Co do gąbek to na początku zastanawiałem się czy rozpuszczalniki z lakieru nie rozpuszczą jej, ale nic takiego na razie się nie stało. Używałem różnych i droższych i tańszych. Zwykle jak widzę promocję w markecie to kupuję całą sztangę. Wszystkie działają tak samo. Trzeba tylko delikatnie ciągnąć. bo przy szorowaniu gąbka zaczyna się strzępić. I dlatego, ja wybieram zazwyczaj żółte gąbki. nawet jakby coś tam się z gąbki wystrzępiło to nie będzie tego widać.
A właśnie, ponieważ wczoraj nie mogłem sobie przypomnieć nazwy, ta metoda malowania nie sprawdziła się jak malowałem lakierem Domalux. Miał jakąś inną konsystencję, z resztą pędzlem też kiepsko wyszło...
Malowałem tak łóżka dzieci, parapety, listwy przypodłogowe, futryny, opaski. Im gładsza, większa powierzchnia tym lepiej. Przy zakamarkach trzeba więcej pracy włożyć, żeby pomalować i zacieków nie zrobić.
Na początek przetestuj sobie na boku czy ta metoda Ci odpowiada i czy efekt końcowy będzie dla Ciebie zadowalający.