27 Kwietnia 2026, 18:34:00 czas Polski

Autor Wątek: Elektronarzędzia Parkside  (Przeczytany 790916 razy)

bobbobson

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2160 dnia: 08 Lutego 2017, 12:17:39 czas Polski »
Myśle, że to najwyższej klasy chińska stal, taka, którą używają do gryfów wyginających się jak banany ;)

Powiedz jak odróżnić to sprawdzę.

Offline przemoprzem

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2161 dnia: 08 Lutego 2017, 12:37:50 czas Polski »
heh - pojęcia nie mam :) Staliwo jest chyba takie lekko "gąbczaste" coś chyba w strukturze a'la pumeks. Sam kupiłem kiedyś statyw do wiertarki i przy dokręcaniu rury (stojaka) pękło mi właśnie przy podstawie





Dałem do tokarza mi ma mi dorobić normalną piastę - czyli rura osiowo do piasty, a piasta do podstawy. To jest właśnie to staliwo chyba :)

Tak w ogóle - ile takie "coś" musi kosztować LIDLA - przecież deko materiału i roboty tam jest - koszt śmieszny za urządzenie, no ale żeby takie partactwo uprawiać? Chyba jednak prawda to powiedzenie "z gów*a bata nie ukręcisz".

bobbobson

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2162 dnia: 08 Lutego 2017, 13:15:45 czas Polski »
Strukturą przypomina trochę odlew żeliwny. Niezbyt szczęśliwy projekt ;p

Sam się zastanawiam ile dostaje z tego pracownik. W filmie o produkcji w Chinach, 1 minuta na wkręcenie szprych w kole od roweru to słaby wynik. Przeciętny człowiek z pół godziny siedziałby nad tym. Tak więc ilość/jakość spawów nawet mnie nie dziwi ;)

Offline przemoprzem

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2163 dnia: 08 Lutego 2017, 14:18:11 czas Polski »
Czyli lipa... Więc pewnie ciulowy materiał na odlew zdeterminował siłę z jaką zamontowaną nitonakrętkę. I znowu jak czytam o tej wiertarce. pilarce makity, bosch, metabo ostatnio - widać trzeba się zaprzyjaźnić na dłużej z jakimś fachowcem od toczenia, frezowania - bo płacić kasę za te buble to lekka paranoja.

Ten stolik to bym się dogadał z tokarzem, żeby zrobił tuleję zaciskową i do niech dospawać profil stalowy itp


bobbobson

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2164 dnia: 08 Lutego 2017, 14:25:59 czas Polski »
Strukturą przypomina trochę odlew żeliwny. Niezbyt szczęśliwy projekt ;p

przemoprzem, tu akurat miałem na myśli sprzęt ze zdjęć, które pokazałeś. Troche kiepski pomysł mieli, jeżeli na tym polegał docisk/blokada?

W Parkside jest podobnie tak jak na Twoim projekcie, tyle, że spód dałeś porządny. Tu jest lichy, posmarkany jak na lekarstwo ;)

bobbobson

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2165 dnia: 08 Lutego 2017, 22:25:31 czas Polski »
Mam zgryz czy przypadkiem nie oddać do sklepu albo przed pierwszym użyciem nie poprawić tych spawów. Jak myślicie czy tego typu ingerencja, mówię o spawach, może zakłócić ewentualną gwarancję?

U mnie jest już pospawany, jednak się zdecydowałem. Jak pęknie to trudno, a jak wiertarka padnie to odeślę bez stolika. W końcu to "akcesoria". Podobnie miałem w strugarko-grubościówce, poszła na reklamację do serwisu, to nie kazali przysyłać przykładnicy itd.

Nie mam nerwów ciągle się zastanawiać "odleci, czy nie odleci", ale to mój wybór , niekoniecznie dobry :)

Offline wronks

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2166 dnia: 09 Lutego 2017, 08:01:15 czas Polski »
Kupiliśmy taniznę z pełną świadomością że to tanizna. Fakt, że opisywane niedoróbki wkurzają i mimo niskiej klasy urządzenia nie powinny występować (ułamany stolik), ale pamiętajmy że to sprzęt amatorski. Jak się zepsuje oddam na gwarancje, 3 lata to kawał czasu a codziennie nie muszę jej używać. Gdybym był zawodowcem i używał bym takiego sprzętu komercyjnie, na pewno bym kupił coś profesjonalnego. A że jestem hobbystą - dłubaczem i wiertarki używam raz na jakiś czas, uważając jednocześnie na te różne ficzersy, to taki sprzęt jest dla mnie OK. Dzięki niej wykonuję otwory z dziesięciokrotnie większą precyzją niż z ręki. Ja jestem zadowolony.

m_kola

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2167 dnia: 09 Lutego 2017, 08:24:13 czas Polski »
No i kolega @wronks to wszystko pięknie podsumował :)

Offline przemoprzem

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2168 dnia: 09 Lutego 2017, 08:50:24 czas Polski »
Kupiliśmy taniznę z pełną świadomością że to tanizna. Fakt, że opisywane niedoróbki wkurzają i mimo niskiej klasy urządzenia nie powinny występować (ułamany stolik), ale pamiętajmy że to sprzęt amatorski. Jak się zepsuje oddam na gwarancje, 3 lata to kawał czasu a codziennie nie muszę jej używać. Gdybym był zawodowcem i używał bym takiego sprzętu komercyjnie, na pewno bym kupił coś profesjonalnego. A że jestem hobbystą - dłubaczem i wiertarki używam raz na jakiś czas, uważając jednocześnie na te różne ficzersy, to taki sprzęt jest dla mnie OK. Dzięki niej wykonuję otwory z dziesięciokrotnie większą precyzją niż z ręki. Ja jestem zadowolony.

Ok, masz gwarancję. Tylko jaką masz gwarancję że jak wyślesz im urwany stolik to ci nie napiszą - "z winy użytkownika"? Dzwonił ktoś do Lidla z takim pytaniem? Bo wiadomo że sprzęt super ułatwia robotę i nie kosztuje majątku, ale kurde co z tym światem się dzieje - niedługo koło się będzie w aucie urywać i będziemy uszy kulić po sobie "no bo tani był".

bobbobson

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2169 dnia: 09 Lutego 2017, 10:01:57 czas Polski »
Wiertarkę i flexa robiło Grizzly, urządzenie wielofunkcyjne i czołg oznaczone jest nazwą Kompernass (podobno importer). Zauważyłem drobną różnicę, może nieistotną, ale Kompernass daje instrukcje na papierze kredowym, a Grizzly zwykłym, już tu jakby widać oszczędność ;D

Wczoraj popracowałem trochę multitool-em z odciągiem (szlifowanie metalu deltą) i jak na razie zastrzeżeń nie mam. Urządzenie na prędkości "3" nawet zbytnio nie grzeje się. Wibracji na rękę jakoś znacząco nie przenosi.

Czołg też dobrze szlifuje. Odwrócony (z odciągiem) trochę zarzuca pył na włącznik, więc trzeba będzie to jakoś odizolować. Ściski montażu do stołu wyglądają na solidne. Z wad - szczotki nadal iskrzą.

Offline Grzegorz58

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2170 dnia: 09 Lutego 2017, 10:27:34 czas Polski »
Nie mam nerwów ciągle się zastanawiać "odleci, czy nie odleci", ale to mój wybór , niekoniecznie dobry
Może to i racja nauka musi kosztować w tym przypadku tylko 299zł, koszt spawu będę miał gratis.

Offline chaos

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2171 dnia: 09 Lutego 2017, 10:44:14 czas Polski »
Mam lekkie bicie na główce w wiertarce stołowej przenosi się na wiertło. Też tak macie czy idealnie powinno pracować bez bicia. Ptacowałem na ws to trudno mi się odnieść do chińskiej wiertarkim. Reklamować czy to norma?
Naj­ważniej­sze jest, byś był lep­szy od sa­mego siebie z dnia wczorajszego

kwita

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2172 dnia: 09 Lutego 2017, 11:20:42 czas Polski »
Uchwyt wiertarski w tej wiertarce akurat nie należy do najlepszych (jeśli chodzi o mocowanie precyzyjne wiertła), dokręcaj powoli ręką i staraj się obracać wiertło w uchwycie zanim złapią szczęki. Czasem mam wrażenie że szczęki nierówno potrafią złapać wiertło. Później stosuj zakręcanie kluczem według zasady, w każdym otworze po kolei. Nie musi być mocno ale w każdym. Taka zasada i ważne aby wiertła były też proste :D. Dostałem kiedyś od kolegi wiertła Toya, 5-6 wierteł do drewna za 3 złote. Wszystkie wyrzuciłem bo były krzywe, zataczały kręgi a nie wierciły ;D

m_kola

  • Gość
Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2173 dnia: 09 Lutego 2017, 11:32:30 czas Polski »
zataczały kręgi
Narąbane może ;)
Miałem podobnie z wkrętarką metabo. Zmartwiłem się okrutnie że wał lub uchwyt uwalony a to tylko pijane wiertła ;)

Offline swfr

Odp: Elektronarzędzia Parkside
« Odpowiedź #2174 dnia: 09 Lutego 2017, 19:29:19 czas Polski »
Radomski mauser nie klekotał...