Nie napisałeś ile przewodów na gniazda(jak by było dwa,to na 100%zerowanie=
mostek w GN230V między ,,PE''i ,,N" znaczy bolec-zero)
Jeśli chodzi o bezpieczniki-to gdybam bo...Widzę że na żółtozielony podana jest faza,stąd wywnioskowałem ze to jest zasilanie gniazda 400V w warsztacie.Jeżeli dajemy fazę na żółto zielony(nie powinno tak być,ale w czasach przejściowych rożne kable były)to końce takiego przewodu znakujemy nakładając na nie np.czarną termokurczliwą izolację lub taśmę.Przewody były często koloru czarny,brąz,niebieski i żółtozielony,a mus było podłączyć np.silnik.Na koniec przypomnę po co nam teraz te 5 przewodów,ano po to że maszyny teraz mają włączniki elektromagnetyczne i potrzebne im 230V na cewkę +ochrona o trzech fazach nie wspomnę
Ja to widzę tak, tam gdzie jest istniejące GN400V robisz wspólną puszkę w której łączysz wszystkie gniazda równolegle do kupy+,,N''i,,PE"(zero,ochrona)pod jeden zacisk.
Ale najlepiej jakbyś każde gniazdo 400V zabezpieczył oddzielnie czyli zamiast puszki mała rozdzielnia w warsztacie.
I prośba do czuwających,poprawić (jakby co)bo już starszej daty człowiek a technologia galopuje
Tak ogólnie to jest leczenie na odległość,najlepiej poradzić się lokalnego elektryka