Hej wszystkim..
Ponieważ prace betoniarskie zostały zakończone (jak dobrze, że ten weekend był ładny), rozpoczynam swój warsztatowy wątek. Najpierw będziemy warsztat budować a potem z niego korzystać

...
Na początek założenia wstępne.
Budynek gospodarczy więc max około 35m2 powierzchni zabudowy

.
Technologia w 100% szkieletowa i w jak najbliższy sposób kopiująca rozwiązania z USA stosowane przy budowach domów szkieletowych. Ten projekt to dla mnie nie tylko stworzenie samego miejsca do pracy z drewnem ale też pewnego rodzaju "poligon doświadczalny" dla technologii szkieletowej. Szczegóły technologiczne będę opisywał przy kolejnych etapach realizacji. Co do wizualizacji projektu coś tam będzie ale nie za dużo. Za krótki jestem w Sketchupie a najlepsze narzędzie do projektowania 3D mam w głowie

.
Na początek trzeba było wykombinować fundament. Decyzja była między płytą monolityczną a fundamentem na słupach. Wygrały słupy.
Powodów kilka:
-mniej betonu (jakiś mam ostatnio wstręt do betonu)
-odizolowanie podłogi warsztatu od ziemi
-możliwość puszczenia sporej cześci instalacji w podłodze
-zdecydowanie łatwiejszy fundament do zrobienia samemu (nie ma potrzeby równania terenu i łatwiej kręcic beton w małych ilościach)
Wadą podstawową jest oczywiście wytrzymałość takiej podłogi. Biorąc pod uwagę masę maszyn i innego wyposażenia trzeba było wymyślić to dosyć solidnie. Fundament/podłoga zostały policzone w jakimś sprytnym programie i ponoć mają wytrzymać. Cóż, zobaczymy..
Wstępny projekt fundamentu wyglądał tak:
[smg id=2891]
Wymiary oczywiście się zmieniły, tak samo jak sposób wykoniania. Początkowo zakładełem użycie tzw. kształtek filarowych, ich zazbrojenie i zalenie betonem. Na to miały iść kotwy H. Logistyka kopania pod kształtki była na tyle skomplikowana, że zmieniłem je na szalunki tracone kartonowe, fi 300. Dołki wywiercone na głębokość 1m, do tego szalunek, zbrojenie i zalewanie. Jako kotwy zastosowałem w końcu pręt gwintowany galwanizowany fi 16 z dospawanymi wąsami i podkładką. W najniższym punkcie terenu słupek wystaje 40 cm. Pozostałe to jak wyszło z poziomicy.
Szalunki wsadzone i unieruchomione (część słupków zrobiona wcześniej)
[smg id=2893]
Zbrojenie słupków. Polecam gotowe strzemiona w formie wielkiej "sprężyny". Mocno ułatwiają pracę.
[smg id=2894]
Co do betonu to już każdy ma swój przepis. Ja, z racji posiadania niewielkiej betoniarki, trzymałem się wersji "na łopaty". 3 łopaty kruszywa na 1 łopatę cementu. Najpierw robię zaczyn czyli do gruchy wlewam trochę wody i wsypuje cement. Po wymieszaniu idzie już kruszywo a potem, jak trzeba, jeszcze trochę wody. Konsystencję robię "na oko" ale im beton suchszy tym będzie mocniejszy (pod warunkiem, że będziemy go podlewać w trakcie wiązania).
Zdjęcie z balkonu po zakończeniu prac.
[smg id=2892]
Teraz czekam aż tartak łaskawie przywiezie drewno (mają już opóźnienie). Trzeba będzie osadzić i wypoziomować belki na słupach. O tym w następnym odcinku

.
Oczywiście spostrzeżenia, uwagi, pytania mile widziane

.