Korzystając z wolniejszej chwili, postanowiłem odświeżyć blat stołu. Był już trochę sfatygowany po 4 miesiącach służby

Przeszlifowałem p120 by wyrównać/usunąć kilka rys mechanicznych, potem p180, olejowanie, polerowanie, p240, kolejne olejowanie i kolejne polerowanie
Wyszło naprawdę super

, blat nabrał nowego koloru - jest troszkę ciemniejszy niż poprzednio i to zasługa innego oleju użytego. Poprzednio był Altax bezbarwny, obecnie Festool Heavy Duty. Powierzchnia jest dużo gładsza i przyjemniejsza. Ale to już zasługa polerowania, czego poprzednio nie robiłem.