14 Sierpnia 2026, 20:53:29 czas Polski

Autor Wątek: Piec do warsztatu  (Przeczytany 48732 razy)

Offline swfr

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #75 dnia: 31 Października 2017, 21:20:43 czas Polski »
Zachęcony malowaniem pistoletem,zmieni farbę na inną(taką wybuchową) i co
Przecież nie pyta co się stanie jak zmienię farbę na wybuchową. Tylko czy może malować akrylową przy płomieniu. Nieprawdaż?
Czy przypomnienie, że farba akrylowa to farba wodna, a woda się nie pali to aż taka ujma na honorze, ambicji, godności osobistej, etc.?
Czy wpisanie do gógla słowa "capon - karta charakterystyki" to aż taki wysiłek?

Nadmiar wiedzy nie szkodzi. Lenistwo raczej tak.

Offline cumbajszpil

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 403
  • Ocena +0/-0
  • Volenti non fit iniuria
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #76 dnia: 31 Października 2017, 21:36:54 czas Polski »
Farba wodna oznacza chyba w tym wypadku nosnik dla pigmentu i spoiwa. Rozpylajac farbę nie rozpylasz tylko wody.
Woda to woda, a reszta?

Offline zyw1ol

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #77 dnia: 31 Października 2017, 23:08:03 czas Polski »
Dlatego zadałem to pytanie, chociaż nie zamierzam malować bezpośrednio przy otwartym ogniu. Z założenia chciałbym na początek nagrzać w warsztacie, a następnie podjąć malowanie kilku elementów pistoletem właśnie emalią akrylową. Nie mam zamiaru malować non stop, tylko raz bądź 2 razy w miesiącu. Pierwsze pytanie dotyczyło pieca, bo na dzień dzisiejszy nie mam żadnego ogrzewania, a drugie czy taki piec jest w miarę bezpieczny przy malowaniu takimi a nie innymi produktami w jego obecności. Nie jestem chemikiem, fizykiem ani strażakiem, nie znam się na materiałach wybuchowych. Niemniej jednak zdaje sobie sprawę, że nie powinno się malować bynajmniej pistoletem w otoczeniu otwartego ognia. Film z mąką robi wrażenie, ale czy do takich sytuacji nie dochodzi czasem tylko po spełnieniu odpowiednich warunków?

Kolega nie napisal czy chce polakierowac piec, czy lakierowac w towarzystwie ognia. Dwie rożne sprawy.
Dla mnie to drugie.
Nie widzialem jak zachowuje sie rozpylany akryl w towarzystwie ciepla i plomienia.

Pieca nie zamierzałem malować emaliami tylko w jego towarzystwie, a w zasadzie w towarzystwie jego ciepła :)

Capon to lakier nitrocelulozowy. Rozpuszczalnik to nitro (mieszanina zw. aromatycznych toluen + aceton). Szybko paruje, świetnie się pali, pary są wybuchowe.

Nitroceluloza to podstawowy składnik prochu strzelniczego.

Litości...

Różnica między caponem a emalią akrylową jest mi znana, ale miałem na myśli to, że na emalii nie ma znaków ostrzegawczych o łatwopalności tak jak na caponie co przyczyniło się poniekąd do zadania pytania.

Offline krzyś48

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #78 dnia: 01 Listopada 2017, 00:06:17 czas Polski »
Cytował nie będę,za to ,,cosik'' z życia :o
Kolega w pracy,mył rozpuszczalnikiem(benzyna ekstrakcyjna) już nie pamiętam dokładnie co(sorry)a do tego palił papierosa ::)
Na pytanie czy chce sobie gębę osmalić,przeklął i szybko go zagasił.
Czy nie wiedział co robił,nie miał wiedzy ???
Miał...tylko jakoś tak go zamuliło-może kawy nie wypił :)
W pewnych warunkach,to i dodatek wodny da się spalić :P
http://www.motofakty.pl/artykul/auto-na-wode-po-polsce-jezdzi-juz-40-pojazdow-z-taka-instalacja.html
 ;D ;)

Offline zyw1ol

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #79 dnia: 01 Listopada 2017, 07:26:24 czas Polski »
no właśnie chodzi o te odpowiednie warunki, czy taki piec w fazie grzania może doprowadzić do zainicjowania wybuchu emalii akrylowej w postaci rozpylonej. Nie mam na myśli otwartego ognia przy którym będzie zachodzić proces malowania. Piec w tym czasie będzie (szczelnie?) zamknięty bez dokładania w trakcie malowania paliwa do komory spalania.
Rozpuszczalnik podobnie jak capon ma ostrzeżenia co do łatwopalności, emalia ich nie ma (co nie zmienia faktu, że może być)

Ponieważ moje pytanie nie dotyczy tematu, proszę o przeniesienie go do odpowiedniego wątku  ::)

Offline Lopi1

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #80 dnia: 01 Listopada 2017, 08:18:43 czas Polski »
Zainstaluj odciag miejscowy, z tym że jesli boimy się palnosci to pewnie silnik przy wentylatorze musialby  byc odpowiedni do takich rzeczy.

Offline Lopi1

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #81 dnia: 01 Listopada 2017, 08:20:27 czas Polski »
Wróć, odciag odpada, bo wyciagniesz spaliny z pieca, chyba, że zblokowany nawiew i wywiew. Robi sie z tego niezly już kombajn.

Dentarg

  • Gość
Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #82 dnia: 01 Listopada 2017, 08:55:10 czas Polski »
Najważniejsze. Ja już zdecydujesz się zamontować piec (IMHO poszukaj rakietowego - oszczędzisz na paliwie), to koniecznie zainstaluj czujnik czadu od Kidde. Tylko nie chińczyka za 30 czy 50PLN, tylko właśnie Kidde.

Offline zyw1ol

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #83 dnia: 01 Listopada 2017, 09:40:09 czas Polski »
ponieważ malować nie będę codziennie tylko 1 może 2 razy w miesiącu to chyba zdecyduje się na kompromis między ogrzewaniem a malowaniem. Najpierw rozpalę na ok 2h piecyk, a następnie po wstępnym wygaszeniu wsadu, kiedy warsztat będzie jeszczeż nagrzany rozpocznę malowanie. Po skończeniu malowania i wywietrzeniu pomieszczenia znowu rozpalę w piecu i ogrzeje je do optymalnej temperatury schnięcia powłoki. Myślę, że to będzie złoty środek :)

Czujnik czadu jak najbardziej będzie zamontowany.

Piec chcę z nadmuchem, żeby rozprowadzić ogrzane powietrze po całej kubaturze, dodatkowo myślałem o zamontowaniu wentylatorów przy jętkach, żeby lepiej mieszać powietrze. Oszczędzać na paliwie raczej nie potrzebuje bo nie będę palić w piecu bez przerwy, a drzewa i węgla mam pod dostatkiem :)

Offline Andriu

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #84 dnia: 02 Listopada 2017, 12:01:41 czas Polski »
co powiecie na taki  piecyk  jako  tymczasowy przed zamontowanie  ogrzewania centralnego.
http://www.haassohn-rukov.cz/pl/produkty-i-uslugi/nasze-produkty/piece-kominkowe/adria-mini-ii.html
mogę mieć taki za  200 zł. pisze że max  8,2 kW u mnie na razie  mam  jakieś 150  m3 więc powinien  wystarczyć.   chyba że  kupić  coś większego  typu blaszanka,  ale tez  koło 200 zł  trzeba dać

Nożyk

  • Gość
Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #85 dnia: 02 Listopada 2017, 12:25:47 czas Polski »
Bez nadmuchu/cyrkulacji ciepłego powietrza raczej nie dasz rady. Ten piecyk to taka nieco lepsza (z grubszej blachy) koza. Macałem to to w Mrówce i ja bym się nie zdecydował.

Offline Lopi1

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #86 dnia: 02 Listopada 2017, 13:16:57 czas Polski »
200 zł to dobra cena, piecyk moim zdaniem na styk, ale jak rozpalisz wcześniej, to powinien w warsztacie dać radę. Dobrze, że jest na brykiet węglowy, rozumiem, że na węgiel też, zawsze dłużej będzie się paliło niż drewnem.

Offline Andriu

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #87 dnia: 02 Listopada 2017, 14:03:40 czas Polski »
na razie się wstrzymam,  przypominałem się  panom  od  instalacji i może  wpadną  w przyszłym  tygodniu i  pociągną  mi ogrzewanie  z centralnego domowego ogrzewania.  zawsze to  wygodniej i czyściej   wcześniej mówili że przed zimą  nie zdążą.
co do palenia  to  jest tak, że pracuję  popołudniami  i zanim nagrzeję to  już trzeba kończyć robotę, mam  jakieś  stare grzejniki więc  na  początek winny wystarczyć,  czeka mnie jeszcze  ocieplenie stropu ale  to  już  jutro  a  potem  wylewka,

Offline Lopi1

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #88 dnia: 02 Listopada 2017, 15:00:15 czas Polski »
Zerknąłem na cene nowego, ponad 2 tysiące. Za 200 zł warto wziąć go nawet jako wspomaganie centralnego ogrzewania ale to już twoja decyzja.

Offline Andriu

Odp: Piec do warsztatu
« Odpowiedź #89 dnia: 07 Listopada 2017, 11:14:27 czas Polski »
obejrzałem ten piecyk  i może  na jeden sezon  wystarczy,  robiłem  teraz  mebelki  do domu gdzie mieli  już 17 lat piecyk  koza  żeliwna  norweskiej  firmy jotul  i  to jest to,  świetnie rozprowadza ciepło i wspomaga  ogrzewanie gazowe,  które  praktycznie  się  nie włącza  bo zużycie  gazu maja znikome.
na jednym zportali znalazłem coś takiego żeliwną kozę http://www.kominki7.pl/component/virtuemart/piece-kominkowe/piece-%C5%BCeliwne/piec-ingrid-koza-kominek-%C5%BCeliwny-9kw-cena-989,00z%C5%82-detail?Itemid=153
cena  około 500 zł   po jednym sezonie,  wraz z  rurami  i  2  kolankami  nastawnymi

po wizycie  hudraulika  zrobiło mi się  ciepło,  najdalszy  grzejnik mam 15 rury metrów  od pieca, wiec szykują się spore wydatki gdybym  chciał  to podłączyć do CO, do tego pompka, ma  mi zrobić  ostateczna wycenę. generalnie to za niedługo czeka mnie zakup nowego pieca  i myślę że  wówczas zrobiłbym  nową  instalację do warsztatu  a na dzień dzisiejszy   chyba  skuszę się na  tą kozę, dołożę  wentylatorek do rozprowadzenia ciepła.