejenie
(https://i.imgur.com/bThstNR.jpg)
Przyklejone listwy wzdłuż długich boków blatu,
(http://)
-
Belka biegnąca wzdłuż blatu strugnicy od strony frontowej ma z lewej strony wycięcie szerokości ok 400mm na imadło.
Drugie takie samo wycięcie będzie też w belce czołowej blatu od strony drugiego zacisku.
(https://i.imgur.com/OO4i8CY.jpg?1)
Zapomniałem napisać że teraz blat nie leży na swoim docelowym miejscu (jest od niego odsunięty o ok 10mm przekładkami ), gdyż chciałem w ten sposób nie upaprać klejem konstrukcji pod blatem :)
-
Blat opasany wokoło belką o przekroju 110x60.
Belki wzdłuż krótszych boków zostały dodatkowo przykręcone wkrętami długości 180mm
Należy pamiętać o dokładnym usytuowaniu tych otworów bo ich osie są w pobliżu linii otworów w blacie.
Łby krętów muszą schowane poniżej powierzchni aby nie kolidowały ze szczęką imadła
Widok blatu od spodu- widoczne wycięcia na imadła
(https://i.imgur.com/Tw4O4gA.jpg)
Otwory w blacie wytrasowane, powierzchnia blatu wyrównana i przeszlifowana.
(https://i.imgur.com/DjCeOTN.jpg)
Wiercenie otworów
(https://i.imgur.com/2FKylmv.jpg)
Wiertarka na statywie, wiertło sednik fi26 z przedłużką, statyw dociśnięty imakiem
Na skraju zdjęcia widać ścisk, którym dociśnięta jest podkładka pod wykonywanym otworem, aby uniknąć poszarpania jego krawędzi przy wyjściu sednika
-
gratulacje! fajny pomysł na wiercenie :)
-
Wiertarka na statywie,
Jest to dobry sposób . czy sprawdziłeś po takim odwróceniu wiertarki pion wiercenia , bo nie zawsze on się zgadza .
-
Nie sprawdzałem , ale otwory zostały wykonane dokładnie prostopadle do powierzchni blatu. Zresztą jeśli w normalnym ustawieniu wiertarki otwory są wykonywane pionowo tzn że kolumna statywu jest w pionie i obrócenie wiertarki nie tylko o 180 stopni ale o dowolny kąt musi zapewniać prostopadłość ;)
-
Że ja takowej nie miałem to szkoda wielka.
-
jeśli w normalnym ustawieniu wiertarki otwory są wykonywane pionowo tzn że kolumna statywu jest w pionie i obrócenie wiertarki nie tylko o 180 stopni ale o dowolny kąt musi zapewniać prostopadłość
To jest teoria , ja jako praktyk nie piszę na próżno i wierz mi że nie zawsze jest prosto w pionie.
Dlaczego?
bo ustawiasz "fabrycznie "pion wiercenia względem wewnętrznej powierzchni stołu statywu , zaś przy obróceniu wiertarki bazą jest dolna powierzchnia stołu statywu. I tu przy złych odlewach (brak równoległości górnej i dolnej powierzchni stołu ) może być błąd.
W statywie Wolfcrafta np by obrócić wiertarkę trzeba obrócić w stole pionową rurę (sześciokątną ) i tam może też wystąpić niedokładność pionu.
najważniejsze , że wyszło Ci dobrze. :)
-
W takim razie masz rację :) ja po prostu widziałem że obie płaszczyzny statywu były obrabiane (frezowane), zarówno płaszczyzna robocza jak i podstawa od spodu. I założyłem bez sprawdzania że zachowano wzajemną równoległość tych płaszczyzn oraz prostopadłość otworu w którym jest osadzona kolumna statywu. Szczęśliwie tak faktycznie jest. To stary, polski jeszcze PRL-owski statyw, robiono wtedy raczej starannie takie rzeczy chociaż pewnie wszędzie znalazło by się wyjątki. Na pewno wpływ ma też sposób zamocowania wiertarki- tutaj jest taka kajdanowa obejma o wysokości ok 70mm chwytająca tę Celmę bezpośredni za jej cylindryczny korpus.
W każdym razie poszło sprawnie i bez wyszczerbień krawędzi i co najważniejsze prostopadłe, a co by nie mówić trochę obawiałem się wykonania tych otworów :)
(https://i.imgur.com/7kS5PkK.jpg)
-
Za Dariusz Popławski, z tym ułożeniem w pionie po odwróceniu to nie zawsze tak jest hehehe Ja mam niby fajny sprzęt Bosha, elektronika Panie.. a niestety jak wierciłem u siebie w ten sam sposób, to trzeba było korygować ten "pion"..
Fajna robota! Może niedługo i ja zrobię sobie jakiś fajny stół :)
-
chętnie taki kupię :P
na zrobienie na moich maszynkach brak szans, a na kupienie org brak pieniędzy :'(
-
W zasadzie SJOBERGS ELITE 1500 jest zrobiony :D
Blat połączony jest bezklejowo z podstawą za pomocą 4 kołków fi16/60 (jakby co taką średnicę przewiduje producent ;))
Usiadł na niej bardzo ładnie.
Na razie położona jedna warstwa oleju.
Teraz zajmę się imadłami i w nieco dalszej przyszłości szafką.
-
I to logo...
Tylko patrzeć, jak oferty "oryginalnych" stołów za pół ceny zaleje internet. ;) :)
Piękna robota. :)
-
Stół piękny. Ale logo bym sobie odpuścił
-
Logo powinno brzmieć Dariobergs ;)
-
Moim zdaniem.logo to juz naruszenie prawa.
Ale stół ładny.
Gratuluję .
-
Stół zrobiłem wyłącznie na własny użytek, to miała być moim zamierzeniu jak najwierniejsza kopia tego stołu, a logo jest jego częścią, dlaczego miałbym go nie umieścić i dlaczego jest to w takich warunkach naruszenie prawa.
-
Wywołałem dyskusję, choć to był tylko żart, jednak...
Gdybym zrobił takie dzieło sztuki (niechby nawet było wierną kopią oryginału), to umieściłbym na nim własna nazwę. Jeli nie przez czysty egoimz (czyt.: dumę), to dla potomnych. Że był kiedyś ktoś, kto zrobił taki majstersztyk. :)
Ale nie będę Tobie w tryby się wciskał. :)
-
Zrobiłem powykonawczą inwentaryzację mojego Sjobergsa. Poniżej zdjęcie. Niektóre listwy konstrukcji podstawy są grubsze niż w oryginale ale dowiedziałem się o tym dopiero później i po prostu szkoda mi było strugać takie piękne drewno ;).
Podobnie blat, jest o 1cm węższy , ale za to o 1cm dłuższy dlatego rozstaw otworów imakowych mam jednakowy, u Sjoberga jest z tym różnie. Wieczorem wrzucę wszystkie moje rysunki z jakich korzystałem przy budowie tego stołu.
tak to wygląda wymiarowo
(https://i.imgur.com/3BQ9Ghx.jpg)
-
Stół piękny. Ale logo bym sobie odpuścił
ja też.. w ogóle tytuł tego wątku jak i bliźniaczego wątku Roberta powinien brzmieć "Strugnica jak .. " albo "Strugnica na wzór .."
Stół zrobiłem wyłącznie na własny użytek, to miała być moim zamierzeniu jak najwierniejsza kopia tego stołu, a logo jest jego częścią, dlaczego miałbym go nie umieścić i dlaczego jest to w takich warunkach naruszenie prawa.
bo to nie jest Sjobergs Elite tylko Twoja kopia..
mimo że wygląda identycznie to nie jest zrobione w fabryce..
powiedzmy że ża dwa lata coś Ci się popsuje.. odwiedzi Cię kolega z forum, który nie będzie wiedział, że to kopia i pomyśli że to drogie ale słabe, albo nie wiem, sprzedasz, pójdzie dalej itp. jakbyś zrobił kopię mercedesa też nie możesz użyć logo mimo że całego złożyłbyś tak samo..
a co do strugnicy to świetna robota..
-
Strugnica jak się patrzy, jak jeszcze zamontujesz imadła, dociski,........ to szkoda będzie na niej pracować ;)
Remastered chyba bardziej pasuje do masteringu płyt muzycznych , może ja byś napisał Copied by Darek & son, to kolegów by tak logo nie raziło.
-
Niestety koledzy mają rację logo totalnie nie potrzebne i nie ważne czy robisz to na użytek własny czy też nie. Skopiowałeś logo więc poniekąd właśnie popełniłeś przestępstwo, dlatego, że automatycznie zgodnie z literą prawa strugnica stała się podróbką, a mówiąc ściślej - sama produkcja już jest nielegalna. Nie jest ważne, że robisz to dla siebie.
Piękna strugnica, zacne wykonanie - szkoda, że umieściłeś to logo :(
-
Czary mary... ale jakie logo? :)
Kawał porządnej roboty...
-
Czary mary... ale jakie logo? :)
Kawał porządnej roboty...
Panie mistrzu fotoszopa :) Jeszcze tutaj: http://i901.photobucket.com/albums/ac217/darik47/IMG_8410_1.jpg
-
Witam,
Czytam wypowiedzi co poniektórych szanownych forumowiczów i nie mogę ogarnąć o co ludziom chodzi?
Może to jacyś przedstawiciele firmy Sjobergs albo co? WTF? o co Wam Chodzi?
Jakbyście zobaczyli na stole napis "SONY" to tez byście grymasili? A Może powiecie, że młotka samemu też nie można zrobić, bo ktoś to już wcześniej wymyślił i opatentował? Paranoja jakaś. Jeszcze raz powtórzę stół ma być wierną kopia oryginału, ba nawet lepiej ma być podrasowaną jego "lepszą wersją" w naszym subiektywnym mniemaniu. Stół jest robiony ręcznie i tylko i wyłącznie na własny użytek stąd nie ma mowy o jakieś działalności zarobkowej kosztem producenta. Temat tutaj założony miał pełnić misję edukacyjna i pokazać ze jak się bardzo czegoś chce i umie to można to zrobić samemu (i nie potrzeba do tego wielkich pieniędzy). Pokazujemy dokładnie tutaj proces produkcji naszego stołu, który zgadza się wygląda niemal identycznie jak oryginalny to takiej psia mać było naczelne założenie. Wiedza jaką tutaj przekazujemy jest ogólno dostępna (producent sam udostępnia rysunki techniczne - jedynie dopytaliśmy o lika szczegółów osoby które posiadają oryginał) i chcemy wspomóc tutaj inne osoby, które marzą o takim stole, a nie stać ich na oryginał lub stać ich ale chcą go zrobić samodzielnie dla własnej satysfakcji. Ojciec jeszcze chyba nie podawał kosztorysu ale planujemy to zrobić na koniec. Co do samego loga - tak wykorzystaliśmy logo (ale jest ono dostępne dla każdej osoby - udostępnia je sam producent na swojej stronie internetowej). Rozumiem, że ktoś nie chciałby umieszczać takiego loga na swoim stole ale my chcemy i jako osoba prywatna mogę sobie wytapetować tym cały dom i nikt nie ma nic do tego.
Idąc waszym tokiem rozumowania nie domyślenia jest nawet narysowanie odręczne takiego loga na kartce papieru. W temacie jest jasno napisane ze to jest kopia stołu a nie stół orginalny. Odnoszę wrażenie, ze niektórzy tutaj mają utaj problem z tym, że stół jest zbyt perfekcyjnie podrobiony, (tak nie boję się użyć tego słowa) a chyba tutaj właśnie o to chodziło.
-
WTF? o co Wam Chodzi?
młody a taki pyskaty!!!
Trochę grzeczniej chłopcze! I zapomniałeś, że pierwszy wątek to przedstawienie się- tam mogłeś się wykrzyczeć.
I nie przechwalaj się, że taki super perfekcyjnie zrobiony, bo w wątku niżej jest napisane, że niektóre wymiary są złe!.
A co do logo- to już zostało ustalone, że nie macie prawa go używać, bo jest to plagiat. To są znaki towarowe, handlowe, ale widocznie w gimnazjum cię tego jeszcze nie nauczyli.
-
@Konrad Popławski
Nie o to chodzi. To, że producent udostępnia projekt i logo nie znaczy, że można to ze sobą łączyć. Idąc zatem Twoim tokiem rozumowania można rzec, że jeśli Sony udostępnia swoje logo (a robi to np. w materiałach prasowych opisując dokładnie zakres i sposób jego użycia) to robiąc radyjko w domu mogę je takim logo oznaczyć.
Owszem, trzymając sobie je w domu na biurku teoretycznie mogę bo kto mi zabroni?
Pokazując jednak Wasz produkt (który de facto jest piękny, perfekcyjny i chwała Wam za to, że się podzieliliście!) użycie logo wychodzi poza domowe ściany. Tak to zwyczajnie działa. Nie ma się co naburmuszać i twierdzić, że jesteśmy kupą niewdzięczników bo komuś logo nie pasuje. Trochę wyolbrzymiasz uwagi tych, którzy o tym pisali.
Podam inny przykład. Lego. Chciałem kiedyś napisać aplikację, która będzie nijako e-instrukcją do zestawów Lego. Zobacz, jakie mają obostrzenia: http://www.lego.com/pl-pl/legal/legal-notice/fair-play (http://www.lego.com/pl-pl/legal/legal-notice/fair-play) a przecież logo jest udostępnione!
Spójrz na to chłodniej. Napisz do producenta o zgodę na takie użycie znaku, niech wyrazi na to zgodę i temat nie istnieje.
-
Konrad. Luzuj stringi. Nikt tu nikogo nie obraża ani nie krytykuje. Logo sjoberg możesz sobie na czole wytatuowac ale umieszczone na identycznym stole zakrawa o plagiat. Umieszczenie takich zdjęć na forum wystarczy aby mieć złą opinie.
Stół bajka.
-
@Konrad Poplawski
1. Wrzuc troche na luz. Strasznie agresywnie piszesz.
2. Stolu tu raczej nikt nie krytykuje bo jest po prostu piekny!
3. Kwestia loga i praw do jego uzywania to jest temat rzeka. Ze stricte prawnego punktu widzenia, jesli Sjobergs nie zarejestrowal swojego znaku w odpowiedni sposob to jest szansa, ze to co zrobiliscie nie jest nielegalne. Ale prawdopodobnie jest. Pozostaje kwestia "dobrego smaku" - ale to juz kazdy w swoim wlasnym zakresie i sumieniu musi przetrawic.
4. Powiem Ci tak - jak bym zrobil tak dobry stol to ostatnie co by mi przyszlo do glowy to umieszczenie na nim czyjegos loga. Zrobcie swoje wlasne - bo jest sie czym chwalic.
-
Ja jakbym natkną się na taki stół (powiedzmy ktoś wam podprowadza zawartość warsztatu wraz ze stołem-czego nie życzę) a ja o tym nie wiem że kradzione(złodziej ściemnia że w spadku dostał) to bym go potraktował jak oryginał -bo nigdzie nie jest napisane że to wierna kopia,oprócz wątku na forum DiD. Kopia nie znaczy gorszy,a wręcz odwrotnie i już jak chcecie umieszczać fotki w sieci to bym na fotce napisał że to kopia i po bólu,chyba że się mylę :-\
-
W wątku od początku było napisane, że realizacja jest kopią wyrobu komercyjnego i nie jest to projekt zarobkowy więc trochę nie rozumiem wzburzenia poprzedników użyciem zmodyfikowanego logo, nikt też nie przypisuje tu sobie praw do cudzej twórczości i nie czerpie z niej korzyści więc posądzenia o plagiat chyba nietrafne co najwyżej może to być nieuprawnione użycie znaku towarowego . Swoją drogą w sąsiednich wątkach debatuje się na temat możliwości obejścia przepisów np. prawa budowlanego i tam nikt oburzony się nie ujawnia, a tutaj taki wysyp "praworządnych".
-
@wojo72
Obejście prawa <> Złamanie prawa :)
Tutaj obejściem jest to by autorzy napisali do właściciela stosowne zapytanie pokazując ową relację i zdjęcia z budowy czy mogą tego użyć i już.
-
@m-kola
nie chcę wchodzić w szczegóły innych wątków ale nie do końca jest tak jak piszesz: obejście prawa != złamanie przepisów wtedy gdy efekt końcowy jest również zgodny z przepisami a w niektórych opisywanych propozycjach tak nie było, zresztą ja osobiście jestem zwolennikiem jak najmniejszej ilości przepisów ograniczających swobodę obywateli więc mnie to nie razi, bardziej hipokryzja i tworzenie na forum TWA.
-
Do Sylwek - Szanowny Panie, proszę wskazać (zacytować) gdzie i kogo obraziłem. Jeśli nie umie pan tego zrobić to proszę o przemyślane wypowiedzi następnym razem.
I nie przechwalaj się, że taki super perfekcyjnie zrobiony, bo w wątku niżej jest napisane, że niektóre wymiary są złe!.
Wymiary nie są złe tylko właśnie specjalnie inne, bo jest to wersja poprawiona stołu, a zmiany są celowo wrodzone po dokładnym wcześniejszym przemyśleniu sprawy.
Po drugie co już ktoś wcześniej wyżej zauważył logo również jest zmodyfikowane tak aby
a) nie było wątpliwości, że to nie jest oryginał tylko wersja nasza (a nawet jeśli by zostało oryginalne to i tak niczego to nie zmienia)
b) był tutaj odzwierciedlony pierwiastek naszego wkładu własnego przy jednoczesnym możliwie bliskim odzwierciedleniu oryginału.
Nam się takie logo po prostu podoba i kropka.
W swojej wcześniejszej wypowiedzi nie odnosiłem się w żaden sposób do krytyki wykonania stołu. Uważam że każdy ma prawo podać konstruktywną krytykę i absolutnie tego nie neguje. Swoją drogą to nie widziałem, żeby ktoś napisał coś krytycznego. W poście odnosiłem się tylko i wyłącznie do zabobonnego podejścia w odniesieniu do loga firmy. Podkreślam jestem osobą prywatą i nie zakładam firmy masowo produkującej stoły wyglądające jak Sjoberga za 25% ceny rynkowej i udającej ze problem nie istnieje
Jeśli ktoś z firmy Sjogergs poprosi o usuniecie zdjęć z logiem to je usuniemy. Jakby kto pytał to informuje że zdzierać go nie będziemy ;). Inna sprawa, że cała ta akcja tak naprawdę działa na korzyść formy niż na jej szkodę. W końcu konstruujemy coś co nam się podoba i uważamy że jest świetne jakościowo, parafrazując nie kopiujemy byle czego.
Znawców prawa proszę o linka do przepisu prawa, który zabrania robienia fotografii z użyciem przerobionych materiałów promocyjnych firmy w domowym zaciszu i udostępniania ich publicznie w necie.
-
obejście prawa != złamanie przepisów wtedy gdy efekt końcowy jest również zgodny z przepisami
Bez dwóch zdań!
...hipokryzja i tworzenie na forum TWA.
Każde forum ma swoje TWA dlatego ja nie spinam się tylko wyrażam swoje zdanie. Jeśli twórcy tego stołu stoją na stanowisku, że to logo sobie zostawią to ich sprawa. Jak użyją w ten sposób mojego wówczas będę się spinał.
Jak to mówią: racja jest jak d*pa, każdy ma swoją ;)
-
Znawców prawa proszę o linka do przepisu prawa, który zabrania robienia fotografii z użyciem przerobionych materiałów promocyjnych firmy w domowym zaciszu i udostępniania ich publicznie w necie.
Znawcą prawa nie jestem ale jeśli chodzi o plagiat to jest jawny i ukryty. Definicja za Wiki:
Plagiat ukryty występuje wtedy, gdy autor przejmuje fragmenty z cudzego utworu bez podania źródła i pierwotnego autora, a następnie wplata je do własnych wywodów[2]. Odnosi się to nie tylko do dosłownych zapożyczeń (słowo w słowo), ale również na odwzorowaniu danego utworu przy użyciu innych wyrazów, oddających jednak dokładnie tę sama treść i konstrukcję myślową (rodzaj wywodu).
W myśl tego to, że zmodyfikowaliście logo nie czyni go automatycznie "nieplagiatowym".
Co do użycia znaku to przykładów jest wiele (jak wspominane przeze mnie logo Lego jeśli czytałeś) lub np takie coś: http://znakitowarowe-blog.pl/cudzy-znak-towarowy/
Zrobione na własny użytek więc teoretycznie można dyskutować z mądrzejszymi w tej materii. Ja w każdym razie bym tego nie umieścił podobnie jak i bym nie zrobiła takiego cacka.
Producent nie każe Wam tego zlikwidować bo.. o tym nie wie. Poinformuj to to będziesz miał okazję się przekonać, jaka będzie jego reakcja.
-
Strugnica jest świetna, pewnie jak będą skończone imadła, będą równie świetne, dyskusja natomiast nadmiernie ostra. Gdyby na stronach Sjoberga lub na jego wyrobach, przy logu było napisany wyraźna zakaz kopiowania ( co jest stosowane przez wiele firm) to dyskusja byłaby w pełni uzasadniona. Również gdyby plany rysunki były zdobyte nielegalnie, to byłby powód do hałasu ( sam już kilkakrotnie protestowałem przy próbie korzystania z nielegalnie zdobytych planów maszyn Matthiasa Wandela).
Inna sprawa, że jak chciałem wykonać maszyny na kulki oparte na projektach Paula Grundbachera, to mimo, że opierałem się tylko na zdjęciach i filmach i wprowadziłem w nich zmiany, to drogą e-mailową pytałem go o zgodę - uważałem, że tak będzie w porządku.
-
Producent nie ma takiej mocy aby zmusić mnie do zniszczenia elementu stółu ze znakiem zawierającym jego logo. Jedynie co może i ma do tego prawo to oprosić o usunięcie zdjęć z logiem. Podkreślam ewentualne sankcje mogą mnie spotkać jeśli nie zastosuje się do jego prośby - tj. nie usunę zdjęć. Dotyczą one publikacji zdjęć a nie loga bo ja robię to na własny użytek. Wykonany stół jest moją własnością a nie Sjoberga i nie ma tu znaczenia że się na nim wzorowałem. To jest właśnie pobożne życzenie wszystkich producentów, aby ludzie nic niczego sami nie robili tylko kupowali od nich gotowe.
-
Mylisz się kolego w tym miejscu:
Wykonany stół jest moją własnością a nie Sjoberga i nie ma tu znaczenia że się na nim wzorowałem.
Zaczynamy mówić o dwóch różnych rzeczach. Ty mówisz o problemach związanych z tym, że zrobiłeś to sam. A my mówimy o logo. To ma znaczenie w dalszej dyskusji. Skoro producent udostępnia materiały umożliwiające zrobienie takiego samego stołu to to jest w porządku. Nikt nie pisał, że nie powinniście go robić.
Jeśli natomiast zaczynasz stosować znaki towarowe łudząco podobne do producenta to to jest nie w porządku. I o tym jest ta rozmowa.
Jeśli uważasz, że masz rację to napisz do producenta i zakończ tę dyskusję uzyskaną zgodą.
Kolega amigorg tak zrobił i było OK.
Kiedy zaczniesz produkować coś zarobkowo zrozumiesz o czym mowa.
Gdybyś przykładowo zdekompilował mój program, usprawnił/zmienił i pokazał światu to też byłby plagiat pomimo iż własnoręcznie przepisałeś go na swoim komputerze.
-
Pomijając logo to stół i ściski super. Może ktoś z forumowiczów zaczął by takie stoły robić i sprzedawać za rozsądną cenę? Na polskie realia to cena sjobergs jest abstrakcyjna a przecież jak się ma sprzęt i dojście do dobrego/taniego materiału to taki stół można zrobić za ułamek ceny oryginału (oczywiście bez logo i nieco zmodyfikowany by się nie przyczepili z sjobergs).
-
Gratuluje cierpliwosci budowniczym stolu. Dzielicie sie zdobytym doswiadczeniem a w odpowiedzi nic nie warta gownoburza.
-
Gratuluje cierpliwosci budowniczym stolu. Dzielicie sie zdobytym doswiadczeniem a w odpowiedzi nic nie warta gownoburza.
Dlaczego jeśli ktoś ma jakieś uwagi to zaraz jest to gównoburza? Czy każdy powinien ślepo godzić się na wszystko co mu pod nos podkładają?
Nikt nie odbiera zasług budowniczym stołu, nikt nie kwestionuje ilości włożonej pracy i świetnego efektu.
Pomimo burzliwego tematu udaje nam się utrzymać w miarę rzeczową i spokojną dyskusję. Czy nie po to jest forum?
-
Skoro producent udostępnia materiały umożliwiające zrobienie takiego samego stołu to to jest w porządku.
Mam pytanie do wykonawcy . Czy na tych planach też było narysowane logo w miejscu jego występowania ?
-
A taki fajny był wątek.
Proponuje zamknąć temat praw autorskich w tym wątku i otworzyć nowy temu tematowi poświęcony.
I mam nadzieję że autor wątku dalej bedzie kontynuował dzielenie się podtepami w pracach i nie obrazi się . Moglbym podzielić się kilkoma uwagami na temat oryginalnosci wykonania, ale nie bardzo mi wypada jako autorowi takiego samego wątku.
Pozdrawiam.
-
W końcu konstruujemy coś co nam się podoba
To tak gwoli ścisłości.
Skonstruowane, to było przez producenta. Wyście tylko wykonali lekko zmodyfikowaną kopię.
Poza tym:
I zapomniałeś, że pierwszy wątek to przedstawienie się-
Panie mistrzu fotoszopa :) Jeszcze tutaj:
:D :D :D :D
A stół do d... ;) ;) ;)
-
Wykonanie rewelacja. Jakby autor napisał o tym kosztorysie to byłoby super. No i ile mniej więcej czasu zajęło wykonanie? Co do logo to jakieś niepotrzebne zamieszanie. Jakby zarobkowo produkować to byłoby nie w porządku a na własny użytek jest ok.
-
W pełni popieram propozycje aby zamknąć wątek praw autorskich. Ja ze swojej strony przedstawiłem argumenty kierujące naszym działaniem. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza... no cóż trudno. Skupimy się na dalszym dokumentowaniu postępów budowy. Chętnie odpowiemy na techniczne pytania.
Pojawiło się pytanie:
Czy na tych planach też było narysowane logo w miejscu jego występowania ?
Na samych planach loga nie było - to jest rysunek techniczny i nie zawiera takich detalów jak usłojenie drewna i miejsce umieszczenia loga. Miejsce to można było łatwo wyznaczyć oglądając dostępne w intrenecie dobre jakościowe zdjęcia oryginalnego produktu (np. spośród dostępnych materiałów samego producenta).
Ktoś wspomniał jeszcze o sytuacji: a co jeśli ktoś inny zacznie masowo podrabiać stoły w oparciu o nasz projekt? Cóż mogę powiedzieć - jego sprawa i ryzyko poniesienia konsekwencji z tego tytułu. To już jest jawne łamanie praw i zarabianie na czyimś biznesie.
-
Faktycznie wątek przesunął się w bok... ZAMYKAMY sprawę logo i skupiamy się na wykonaniu strugnicy :)
-
Trwają prace nad imadłami
Prowadnice. Kątownik hutniczy 60x60x6 , profil prostokątny 40x20x2
(https://i.imgur.com/r0crnVD.jpg)
Przygotowany materiał do montażu imadeł.
Ważny moment, właściwe ustawienie osi nakrętki - będzie to miało znaczący wpływ na płynną pracę imadła
(https://i.imgur.com/UdM7luK.jpg)
-
Ta część wątku jest dla mnie szczególnie interesująca.
Te białe wkładki do prowadnic, to poliamid techniczny? Który? Jakie wymiary?
-
Cieszę się, że temat wrócił na właściwe tory. Też jestem ciekawy tych ślizgów.
-
Tak. białe listwy prowadzące są właśnie z poliamidu (dokładnie to tarnamid) mają przekrój 10x25 i długość 320mm (cała długość stelaża) Na każde imadło jest ich dwie.
-
To imadło od góry doszczelnia się do spodu blatu stołu, nie ma żadnego kasowania luzów? Myślałem że w wykonaniu sjoberga za tą cenę jest na jaskółczy ogon, przy takiej konstrukcji to cena oryginału jak na polskie warunki kosmos.
-
Właśnie z tego powodu nieco zmodyfikowałem konstrukcję moich imadeł.
U Sjobergsa wygląda to tak
(https://i.imgur.com/wJPKG4j.jpg)
Moje imadła mają taką konstrukcję:
(https://i.imgur.com/DF7wHFM.jpg)
Generalnie imadła w tym stole to jakby bardzo niska szuflada która ma kasowanie luzów z boku. U Sjoberga szuflada przesuwa się bezpośrednio pod blatem pomiędzy nim i korpusem stelaża, w moich imadłach zarówno pod jak i nad profilem są stalowe listwy , których grubość jest tak dobrana aby ten luz był minimalny zapewniający płynny ruch docisku. Faktem jest że najistotniejsza jest możliwość kasowania luzu bocznego, tak aby długa szczęka imadła (600mm) pracowała zawsze równolegle do krawędzi stołu, nawet gdy zaciskamy coś z boku szczęki. Luz pionowy też ma znaczenie, bo po prostu nie powinno go być.
No i współpraca drewna z metalem (w tym przypadku przesuwanie się profila bezpośrednio po blacie jakoś mnie nie przekonywało :)
Tak wygląda spód mojego stołu przed przymocowaniem sanek:
(https://i.imgur.com/WEFKIMH.jpg)
listwy stalowe mają przekrój 40x4 i długość 320, każda jest przykręcona do blatu trzema wkrętami 5x30, łby wkrętów stożkowe schowane poniżej powierzchni listwy.
-
Imadła już zmontowane, zespawane i pomalowane.
(https://i.imgur.com/PP6i0vF.jpg)
Imadło montowane z przodu stołu musi mieć dwa otwory przez które przechodzą imaki, w tym mocowanym od czoła stołu nie trzeba ich robić. Sjobergs na wszelki wypadek dziurami obydwa.
Imadła od spodu. Na pierwszym planie widoczne dwie śruby dociskowe kasujące luz poziomy na prowadnicach.
(https://i.imgur.com/7ARPrfO.jpg)
Imadła z pokrętłami przygotowane do montażu pod blatem stołu.
Pokrętła trzeba jeszcze skleić. Długość cylindrycznej części pokrętła 300mm, jej średnica 30mm - materiał bukowy trzonek od łopaty- cena 6zł.
(https://i.imgur.com/1R4e6v9.jpg)
-
Gratulacje. Robota o jakości Q.
-
A dziękuję :), jakoś sprawnie mi to poszło i co najważniejsze płynnie się kręcą. Zależało mi też na tym aby po zmianie kierunku obrotów nie było tzw. martwego obrotu (mam taki w imadle ślusarskim) nie jest to tragedia ale to przyjemne jak kręcimy w przeciwnym kierunku i szczęka imadła rusza bezzwłocznie tam gdzie trzeba. Np w moim strugu (mały Stanley z małym kątem natarcia ) zmiana kierunku obrotów przy wysuwie noża to prawie półtora obrotu bez żadnej reakcji noża. Już kombinuję jak to zmienić :)
-
Imadła zamocowane na spodzie blatu.
Każde z nich jest przykręcone 8 konfirmatami (po 4 na każdą stronę imadła)
Dokładny ich rozstaw podaje Sjobergs na swojej stronie w pdf dot montażu stołu. Są tam też podane wymiary i głębokość wybrań pod nakrętkę i haczykowate zakończenia stelaża (lepiej je widać na następnym zdjęciu)
Nakrętki w imadłach Sjobergsa są cylindryczne i o sporo mniejszej średnicy (wynika to zapewne z mniejszej średnicy gwintu jak sądzę ) niż u mnie.
Przy montażu imadła i nawierceniu otworów pod konfirmaty należy zwrócić uwagę na prostopadłą (do krawędzi blatu) pracę sanek z kątownikiem. Kątownik 60x60 a później zamocowana w nim szczęka imadła muszą poruszać się idealnie równolegle do brzegu blatu.
Na tym etapie nieznaczna nawet milimetrowa korekta ustawienia stelaża względem blatu ma tu znaczenie.
(https://i.imgur.com/8w6jlth.jpg)
Zapomniałem napisać co być może jest oczywiste ale nie dla wszystkich . Należy dobrze dobrać średnicę wiertła pod konfirmaty. Wskazane jest też przed ich wkręceniem lekko zwilżyć je olejem lub smarem. Buczyna to twarde drewno, ukręcenie wkręta lub zniszczenia gniazda pod klucz w główce wkręta jest w tym przypadku wysoce prawdopodobne ;)
Widok imadła od tylnej strony, widoczne listwy ślizgowe pomiędzy którymi przesuwają się sanki
(https://i.imgur.com/MtuhWf8.jpg)
Nie wiem jak jest w oryginale ale u mnie krawędź blachy stelaża wypadła ok 3mm od krawędzi otworów w blacie :)
-
Przygotowany materiał na szczęki imadeł.
Wymiary 110x70x600 2szt.
(https://i.imgur.com/546mSKN.jpg)
Widoczne wybrania na prowadnice i śrubę. Należy wykonać dość dużą fazę wokół tych wybrań tak aby mogły w nie wejść spawy łączące profil z kątownikiem.
Szczęka imadła musi idealnie przylegać do kątownika.
(https://i.imgur.com/OSLmXEI.jpg)
Szczęka jest przykręcona do kątownika od czoła 4 wkrętami 6x50 i od spodu również 4 wkrętami 6 x 90 .
Rozstaw tych otworów należy tak ustawić aby wkręty nie kolidowały wzajemnie uwzględniając również położenie otworów pod pieski.
Otwory te wykonałem tak jak poprzednio sednikiem fi 26.
-
Według mnie wątek jest wzorowo prowadzony - krok po kroku widać jak powstaje strugnica. Jedynie brakuje mi opisu, zdjęć w jaki sposób wygięto 5 mm blachę tworzącą "szufladę".
-
Blachę na korpusy imadeł zakupiłem i od razu wygiąłem w firmie która dysponuje odpowiedniej mocy zaginarką krawędziową (koszt materiału z gięciem 2szt - 100zł).
Nie wyobrażam sobie wykonania tej operacji w warunkach domowych przy takiej grubości blachy.
Blachy do moich imadeł zostały wykonane z materiału o grubości 4 mm, skąd masz informację że ta grubość to 5 mm ?
-
W warunkach domowych to pokusiłbym się o wyspawanie korpusów imadeł - blacha 4mm + 2 kątowniki kute.
Trochę więcej zachodu (trzeba uważać na ściąganie mat. przy spawaniu) ale możliwe do wykonania.
Możesz podać wymiary wewnętrzne tego korpusu ?
-
Informację o grubości szuflady można wyczytać z rysunku .
-
Informację o grubości szuflady można wyczytać z rysunku .
Z tego co leży na stole autora :)
A tak na serio to z treści wątku wynika, że grubość to 20mm (profil prostokąt) + 4mm ślizgi stalowe na blacie +1 mm luzu = 25 mm = wysokość przekładek poliamidowych (25x10)
Przydałaby się jeszcze szerokość "szuflady" :)
-
@Dariusz Popławski
Cytat: "Blachy do moich imadeł zostały wykonane z materiału o grubości 4 mm, skąd masz informację że ta grubość to 5 mm ?"
Wydawało mi się, że była informacja wcześniej w wątku, ale tam było tylko odniesienie do rys .pdf w wątku Roberta z dołączonym rysunkiem części imadła i z niego utkwił mi wymiar 5 mm.
-
Przejrzałem sobie wątek Roberta i faktycznie on podaje że blacha jego imadeł ma grubość 5 mm ale z zamieszczonego przez niego zdjęcia nie za bardzo to wynika :). Podał mianowicie że grubość tych listewek ślizgowych z tworzywa u Sjobergsa to 10mm. Listewka sąsiaduje bezpośrednio z blachą , więc powinna być 2 razy grubsza (jeśli założymy że blacha ma te 5mm) a wyraźnie widać m/z że tak nie jest.
Mam więcej doświadczenia ze stalą niż z drewnem i wg mnie wystarczyła by nawet blacha grubości 3mm. Faktycznie zanim zdecydowałem się wyginać te blachy chciałem to zrobić tak jak zaproponował @leku. Na pewno też to zdałoby egzamin. Dobrze wspawane kątowniki hutnicze do prostokątnej stalowej formatki też załatwiły by sprawę. Ale chciałem tak jak wcześniej to już kilkakrotnie wspominałem jak najbardziej wykonać to na wzór szwedzkiego oryginału. Wymiary wewnętrzne mojego korpusu (stalowej szuflady) to 320mm. Ale jeśli ktoś zabiera się za samodzielną budowę to radziłbym zacząć od skompletowania tego wszystkiego co będzie chodziło w środku i dopiero do tego spawać szufladę. Trzeba pamiętać że będzie tam 3 listewki po ok 10mm+ 2profile 40mm + kilka mm luzu na pracę śrub dociskowych + ok 200 mm odstępu pomiędzy profilami. Teoretycznie im szerzej tym stabilniejsza praca imadła ale należy pamiętać aby nie wejść w kolizję z kolejnymi otworami w blacie (aby pieski nie trafiły np w profil czy listwy ślizgowe)
Wracając do pracy nad imadłami. Warto może wspomnieć że z moich śrub 24/5 na odcinku ok 50 mm został stoczony gwint prawie do rdzenia śruby (fi 18,5mm) Ta część śruby wejszła poprzez otwór w kątowniku (większy o 0,2 mm) do główki pokrętła i została w montażu z nią połączona poprzecznie kołkiem sprężystym fi 5mm. Wiertło na otwór pod kołek to ok 4,9mm. Najlepiej zrobić wcześniej próbę.
Obie szczęki imadeł zamocowane. Wszystko chodzi super :)
Kleją się już pokrętła
(https://i.imgur.com/4wXUgaQ.jpg)
Kleją się już pokrętła
-
leku napisał
... z treści wątku wynika, że grubość to 20mm (profil prostokąt) + 4mm ślizgi stalowe na blacie +1 mm luzu = 25 mm = wysokość przekładek poliamidowych (25x10)
no nie do końca ;) 20 profil + 2 ślizgi stalowe po 4mm (nad i pod profilem + ok 1mm luzu mamy więc razem 29mm. Przekładka poliamidowa ma faktycznie wysokość 25mm ale ona nie musi mieć wysokości szuflady, wystarczy że cały bok profilu będzie na niej leżał i tak faktycznie jest.
-
W zasadzie moja strugnica jest gotowa.
Powierzchnia pokryta 3 warstwami oleju lnianego
Widok od przodu
(https://i.imgur.com/n1z7BeA.jpg)
widok od tyłu
(https://i.imgur.com/axOHTxG.jpg)
z dwoma kompletami piesków i dociskami
(https://i.imgur.com/oNDcAvx.jpg)
W planach mam jeszcze zrobić kowadło no i oczywiście szafkę ale na razie to nieco dalsze plany. Szafkę chcę zrobić z klejonki bukowej ( Sjobergs z buku robi tylko fronty szuflad i drzwiczki, korpus szafki jest ze sklejki)
-
Gratuluję.
Bardzo ładnie wyszło.
Czy jest możliwość abyś wykonał na zamówienie taki docisk i imadło?
Oczywiście nie za darmo.
-
wow :)
-
Trudno nie docenić. Gratulacje.
-
Elegancko 8)
-
Niestety nie wykonam odpłatnie żadnych elementów tego stołu.
Tak jak napisałem wcześniej w wątku wszystko co tutaj pokazałem wykonałem czy ewentualnie wykonam wyłącznie na własne potrzeby i do własnego użytku. Nie ukrywam że dyskusja na temat logo w moim wątku ma na moją decyzję istotny wpływ.
Natomiast mogę przekazać każdą wiedzę w tym temacie, którą dysponuję i służyć ewentualną poradą w zakresie samodzielnego wykonania.
-
Niestety nie wykonam odpłatnie żadnych elementów tego stołu.
Czyli nie ma co słodzić ???
Tak w ogóle ten stół wcale nie przypomina tego znanego na,,S'' :P
Nie muszę przypominać że,manipuluję słowami w tym przypadku,może ciut zazdrość zżera i nie będąc zabobonny,uczepił bym jakiś czerwony element w myśl powiedzenia(nie moje,chodzi o zabobony,tak na wszelki wypadek)
"Na zebraniu partyjnym,doszliśmy do wniosku że Boga nie ma,ale niech nas ręka boska broni jeżeli Bóg jest" :P (przerobione,nie wiem kto-wujek googole pokaże oryginalne powiedzenie)
Na koniec off-topu,do sedna "uczeń przerósł mistrza,,jeśli mogę tak napisać ;)
+
-
Wykonanie stołu perfekt,
A mam pytanie czy może Pan polecić firmę która zrobiła szufladę, dać jakieś namiary na ta firmę? Pewnie kilka osób było by chętnych na wykonanie we własnym zakresie takich imadeł ale wygięcie grubej blachy stanowi problem. Ale gdyby można było zamówić gotowy półprodukt to połowa sukcesu. I mam pytanie ile kosztował materiał-drewno na wykonanie stołu?
-
W obecnych czasach znalezienie firmy w pobliżu miejsca swojego zamieszkania to nie problem. Wpisanie w okienku wyszukiwarki frazy "gięcie blach" albo "cięcie i gięcie blachy" itp i po problemie. Trzeba jednak upewnić się czy te firmy nie mają tzw "startówki" tj minimalnej opłaty za wycięcie czy wygięcie. W moim przypadku tak właśnie było ale udało mi się podpiąć moje zlecenie do większego, które zamawiała inna znajoma firma. Nie wszystkie firmy mają te startówki. W przypadku gięcia blachy o takiej grubości potrzebne są naprawdę mocne krawędziarki. Np ja uważam że moje stelaże mogłyby być wygięte bardziej ostro - w narożnikach był spory promień. Nie jest to duży problem ale musiałem np jedną z poliamidowych listew, która leży dokładnie w zagięciu stelaża ( tę stałą) potraktować lekko frezem promieniowym bo nie można jej było dokładnie wpasować w narożnik stelaża . Podejrzewam że Sjobers ma do gięcia tych blach odpowiedni krępownik, gdzie blacha jest wtłaczana stemplem w matrycę, dlatego tam zagięte krawędzie blachy są prawie na ostro. Jeśli ma ktoś dostęp do spawania to warto też rozważyć chyba tańszą opcję spawania kątowników hutniczych 30x30x4 do płaskiej blachy, ale trzeba to zrobić umiejętnie (nie kłaść ciągłej spoiny od razu) tylko robić to etapami.
Drewno na stół kupiłem w baaardzo okazyjnej cenie. Kosztowało mnie z transportem 300zł :). Sklejone w zamówione przeze mnie przekroje .
Nie zdradzę źródła, które zresztą już i tak prawie wyschło... :(
Do tego dochodzi koszt ok 1,5 mb blatu bukowego (szerokość 90cm) grubości 38mm - jego koszt to jak oceniam ok 180zł.
Była to pozostałość materiału którą zamawiał syn na inne realizacje. Miało być co innego, ostatecznie trafiło na blat strugnicy :)
Przypominam że blat mojego stołu to sklejka dwóch blatów tak jak to napisałem w wątku
-
Robi wrażenie precyzja, jakość wykonania i umiejętności wraz z dużą dozą cierpliwości. Cudeńko to. Gratulacje
-
Zdjęcie rysunku blatu strugnicy, może komuś się przyda.
Wymiary oznaczone na czerwono ( w większości) dotyczą spodu blatu
(https://i.imgur.com/vNHeeje.jpg)
przepraszam za niekompletny kawałek papieru z lewej strony- testowałem jakość naostrzenia dłuta i nawinął mi się ten rysunek. Ten w połowie widoczny wymiar to szerokość blatu 600mm.
Zacząłem robić kowadło do tego stołu ale to prosta rzecz więc nie wiem czy warto to pokazywać ;)
-
Coś wątek przycichł...
Czy w górnych, poprzecznych elementach nóg są takie same wybrania jak w dolnych?
-
Wątek przycichł bo nie ma zainteresowanych a ja nadal nie zrobiłem szafki pod stół więc nie mam o czym pisać :)
A wracając do pytania:
W zasadzie wybranie w górnych częściach nóg trzeba zrobić tylko w tej nodze nad którą będzie imadło. Ponieważ blat stołu ma grubość 85mm a biegnąca wokół jego krawędzi opaska 110 mm to różnica między tymi wymiarami wynosi 25mm. Szuflada imadła pod blatem ma wysokość 30mm, a więc jak łatwo obliczyć aby to wszystko swobodnie ze sobą złożyć trzeba zrobić to wybranie na ok 8-10mm (ja zrobiłem na 10).
W razie innych pytań czy watpliwości służę radą.
-
OK. Darku mógłbyś podać miejsce (wymiary) otworów pod śruby spinające nogi (te w poprzeczkach też jeśli można)?
-
(https://i.imgur.com/mFXl42m.jpg)
Tak to wygląda w mojej strugnicy. Listwy spinające nogi mają przekrój 90x34
-
nie tylko stół, ale i rysunki / szkice pierwsza klasa
-
Dziękujemy, ale rysunki super i szkoda że ja tak nie umiem ;)
-
Dzięki :) ciszę się że się podobają, na więcej zapraszam tutaj :
http://darik.digart.pl/galerie/16325/Grafika.html
a tak na poważnie, służę wszelką wiedzą i doświadczeniem zdobytym podczas budowy tej strugnicy, rysunkami oczywiście też :)
-
O rzesz ty..... :o ja też tak chcę :P
Ale do tego trzeba mieć talent :)
Podziwiam,gratuluję i pozdrawiam ;)
-
Darku dziękuję bardzo! :)
-
Witam po dłuższej przerwie :)
Zacząłem wreszcie robić szafkę do mojego SJOBERGSA.
Zdjęcie szwedzkiej strugnicy z szafką jest zamieszczone na końcu 2 strony tego wątku.
Moja szafka ma być w zasadzie taka sama jak w oryginale, zmienię tylko usytuowanie szuflad (u mnie będą z prawej strony- lustrzane odbicie w stosunku do oryginału)
Szafkę chcę wykonać z klejonki bukowej grubości 18mm, dna szuflad i tył szafki ze sklejki.
Oryginalna szafka SJOBERGSA ELITE ma tylko czoła szuflad i drzwiczki z buczyny, reszta to sklejka
Jutro wrzucę jakieś fotki z postępu prac.
-
Sklejony i pocięty na formatki materiał
(https://i.imgur.com/iHGZhOO.jpg)
(https://i.imgur.com/WKE4zvU.jpg)
(https://i.imgur.com/GhLKLJm.jpg)
połączenia ścianek szafki klejone i skręcane konfirmatami
-
Sam robiłeś tą klejonkę? Pytam, bo widzę mikrowczepy.
-
Aż taki zdolny to nie jestem ;D.
Materiał to gotowe płyty o wymiarach 250x18x2000, które skleiłem do uzyskania odpowiedniej szerokości i pociąłem na potrzebne długości.
-
Tak też myślałem.
Darek nie bądź taki skromny. Myślę, że i z taką klejonką poradziłbyś sobie bez problemu.
Strugnica super! Najprawdopodobniej szafka wyjdzie podobnie :)
-
Porządny ścisk kątowy- robiony czy kupiony? jeśli kupiony to można wiedzieć gdzie?
-
Ścisk kątowy, a w zasadzie dwa takie ściski zrobiłem sam (ktoś tu na forum ma takie motto że jeśli coś możesz zrobić sam, to zrób a nie kupuj) uważam że na ogół to co sam zrobię, to zrobię lepiej bo nie oszczędzam na materiale, korzystniejszej konstrukcji, dodatkowej funkcjonalności itp.
-
Jakby Ci sie chcialo, zrob prosze kilka zdjec tego scisku katowego. Wyglada bardzo profesjonalnie.
-
Proszę bardzo :)
(https://i.imgur.com/ZCKS2So.jpg)
(https://i.imgur.com/YDSLeOh.jpg)
(https://i.imgur.com/PsQhx5V.jpg)
-
Dziekuje :)Pieknie i porzadnie wykonane. Zlecales frezowanie elementow czy sam dlubiesz?
-
Przy takiej konstrukcji frezowanie to nie jest najkorzystniejsza technologia. Poza śrubą trapezową i nakrętkami (koszt zakupu na allegro - 0,5mb śruby Tr 12/3 - 7,50; nakrętka trapezowa cylindryczna Tr 12/3- 8zł szt) pozostałe elementy były wycinane laserem. Podstawa- blacha stalowa grubość 8mm, szczęki ruchome i obsady nakrętek -blacha stalowa grubość 12mm. Szczęka stała -kątownik stalowy 80x80x6. Konstrukcja ścisku spawana, nakrętki i rękojeści dodatkowo kołkowane.
Zrobiłem sobie też inne ściski ale chyba za bardzo odbiegamy od głównego wątku :)
-
Moja strugnica wzorowana na SJOBERGS ELITE 1500 doczekała się wreszcie szafki
Całość wygląda tak:
(https://i.imgur.com/bJAYrni.jpg)
To moja pierwsza taka poważniejsza realizacja i mówiąc nieskromnie :) jestem z niej bardzo zadowolony.
Szafka podobnie jak wcześniej strugnica została pokryta 3 warstwami oleju lnianego ale czas oczekiwania zrobił swoje i trochę widać różnicę w odcieniu, który jak sądzę po kilku miesiącach się wyrówna.
(https://i.imgur.com/G25LBA5.jpg)
Szuflady pracują na prowadnicach kulkowych o nośności 40kg każda (koszt 1 kpl 12zł)
Teraz cała strugnica jest naprawdę ciężka, pomimo tego że szafka czeka jeszcze na zapełnienie narzędziami.
-
Cudowna :) Gratulacje
-
Bieda przechwalić czyli brak słów :)
-
Dzięki :) trochę czasu już upłynęło od powstania stołu i często z niego korzystamy (trochę też rzeźbię) ale nadal zwracamy jeszcze uwagę na każdą głębszą ryskę, ciekawe jak długo ;D
-
Tak szczerze. Czy nie uważasz ,że wystające uchwyty szafek narażone są na uderzenie w nie materiałem manipulowanym podczas pracy z boku strugnicy , jak również sam materiał może zostać uszkodzony.
Osobiście w tym miejscu wolał bym nie mieć nic wystającego .
-
Szczerość to podstawa :) ale Twoje obawy są bezzasadne. Po zaciśnięciu deski czy blatu na boku stołu pomiędzy jego powierzchnią i wypukłościami uchwytów jest jeszcze szczelina szerokości 12mm, byłoby raczej nierozsądne pozbywać się tej funkcjonalności. Szafka jak widać na zdjęciach jest cofnięta o dobrych kilka centymetrów w stosunku do pionowej powierzchni roboczej stołu i spokojnie można tam było zastosować takie uchwyty. W oryginale zresztą są podobne wymiarowo tylko metalowe. Staram się przed każdą realizacją przemyśleć wszystko co nie znaczy że nie popełniam błędów ale w tym przypadku naprawdę było wszystko gruntownie zaplanowane. Tym niemniej dobrze ze o tym piszesz bo inni ewentualni naśladowcy będą mieli już ten akurat aspekt rozpracowany ;)
-
Nie jestem taki naiwny by sądzić , że zrobiłeś uchwyty wystające poza bok strugnicy.
ale
z praktyki wiem że nie zawsze pracujemy z gładką płaszczyzną ( np oklejanie wąskiego kantu płyty ) ale z różnymi elementami nie zawsze tak foremnymi .Dlatego nie przekonasz mnie o właściwym rozwiązaniu w postaci wystających uchwytów , nawet tym że ktoś tak zrobił w orginale .
Nie bierz tego ,że nie doceniam twojej pracy i zaangażowania w wykonanie tak ładnej strugnicy ,ale wierz mi ,że różne rzeczy się przykręca w tej pozycji.
-
Czas pokaże .
Piekna szafka. Gratuluję.
Szkoda ze w mojej strugnicy nie mam miejsca na podobną.
Może w nowym warsztacie.
-
Na rysunku nogi nie widzę informacji o jej całkowitej wysokości lub informacji o wysokości pionowej belki z otworami na imaki.
Reszta jest super. Jak mógłbyś pokazać jak zamocowane są od dołu imadła.
-
Ktoś tu spać nie może.
-
Patrzyłem ostatnio na ceny prowadnic kulkowych. Cena prowadnicy (Leroy) o długości 550mm dobijała do 50PLN za kpl. Gdzie kupiłeś swoje za 12PLN?
-
W marketach nie kupuje się takich rzeczy tylko w hurtowniach meblowych.
-
Granado, Piotr ma rację, a kupić możesz np tutaj:
http://allegro.pl/prowadnica-kulkowa-amix-h45-db-45-l-450mm-psz-i5947617736.html
dokładnie takie zastosowałem w szafce mojej strugnicy.
-
Dzięki za pomoc
-
Krzyśku, tego wymiaru na moim rysunku faktycznie nie ma, ale wysokość strugnicy musisz dopasować do siebie. To Ty będziesz na niej pracował i nad nią się pochylał. Seria stołów SJOBERGS Elite ma wysokość jak podaje producent 900mm . Moja strugnica ma wysokość 920mm (zarówno ja jak i syn do niskich nie należymy) Tak więc ten element nogi z otworami ma 590mm długości.
Całkowita wysokość mojego stołu to: blat 110mm + 110mm górna belka poprzeczna nogi + 590 belka pionowa + 110mm dolna belka poprzeczna nogi. Notabene jednak sam producent chcąc zwiększyć funkcjonalność strugnicy przewiduje w wyposażeniu dodatkowym poziome belki , które po przykręceniu na zawiasach do nóg u spodu i po ich obróceniu i podsunięciu pod stół zwiększają jego wysokość w konkretnych przypadkach. To całkiem niezły patent kiedy np przez wiele godzin (dni) pochylamy się nad np. płaskorzeźbą czy inną precyzyjną i czasochłonną pracą.
Przekonałem się o tym osobiście :)
(https://i.imgur.com/fYkR2o0.jpg)
A imadła stołu i sposób ich mocowania (konfirmaty) opisałem chyba dość dokładnie w moim wątku i wszystko tam widać na zdjęciach moich i liroberta, ale jakbyś miał jakieś problemy służę pomocą.
-
Zmajstrowałem do mojego Sjobergsa jeszcze jeden komplet piesków
(https://i.imgur.com/V18fh93.jpg)
materiały: bukowy kij od szczotki cena 6zł (można z niego zrobić 2 komplety) i 4 szprychy rowerowe po 40 gr/szt
Wybrania i karbowanie powierzchni dociskowej robiłem dłutami co wcale nie znaczy że nie można tego wyfrezować :)
A poniżej fotograficzny dowód że do boku strugnicy można spokojnie dociskać materiał i nic nie koliduje z uchwytami szafki.
(https://i.imgur.com/6Hht9zU.jpg)
-
Już miałem zamawiać pieski do swojej a tu taki patent.
Zaoszczędziłem właśnie ładnych parę złotych, dzięki.
-
Mam pytanie o montaż szprych w tych pieskach. Wiem, że działają jak sprężyny powodując, że całość stawia lekki opór w otworze blatu. Chodzi mi o to jak te szprychy wmontować w kołek.
-
Pokazywał to kiedyś Paul Sellers , ale pytanie do mnie więc się nie wychylam.
-
Sposobu Sellersa nie znam, napiszę jak ja robiłem te pieski.
Wzdłuż każdego jest nacięty (przez całą długość) rowek o szerokości nieco większej od średnicy drutu.Głębokość rowka musi być taka aby pochłonęła średnicę drutu.
W tym rowku ok 10 mm od końca wiercisz otwór o średnicy drutu na głębokość ok 12mm, z drugiej strony rowka robisz to samo.
Ucinasz drut na taką długość aby po zagięciu jego końców pod kątem prostym (ok 10mm) odstęp między tymi zagiętymi końcami był odrobinę większy niż rozstaw otworów w piesku. Wciskasz drut w te otwory i gotowe :). Ta niewielka różnica w rozstawie spowoduje wybrzuszenie drutu. Moje pieski mają średnicę 25,5mm (zostały do niej przetoczone). Rzadko bowiem bywa aby szczotkowe kije miały idealnie okrągły kształt bo są frezowane a nie toczone). Otwory w mojej strugnicy mają średnicę 26mm robiłem je takim właśnie sednikiem. Luz pomiędzy otworem i pieskiem kasuje tak jak napisałeś wybrzuszenie szprychy.
-
Link do filmiku Paula Sellersa:
-
Mój sposób jest chyba prostszy :) Zresztą sprawdził się już w praktyce, bo to już trzeci komplet piesków, który zrobiłem tą metodą. Wcześniej w wątku pokazywałem imaki do Sjobergsa zrobione ze stali oraz z poliamidu.
Zapomniałem napisać że rowek najwygodniej jest zrobić na pilarce, przy pile odpowiednio wysuniętej nad poziom blatu prowadząc kołek pomiędzy prowadnicami po obu stronach piły.
Przy metalowych pieskach trzeba uważać na dokładne dopasowanie długości zagiętych sprężyn (szprych) bo po ich wciśnięciu w rowek ich wyjęcie do ew poprawki jest bardzo trudne.
-
No i wszystko jasne.
Dziękuję bardzo za szczegółowy opis :)
-
Strugnica już skończona, zrobiłem do niej dodatkowe akcesoria, które rozszerzają jej możliwości .
Sjobergs ma w swojej ofercie takie podobne kowadło, moje jest nieco zmodyfikowane.
Jest dłuższe 330mm, szerokość i wysokość chyba zbliżona, moje ma 130mm i 70mm wysokości
(https://i.imgur.com/PtOIcAN.jpg)
Ponadto moje kowadło ma dwa trzpienie które wsuwa się w otwory imaków ( u Sjobergsa jest jeden )
Całość zespawałem z dwóch kawałków blachy stalowej o grubości 8mm. Jak widać wszystkie spawy zostały wykonane na zewnątrz kowadła.
Chodzi o to żeby spawy nie niszczyły krawędzi blatu strugnicy i krawędzi otworów imakowych.
Spawy zostały położone w specjalnie zukosowanych rowkach a ich nadmiar zeszlifowany.
(https://i.imgur.com/0wzRJiX.jpg)
Średnica trzpieni wynosi 25 mm (otwory w blacie mają 26 mm)
Imadło może być w zasadzie umieszczone w dowolnym miejscu na krawędzi blatu ale najkorzystniej zwłaszcza przy cięższym klepaniu ustawiać go nad nogą strugnicy.
(https://i.imgur.com/o9o4NZm.jpg)
-
Zrobiłem do mojego Sjobergsa jeszcze jeden gadżet. Myślę że Ci którzy dłubią w drewnie mogą być zainteresowani. To specjalny uchwyt do mocowania płaskorzeźb i małych gabarytowo rzeźb (do ok 20x20x20cm). Uchwyt taki oferuje Veritas ale jest w koszmarnej cenie. Uchwyt pozwala na ustawienie materiału w korzystnym do obróbki ustawieniu w sposób płynny .(u Veritasa odbywa się to skokowo).
(https://i.imgur.com/oKG76k7.jpg)
Głównym elementem zacisku jest solidna śruba (M20)
(https://i.imgur.com/kgnAWTn.jpg)
W specjalnie ukształtowanym łbie śruby został wykonany )prostopadle do jej osi) otwór w którym suwliwie jest osadzony trzpień z przyspawanym na jednym z końców talerzem. Do tego talerza za pomocą wkrętów można mocować bezpośrednio materiał, lub tak jak na zdjęciu pośrednio poprzez podstawkę.
(https://i.imgur.com/HrdO4N7.jpg)
Istnieje możliwość wysuwania (w pewnym zakresie) trzpienia, jego obrotu o 360 stopni oraz skręcenia go w pożądanym kierunku. Urządzenie mocuje się poprzez zaciśnięcie w szczękach imadła strugnicy. Jak widać na zdjęciach oś śruby znajduje się na sporej wysokości nad poziomem blatu strugnicy aby zapewnić ergonomię pracy podczas rzeźbienia.
Konstrukcja sprawuje się wyśmienicie- została sprawdzona w praktyce. Nawet silne uderzenia pobijakiem nie zmieniają ustawienia materiału.
-
A rzeźba też spod Twojej ręki?
-
Też :D przecież pisałem że zacisk był przeze mnie testowany.
-
Przyrząd porządnie zrobiony. Brakuje tylko zdjęcia uchwytu rozłożonego na części.
-
Jak dla mnie to brakuje filmiku z procesu rzeźbienia:) Rewelacja!
-
kopara mi opadła.. mistrzostwo..
nie myślałeś żeby parę np. tych ścisków kątowych czy jakiś innych więcej zrobić i sprzedawać?
-
Trochę kłopotliwe jest chyba kręcenie płaskim kluczem o takim rozmiarze.
-
Ciekawe czy ja kiedyś dojrzeję do takiego meble... tylko zazdrościć mi pozostaje. Piękny ten stół.
-
Bardzo dziękuję za miłe słowa.
Zdjęcie z rozłożonym zaciskiem
(https://i.imgur.com/kFo0DdX.jpg)
Rysunek z wymiarami
(https://i.imgur.com/UWxrQZU.jpg)
Przykładowy sposób mocowania z użyciem ścisków
(https://i.imgur.com/yleRbG1.jpg)
Nie bardzo rozumiem jaki jest problem obrócenia nakrętki kluczem, nawet nie kręcenia ale poluzowania i ponownego zaciśnięcia, ja z tym nie mam najmniejszego problemu.
Nie myślałem też jeszcze o sprzedaży ścisków kątowych, są takie gotowe w handlu, moje na pewno nie byłyby tańsze ;)
A poniżej link dla chętnych obejrzenia gotowej rzeźby ;)
http://www.digart.pl/praca/7992055/Anabasis.html
-
Wszystko NJ
-
Sam projekt (rysunek) jest jak małe dzieło sztuki. Proszę o więcej wpisów bo to rzemiosło najwyższych lotów.
-
Sam projekt (rysunek) jest jak małe dzieło sztuki. Proszę o więcej wpisów bo to rzemiosło najwyższych lotów.
Podpisuję się.
-
Bardzo miło czytać takie pochwały :)
Wkrótce kończę budowę mobilnego organizera (regału) więc opstrykam i coś tam pokażę ale chyba trzeba będzie założyć nowy wątek, żeby bałaganu nie było.
Notabene większość dłut (nie wszystkie) widocznych na którymś z powyższych zdjęć to także moje wykonanie, etui także :)
-
nie no rewelacja :D sprzedajesz rzeźby?
-
Na razie nikt nie wyraził chęci zakupu ;D
-
Nie bardzo rozumiem jaki jest problem obrócenia nakrętki kluczem, nawet nie kręcenia ale poluzowania i ponownego zaciśnięcia, ja z tym nie mam najmniejszego problemu.
Czasami trudno jest ogarnąć cały projekt, wiem to z własnego doświadczenia, dlatego też pozostają czasem takie niefunkcjonalności . Dla mnie ,czy ona Tobie przeszkadza czy nie, jest to niefunkcjonalność. A wystarczyło przyspawać do nakrętki kawałek pręta , dla bardziej komfortowego użytkowania przyspawać dodatkowo kulkę od łożyska na jego końcu , całość oszlifować i uchwyt jest lepszy. Do zmiany pozycji rzeźby nie potrzeba odrywać uwagi by "macać" za kluczem i jeszcze skupiać się by go odpowiednio nałożyć na nakrętkę.
Widzę ,że jesteś otwarty na pochwały , bo należą się Tobie, bądź też otwarty na malutką ale życzliwą krytykę.
-
A wystarczyło przyspawać do nakrętki kawałek pręta , dla bardziej komfortowego użytkowania przyspawać dodatkowo kulkę od łożyska na jego końcu , całość oszlifować i uchwyt jest lepszy.
I liczyć na brak projektu w którym podstawa by kolidowała z prętem...
Oczywiście można wtedy zrobić podwójną nakrętkę, z prętem na przelot itp. Ale coraz bardziej wykraczamy poza "a wystarczyło".
-
Przyjrzyj się dokładnie zdjęciom. W uchwytach , w których istnieje prawdopodobieństwo takiej kolizji w/w przeze mnie pręt jest odginany pod kątem umożliwiającym swobodne wsunięcie palców aż do nasady w dłoni. To nie jest skomplikowane i nie potrzeba wyważać drzwi ,które już kiedyś ktoś otworzył.
-
Przyjrzyj się dokładnie zdjęciom. W uchwytach , w których istnieje prawdopodobieństwo takiej kolizji w/w przeze mnie pręt jest odginany pod kątem umożliwiającym swobodne wsunięcie palców aż do nasady w dłoni. To nie jest skomplikowane i nie potrzeba wyważać drzwi ,które już kiedyś ktoś otworzył.
Wiem o czym mówisz, ale dalej uważam, że to jednak wychodzi sztuka dla sztuki - i własnie wyważanie drzwi które możemy otworzyć... kluczem.
-
Może , ale to już jest prawa autora , skoro jemu to nie przeszkadza... to po co się napinać :D
-
@Dariusz Popławski
Z rysunków wynika że wykonanie projektu wymagało użycia tokarki do metalu. Dlaczego trzpień nie jest zaciskany na dłuższym stożku który by zapewniał dużo większą pewność mocowania elementu?
-
Całkiem ciekawa dyskusja w kwestii tego pokrętła :D
Pracuję zawodowo jako konstruktor i staram się na ogół przewidzieć, rozpracować temat w każdej kwestii.co wcale nie znaczy że jestem wszystkowiedzący. Dziękuję za te uwagi . Przyspawanie pręta do nakrętki też było rozważane :) nawet nie z kulką od łożyska ale z bakelitową gałką na końcu, była też koncepcja użycia grzechotki.. zostało tak jak jest ;) W praktyce zmieniam ustawienie materiału wcale nie aż tak często. Wszystko znajduje się w sporej odległości nad blatem strugnicy i jest do tego swobodny dostęp. To naprawdę żaden problem raz na jakiś czas ruszyć tą nakrętkę kluczem, ani trochę nie przeszkadza mi to w rzeźbieniu i od niczego nie odrywa. Przedstawiłem Wam mój projekt, każdy z Was, który zdecyduje się zrobić coś takiego może to dowolnie zmodyfikować i o tym napisać jeśli chce. Mój uchwyt tak jak już wspomniałem przetestowałem już wielokrotnie w praktyce i nic bym w nim nie zmieniał. Chodzi mi już po głowie inny rodzaj kawaletu do większych rzeźb ale muszę go sobie jeszcze dokładnie przemyśleć.
-
ups, nie zauważyłem ostatniego postu.
Zaciskanie trzpienia nie następuje na stożku który jest na rysunku. Ten stożek to konieczność konstrukcyjna :). Śruba ma średnicę 20mm i w niej jest wykonany prostopadle do jej osi otwór fi 20 ( na trzpień z talerzem) to znaczy że gdyby nie ów stożek śruba została by przecięta tym otworem.. Nie napisałem też (sadziłem że z rysunku to wynika) że główkę śruby trzeba wykonać w następujący sposób: w pręcie fi 50 długości 120mm wykonać w odległości 26 mm od jednego z końców prostopadły otw. fi 20, następnie stoczyć z drugie strony na długości 85mm do średnicy fi 20 . Spowoduje to otwarcie otworu . Przed otworem należy jednak wykonać fazę 10/45 stopni to ona właśnie trzyma całość śruby w jednym kawałku. Na końcu wykonać na długości ok 40mm gwint M20.
Zaciskanie trzpienia następuje na czołowej powierzchni tulei fi 50 przyspawanej do wspornika a nie na owym stożku. Nie wiem czy to jasne co napisałem :)
-
Wrzucałem zdjęcia do wątku przez Photobucket, najpierw było bezpłatnie a teraz każą sobie płacić i dlatego zniknęły . Chciałem je wrzucić jeszcze raz z innego źródła ale chyba nie ma takiej mozliwości albo ja nie umiem tego zrobić.
-
Ja używam Flickr. W opcji udostępniania można wybrać bbcode i wyrzuca gotową składnię/polecenie do wklejenia w poście.
Marek.
-
Bardzo chętnie bym zdjęcia zobaczył...
-
Zdjęcia mogę wrzucić ponownie ale najlepiej gdyby znalazły się w odpowiednich miejscach wątku a nie wszystkie razem na jego końcu. Czy ktoś wie czy można edytować wątek wstecz.
-
Zdjęcia wrzuć do galerii i po kłopocie
-
No koniecznie trzeba zdjęcia odświeżyć bo tak to bez sensu ;)
-
Też uważam że zdjęcia powinny pojawić się ponownie we właściwych miejscach wątku ale nie mam możliwości ich edycji... czy ktoś może pomóc w tej kwestii
-
Może skontaktuj się z administratorem, powinien mieć możliwość włączenia edycji.
-
Admin to równy gość :) obiecał pomoc w ponownym uzupelnieniu wątku w zdjęcia.
-
Wielki szacun dla "masjtra" stół piękny , kawał porządnej roboty ,marzy mi się coś takiego..
-
Dziękuję :)
Znalazłem jeszcze jakieś rysunki związane z budową mojej strugnicy. Pamiętam jak wielu istotnych wymiarów nie mogłem się doszukać w sieci, aż w końcu na stronie producenta znalazłem rysunki montażowe, które są zapewne dodawane do zakupionych stołów SJOBERGA. Wpadłem na pomysł że po wydrukowaniu, w jakiś sposób przeskaluję je sobie i ustalę te wymiary na zasadzie proporcjonalnego porównania znanych wymiarów gabarytowych podawanych przez producenta z tymi których szukałem. Metoda ta pozwalała oczywiście na zgrubne ustalenie wymiarów ale o jakiejkolwiek większej dokładności mowy być nie mogło. To są właśnie rysunki z tego etapu. Uważne ich przestudiowanie uwidoczni na pewno jakieś nieścisłości ale na pewno będzie pomocne dla chętnych podjęcia się takiej realizacji. Ja na pewno byłbym w wtedy za nie wdzięczny :). Np pierwotnie sądziłem że otwory w blacie są rozstawione względem siebie w jednakowych odległościach . Okazało się jednak że tak nie jest. Bliżej prawdy jeśli o ten aspekt chodzi jest rysunek pierwszy.
Raz jeszcze podkreślam że nie jest to dokumentacja po wykonawcza ale raczej przed. ;)
(https://i.imgur.com/a7ofM5T.jpg)
(https://i.imgur.com/Y47uwdv.jpg)
-
Prześledziłem cały wątek bardzo uważnie i szczęka leży na podłodze. Nie dość że wykonanie samo w sobie bardzo genialne to jeszcze to w jaki sposób podszedłeś do szkiców i dokumentacji klasa sama w sobie. Gratuluje.
-
Dzięki raz jeszcze za pochwały :)
Ponieważ kilkakrotnie już miałem pytania na maila, dotyczące wymiarów moich imadeł więc naszkicowałem jeszcze jeden rysunek na którym postarałem się zebrać wszystkie istotne wymiary.
Raz jeszcze podkreślam że rysunek dotyczy nie oryginalnego zacisku SJOBERGSA tylko jest to moje wykonanie wzorowane na oryginale ale zawierające kilka modyfikacji.
(https://i.imgur.com/hP1H91G.jpg)
Korpus mojego imadła został wygięty z blachy grubości 4mm
Głównym elementem jest śruba trapezowa Tr 24 o skoku 5mm ( u Sjobergsa jak przypuszczam jest mniejsza średnica)
Użyłem nakrętek trapezowych Tr 24/5 ( u Sjobergsa są cylindryczne o wyraźnie mniejszej średnicy ale jak mi się wydaje nieco dłuższe )
Moja szuflada ma głębokość wewnętrzną ~29mm (wynika to z tego że pod ruchomą częścią imadła wykonaną z profilu 40x20wys znajduje się płaskownik o grubości 4mm, taki sam płaskownik jest przykręcony do spodniej części blatu- są to jakby ślizgi imadła i to po nich przesuwa się cały mechanizm) pisałem i rysowałem o tym wcześniej w wątku.
Nie wiem jakiego kątownika do szczęki imadła używa Sjobergs ( sądzę że jest to wygięty z blachy profil) ja użyłem kątownika hutniczego- taki jest zdecydowanie mocniejszy.
Szerokość wewnętrzna wygiętych korpusów musi pomieścić jak widać na rysunku 3 listwy o grubości 10mm ( jedna z nich jest stalowa, dwie z tworzywa ślizgowego TARNAMID) + kilka mm luzu na regulację. Połączenia szczęk ślizgowych (jednej z korpusem a drugiej z ruchomą listwą stalową wykonałem wkrętami M4 z łbem soczewkowym. Wkręty muszą być tak zagłębione w materiale aby nie wystawały poza pow ślizgową szczęk. W listwie stalowej w odpowiednich odległościach (wg rys) należy wykonać płytkie ślepe otw fi 6mm wejdą w nie końcówki 2 śrub regulacyjnych M6.
Zalecam najpierw wygięcie blach a potem spawanie reszty z uwzględnieniem powyższych uwag.
Kołkowanie śruby z główką pokrętła (po przewleczeniu kątownika) należy wykonać z minimalnym tylko luzem, dobrać doświadczalnie wiertło pod kołek tak aby wbity został z wyraźnym oporem. Wskazane jest wykonanie otw o fi 5,9 i rozwiercenie go rozwiertakiem.
Otwór w główce pokrętła pod stoczony odcinek śruby wykonać z pasowaniem suwliwym. Otwór pod pokrętło większy o ok 0,5mm od średnicy pokrętła. Łatwiejsze będzie dopasowanie pokrętła do otworu :)
Otwory fi 40 pod imaki należy wyznaczyć doświadczalnie. Otwory potrzebne są tylko w jednym z imadeł (zakładam że wykonawca będzie robił też imadło od czoła strugnicy)
Mam nadzieję ze teraz jest już jednoznaczna jasność ;D a gdyby nie proszę pytać.
-
I tego właśnie było potrzeba, panie piwko dla Pana
Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
-
W temacie imadła do stołu Sjobergs otrzymałem zapytanie odnośnie tej części w którą wchodzi śruba trapezowa ( z otworem na pokrętkę).
Moim zdaniem akurat tego elementu nie ma co szukać w necie , trzeba to po prostu wytoczyć go na tokarce.
Wszystkie istotne wymiary tej główki znajdują się na ostatnim rysunku. Średnica otworu wzdłuż osi zależy oczywiście od średnicy gwintu użytej śruby. Gwint na odcinku wejścia w główkę musi byc stoczony do rdzenia śruby.
Można też ewentualnie rozważyć wykorzystanie w tym miejscu trójnika hydraulicznego w którym stoczyć trzeba na gładko gwinty we wszystkich trzech wylotach.. być może dotoczyć jakąś redukcję na śrubę.
Trzeba by to wszystko przemyśleć i przekonstruować. Ja wykonałem imadła jak najbardziej podobne do tych oryginalnych dlatego bez toczenia się nie obyło :)
-
Trochę czasu upłynęło od kiedy do mojej strugnicy wzorowanej na SJOBERGS Elite 1500 dorobiłem szafkę.
Olej na frontach szafki zdążył się już kolorystycznie dopasować do całości a ja tym czasem dodałem kolejną rzecz polepszającą funkcjonalność stołu.
Ponieważ trochę rzeźbię bardzo brakowało mi dużej płaskiej szuflady która pomieściła by wszystkie moje dłuta ( a mam ich grubo ponad setkę) i dała do nich łatwy dostęp.
Szuflady w szafce stołu są raczej do tych celów (przy takiej ilości dłut ) mało przydatne.
Pomiędzy blatem tej strugnicy a górną krawędzią poziomych listew łączących nogi jest jednak na tyle dużo miejsca że udało mi się tam skonstruować coś takiego.
-
Szybko dodaj zdjęcie.
-
(https://i.imgur.com/tfeVbXS.jpg)
Szuflada musiała być na tyle niska aby nie zaczepiała o maksymalnie wsunięte w blat imaki (pieski) a jednocześnie na tyle szeroka aby pomieścić przynajmniej 2 rzędy dłut.
Ponad 100 dłut też ma swoją wagę więc prowadnice powinny mieć solidną nośność i zapewniać pełny wysuw tak aby mieć swobodny wybór konkretnego dłuta.
tak wygląda to po zasunięciu od przodu
(https://i.imgur.com/HWYGnyI.jpg)
a tak od tyłu strugnicy
(https://i.imgur.com/UxmiFd9.jpg)
-
No i o to chodzi :)
-
Dawno nie wrzucałem na forum i nie wrzucałem fotek i zapomniałem jak to zrobić ale już się udało :)
Wracając do konstrukcji szuflady: oczywiście nie może ona wystawać poza krawędź blatu tak aby pionowo mocowana deska czy płyta nie wchodziła z nią w kolizję.
Przy takiej szerokości szuflady ( u mnie jest to 560mm) trzeba to dokładnie rozplanować.
Dno i boki szuflady zostały wykonane z drewna bukowego (sklejka mikrowczepowa grub 18mm) Przegrody na dłuta z listew o przekroju 36x9mm
Zrobię też fotki szuflady z zawartością ale to już jutro :)
-
Tak wygląda szuflada z zawartością
(https://i.imgur.com/h4ZNrPq.jpg)
Faktem jest że w trakcie rzeźbienia korzystam tak na prawdę z kilku (kilkunastu) dłut ale czasem potrzebne jest takie którego akurat nie mam pod ręką i wkurzające jest to szukanie narzędzia (często brałem wówczas coś podobnego bo akurat tego którego szukałem nie mogłem znaleźć)
Kiedy rzeźbię i nie mogę znaleźć odpowiedniego profilu dłuta to bardzo mnie to rozkojarza i denerwuje :)
Teraz jak na tacy u kelnera mam wszystko i mniej więcej wiem w jakiej kasetce szukać tego potrzebnego.
Szuflada ma też swoje wady bo do dłut w przegrodach dostaje się trochę wiórów , które wpadają tam przez otwory imakowe w blacie ale to nie jest to wielki problem, wystarczy na koniec pracy przejechać odkurzaczem i wszystko jest w najlepszym porządku. Myślałem nawet o jakieś brezentowej rolecie ale to już chyba przesada ;)
-
O rany! Teraz pokaż prace :)
-
Ostatnia praca poniżej:
Drewno lipowe ok 380x230x100 na tym zdjęciu jest jeszcze nie skończone
(https://i.imgur.com/tOVKhRd.jpg)
Finalnie rzeźba wygląda tak:
(https://i.imgur.com/2oQQhsx.jpg)
Przy okazji napiszę wkrótce nieco o zrobionym przeze mnie imaku na którym znajduje się rzeźba i wrzucę więcej jego fotek fotek
-
Dariusz - jak pokazałeś szufladę to zaraz nasunęła sie mi myśl - tam polecą wióry.
I tak jest w praktyce.
Co można zrobić?
półkę nad szufladą
-lub
Wieko ze sklejki (półka ) zamocowane w nucie podobnie jak dno szuflady . Ono było by na stałe mocowane do stołu i wsuwało by sie w szufladę po jej wsuwaniu pod stół . Ty nie możesz mieć przykrytych dłut po otwarciu szuflady ,bo będzie Cię to denerwować ,że nie widzisz zaraz jej zawartości.
Piękne prace oraz narzędzia- Pozdrawiam Tomekz
-
Dzięki. Świetny pomysł Tomku z tym wiekiem !
-
Wspomniałem o imaku rzeźbiarskim, na którym znajduje się pokazana przeze mnie rzeźba.
Znalazłem taki w necie, jest przyzwoity, masywny ale cena za coś takiego jest makabrycznie wysoka :
https://www.toolsandtimber.co.uk/pfeil-carving-support-pf-evorr-pf-e-vorr?___SID=U
A tu jeszcze filmik jak to wszystko funkcjonuje:
Postanowiłem więc, że wzorując się na powyższych linkach sam zmajstruję sobie coś takiego, bo nie wygląda to na skomplikowaną konstrukcję
Konkretnych wymiarów nie znalazłem ale na zasadzie proporcji jakoś je sobie ustaliłem ;)
Jako materiał wykorzystałem kawałki klejonki bukowej które skleiłem uzyskując grubość ok 80mm.
Wydaje mi się ze to nieco więcej niż w oryginalnym imaku ale zwiększona masa m/z będzie działać na korzyść całej konstrukcji.
Frezarką górno wrzecionową wykonałem podłużne otwory fasolowe w części pionowej i ruchomej półce.
Następnie na pile taśmowej wyciąłem zaokrąglenia i szlifierką taśmową doprowadziłem te łuki do właściwego kształtu i gładkości.
To fotka mniej więcej z tego etapu budowy:
(https://i.imgur.com/THRVLoJ.jpg)
-
Piękna sprawa takie przyrządy ułatwiające pracę.
-
To prawda, dobre narzędzia i oprzyrządowanie znacznie ułatwiają pracę.
Odpowiednie, stabilne zamocowanie materiału i jednocześnie takie, które umożliwia manewrowanie nim we wszystkich płaszczyznach to podstawowa rzecz.
Narzędzia i przyrządy powinny nie przeszkadzać przy pracy - każdej, a już zwłaszcza tej twórczej ;).
Ponieważ strugnica ma sporo otworów w blacie tak więc mogę ustawić ten imak w optymalnym dla mnie miejscu i położeniu.
Nie bez znaczenia jest też całkowita masa stołu- m/z będzie ok. 120 kg. To właśnie ona zapewnia tę stabilność, nawet przy pracy największymi profilami dłut z użyciem najcięższych pobijaków.
-
Mój imak rzeźbiarski wygląda tak :
(https://i.imgur.com/koczhsB.jpg)
Podstawa i płyta pionowa są ze sobą skołkowane, sklejone i skręcone 2 wkrętami M10x140 .
Dodatkowym wzmocnieniem jest wklejony pachwinowo pomiędzy te płyty duży ćwierćwałek.
Pozioma półka na której mocuje się materiał do rzeźbienia ma również taki ćwierćwałek (połączony na stałe tylko z półką), który powiększa powierzchnię styku z kolumną pionową.
W półkę wkręcony i wklejony jest gwintowany pręt M14. Umożliwia on ustawienie pracy na właściwym poziomie oraz obrót półki wokół osi tej śruby.
Ustawienia i regulacje są możliwe dzięki podłużnym szczelinowym otworom w których można przesuwać pręty i zaciskać w dogodnym położeniu.
(https://i.imgur.com/JdWatQR.jpg)
Wszystkie osie obrotu zostały wykonane z pręta gwintowanego M14.
Pręt wchodzący w materiał rzeźby ma na jednym końcu gwint nacięty na stożku co powoduje pewny zacisk.
Na drugim końcu jest wykonany sześciokąt aby można było wkręcić kluczem pręt w materiał .
Wcześniej wskazane jest wykonanie przynajmniej dwustopniowego otworu wstępnego w który wkręcany będzie stożek.
Różne długości śrub można dowolnie regulować drewnianymi podkładkami dystansowymi.
Nakrętki na prętach wyposażone są w krótkie przyspawane ramiona ułatwiające ich zacisk.
-
Nie za bardzo rozumiem sens pytania?
Równie dobrze mogę zapytać czy Ty tak oddychasz przy innych czynnościach ;)
-
No a co jest w imaku na ostatnim zdjęciu? ;)
-
Zgodnie z tokiem Twojego rozumowania jak będę rzeźbił psa to mam szczekać ? ;)
-
Rany... Zawsze taki sztywny jesteś? :o
-
Pozostawmy temat oddychania przy rzeźbieniu ;)
Opiszę i pokażę dalszy ciąg prac przy imaku rzeźbiarskim.
Do pokazanego wcześniej uchwytu zrobiłem też płaski obrotowy talerz do mocowania płaskorzeźb.
Wzorowałem się na tym:
https://www.toolsandtimber.co.uk/pfeil-flat-carving-holder-pf-sch-t
Zmieniłem jednak średnicę talerza.
Oryginalny jak wynika ze specyfikacji na linkowanej stronie ma średnicę 490mm, mój będzie o 100mm większy.
Uchwyt jak widać na filmie w moim wątku ma jedną ruchomą szczękę przesuwaną przy pomocy śruby i rozmieszczone wachlarzowo otwory do małych piesków.
W zależności od gabarytów płaskorzeźby, wykorzystując odpowiednie otwory istnieje możliwość wygodnego zamocowania płaskich prac nawet tych o skomplikowanym kształcie.
Ponadto talerz ma możliwość obrotu o 360 stopni (korbkę po zaciśnięciu materiału można zdjąć aby nie blokowała pełnego obrotu).
Talerz z płaskorzeźbą można ponadto dowolnie pochylać i obracać wykorzystując osie obrotu imaka.
Materiał na talerz to dwa sklejone ze sobą kwadraty 600x600 ze sklejki o grubości 18mm
(https://i.imgur.com/iBw8yGl.jpg)
-
Mam pytanie, czy rzeźbiarz wykonuje jakiś odlew, czy inny projekt swojej pracy ? Skąd wie, jakie zachować proporcje. Przy wykonaniu twarzy, trzeba najpierw umieć taką twarz narysować. W przypadku indianina ciężko znaleźć żywy model.
-
Oczywiście, jeśli zależy nam na zachowaniu podobieństwa i odpowiednich proporcji zanim zaczniemy rzeźbić musi powstać projekt. Może to być rysunek lub zdjęcie. W wypadku rzeźby dochodzi jeszcze jeden wymiar więc wskazane jest obfotografowanie czy narysowanie modela z kilku ujęć - dokładnie sprawa ma się tak jak z rzutowaniem.
Pewien znajomy stary rzeźbiarz u którego nieco się nauczyłem tej sztuki powiedział, że jeśli coś narysuję w kilku rzutach i utrzymam właściwe proporcje to na pewno też to wyrzeźbię. Generalnie właściwą kolejnością byłoby stworzenie najpierw rzeźby w glinie czy modelinie a dopiero potem właściwe rzeźbienie. O ile glinę, gips czy modelinę można dowolnie dodawać czy odejmować o tyle zbyt głębokie wybranie dłutem jest już kłopotliwe do uratowania. Pół biedy jeśli dotyczy ono niewielkiego fragmentu (można wtedy zrobić jakąś wklejkę materiału) ale jeśli zabierzemy zbyt dużo to sprawa jest już nieodwracalna. Mając wykonany model w glinie czy modelinie z którego jesteśmy zadowoleni, dalsza praca jest już dużo łatwiejsza. Przy pomocy macek czy cyrkla przenosimy wymiary na właściwą rzeźbę. Model można też wykonać w skali i przy przenoszeniu wymiarów uwzględniać proporcje. Ja osobiście nie wykonuję modelu wstępnego, wystarczy mi kilka dokładnych rysunków czy zdjęć.
Moje powyższe uwagi nie dotyczą oczywiście rzeźby abstrakcyjnej czy też takiej gdzie podobieństwo czy proporcje nie są istotne i można pozwolić sobie na pewną dowolność.
Dodam jeszcze tylko że nie mam wykształcenia artystycznego i wiedzę w tym temacie zdobyłem wyłącznie poprzez obserwację i uczenie się na własnych próbach.
Podobno piękna rzeźba jest w każdym kawałku drewna, trzeba tylko zabrać i odrzucić niepotrzebny materiał :)
-
Dziękuję za odpowiedź. Kupiłem sobie jedno dłuto rzeźbiarskie w kształcie litery V, ale jeszcze nic nie wyrzeźbiłem.
-
Na początek wystarczą 3-4 dłuta . Wśród nich powinno być właśnie dłuto V. Przydałoby się jeszcze jakieś proste o szerokości ok 8-12mm i jakiś żłobak o średnim profilu (3-5) podobnej szerokości i można zacząć zabawę. Dość przydatne jest też dłutko proste ale o skośnej krawędzi. Resztę spokojnie skompletujesz sobie wraz z upływem czasu .
Jako materiał polecam najpierw coś miękkiego, najlepiej lipa ostatecznie topola.
W internecie sporo jest wiadomości na temat snycerstwa. Polecam książki i filmy Chrisa Pye, z innych autorów np. Ian Norbury
-
Po zdjęciu ścisków wygląda to tak:
(https://i.imgur.com/lAZB1mD.jpg)
Przed sklejeniem na przecięciu przekątnych każdego kwadratu zrobiłem przelotowy otwór fi 4mm.
Dla górnej sklejki był to otwór pilotażowy otwornicy fi 60mm, dla dolnej sednika fi 20mm.
W górnej sklejce przy pomocy piły wyciąłem wstępnie kanał łączący krawędź talerza z otworem fi 60.
Pozostawiłem kilkumilimetrowy naddatek aby precyzyjnie (już po sklejeniu obu kwadratów) obrobić ten kanał przy pomocy frezarki górno wrzecionowej.
W kanale będzie śruba i przemieszczająca się po niej nakrętka z wypustem- czyli ruchoma szczęka zacisku.
W środku w otworze fi 60 będzie umieszczony krążek stanowiący oś obrotu talerza i jednocześnie obsadę śruby.
Krążek ten (widoczny w górnej części zdjęcia) wskazane jest wytoczyć po wykonaniu otworu otwornicą aby dokładnie dopasować jego średnicę do otworu.
klejąc oba kwadraty należy zachować koncentryczność obu otworów.
Kolejną czynnością było zgrubne wycięcie krążka o średnicy 590mm z zachowaniem ok 2-3mm naddatku
(https://i.imgur.com/Uu9c4Pl.jpg)
Sposób na dokładne wycięcie pokazuje zdjęcie poniżej:
(https://i.imgur.com/RGL2B1W.jpg)
W kawałku starej płyty meblowej w odpowiednim miejscu wykonałem otwór fi 20mm
W otworze tym umieściłem piesek fi 20mm
Płyta została następnie ustawiona w odpowiedniej odległości od piły ( R=295)
Na piesek nałożyłem wstępnie wycięty krążek i obracając uzyskałem równo wycięty krążek o żądanej średnicy
-
Tak wygląda uchwyt po zamontowaniu śruby dociskowej.
(https://i.imgur.com/ycOVmly.jpg)
Śruba (gwintowany pręt M14) ma zatoczone końcówki. Z jednej strony jest osadzona obrotowo w piaście w centrum talerza a z drugiej ustabilizowana grubym płaskownikiem 30x10 o długości 100mm
Płaskownik ten jest przykręcony do talerza 4 wkrętami 5x50. Płaskownik jest umieszczony w wybraniu tak aby po zdjęciu korbki śruba nie wystawała poza obrys talerza i nie zaczepiała o pionową część stojaka. Na śrubie jak widać jest nakrętka M14 o specjalnym kształcie.
(https://i.imgur.com/K7p0T0M.jpg)
W górnej połowie talerza są promieniowo rozmieszczone przelotowe otwory o średnicy fi20mm. Otwory zostały wykonane sednikiem. W otworach w stosownej odległości umieszczane są aluminiowe pieski o długości ok 60mm , Kształtem pieski przypominają te sjobergowskie ale nie mają sprężyn. Dopasowałem je suwliwie do otworów w talerzu.
Talerz, podobnie jak cały imak i strugnicę pomalowałem 3 warstwami oleju lnianego.
-
Do uchwytu dorobiłem też dwa pieski z zaciskami śrubowymi .
(https://i.imgur.com/o3k4Uvo.jpg)
Zapewniają dodatkową stabilizację boczną.
Podobne pieski znajdują się w ofercie firmy VERITAS ale ich cena nie za bardzo zachęca do zakupu ;)
Imak dzięki łatwemu pozycjonowaniu doskonale sprawdza się też przy mniejszych rzeźbach i płaskorzeźbach.
Duża powierzchnia talerza zapewnia wygodne podparcie dla przedramion podczas pracy przy drobnych detalach.
(https://i.imgur.com/QpHgM9L.jpg)
-
Bardzo podobają mi się rzeźby jak i porządnie wykonane przyrządy - przykładasz się :)
-
Witam .
Niezwykle rzadko omawiam czy oceniam prace innych osób .
Nie dlatego że jestem leniwy ,ale dlatego ze nie posiadam
do tego kwalifikacji . Nie mniej tu muszę zrobić wyjątek ,
i wyrazić swój zachwyt . Prace Twoje są doskonałe .Od dziecka marzyłem o rzeźbieniu .Niby jakieś zdolności manualne posiadam ,ale kompletnie nie
umiem rysować . Czy jest możliwe rzeźbienie bez posiadania tej umiejętności ?.
Pozdrawiam .
-
Cieszę się że podoba się moja robota :)
A co do pytania: czy jest możliwe rzeźbienie bez posiadania umiejętności rysowania...
Sądzę że tak, ale rzeźbiarzowi który potrafi też rysować chyba będzie łatwiej.
Jeśli wezmę do ręki jakiś przedmiot i dokładnie z każdej strony go sobie obejrzę, to w mojej głowie powstaje przestrzenne wyobrażenie tego przedmiotu.
Mogę zamknąć oczy i w myślach widzę ten przedmiot z każdej strony. Nie mówię tu o precyzyjnych szczegółach ale o takim widzeniu tego przedmiotu który pozwala mi go narysować
z dużym prawdopodobieństwem zachowania proporcji. Właśnie w tym momencie mogę wziąć w rękę ołówek i wykonać kilka szkiców, które przeniosą moje myśli na papier.
Ten sam proces można też wykonać dłutem (dłutami) w drewnie , będzie on jednak trwał zdecydowanie dłużej a poza tym szkicując mam możliwość nakładania wielokrotnego linii, zagęszczania ich, wycierania tak aby zobaczyć na papierze ten zachowany w myślach projekt.
Skrócenie tego procesu do kilkudziesięciu sekund jest najistotniejsze, rzeźbiąc nigdy tak szybko tego nie zrobię.
Dla ułatwienia spróbuj najpierw płaskorzeźby, najpierw stosunkowo płytkiej, starając się skopiować jak najwierniej jakiś detal.
Powodzenia, najlepiej mniej się zastanawiać a więcej działać :D
-
Witam .
Dziękuję za tak miłą i wyczerpującą odpowiedź .
Od wielu lat odnawiam lub kopiuję stare meble i tam
czasami muszę dorobić brakujące aplikacje lub rzeźbienia .
Tak więc z kopiowaniem i operowaniem dłutem większego problemu nie mam .
Problem jest z tak zwanym widzeniem przestrzennym, a z tym trzeba się
urodzić ,mi tego bozia nie dała .
Dziękuję ,życzę Ci powodzenia.
Pozdrawiam.
-
możesz dokładniej pokazać te pieski z zaciskiem srubowym, jaką srubę użyłeś?
-
Ok. wieczorkiem obfotografuję i wstawię zdjęcia.
-
Zdjęcia piesków aluminiowych i piesków z zaciskami śrubowymi
(https://i.imgur.com/1LvFzpx.jpg)
-
Może jeszcze dla ułatwienia odczytu proporcji fotka z miarką
(https://i.imgur.com/E2FEMro.jpg)
Użyta śruba to pręt gwintowany M14
Pieski ze śrubą są stalowe, średnica pieska wchodząca w otwór to fi 20mm, główka w której znajduje się gwint ma średnicę 22mm.
Stopki dociskowe są obrotowe. Na stopkach miekkie szczęki z tekstolitu
-
dzięki za odpowiedz, jak zakończone są śruby przy stopkach dociskowych i jak wykonane same stopki (jak to jest połączone)?
-
Śruby są zatoczone do średnicy 8mm na długości nieco mniejszej niż grubość płaskowników. na końcu zatoczenia jest kanałek na seger 8
W płaskownikach jest wykonany dwustopniowy otwór fi8/fi12. Po założeniu płaskownika zapina się pierścień osadczy segera.
Ważne jest odpowiednie dobranie pasowania średnicy 8mm (obrotowe) śruby i otworu w płaskowniku oraz takiej głębokości otworu na seger
aby nie było za dużych luzów poosiowych. Nakładki z tekstolitu tak jak widać przykręcone wkrętami M4 o długości takiej aby nie wychodziły poza powierzchnię szczęk
-
Chciałem jeszcze na zakończenie podrzucić Wam rysunek złożeniowy mojego uchwytu do mocowania rzeźb.
Co prawda to forum stolarskie ale zapewne osób z zacięciem artystycznym na pewno też tutaj nie brakuje, więc takie informacje mogą się przydać.
Rysunek dotyczy mojej wersji przyrządu, szczegółowych wymiarów oryginału PFEIL'a , na którym się wzorowałem nie znam.
(https://i.imgur.com/2J50fnN.jpg)