Zanim jednak mogłem przykleić stopień musiałem wykonać to samo co na pierwszym stopniu, czyli wyfrezować wręg na kolejną podstopnicę.
I tu wychodzi plus tego rozwiązania które wybrałem. Stopień nie musi być idealnie docięty.
Jak widać na zdjęciach, zabrakło mi 10mm i powształa szpara pomiędzy starymi schodami i nowym stopniem.
To żaden problem. Przyłożyłem kolejną podstopnicę, odrysowąłem i zaciąłem wręg.
Tu akurat zbrakło miejsca na domino, ale to nie kłopot.
Nacisk podstopnicy plus kleje gwarantują że połączenie będzie stabilne i pewne że nie będzie skrzypieć.
I tak jedziemy stopień za stopniem.
Bez pośpiechu i spokojnie, aby się nie pomylić, bo czasem trzeba przestawić frezarkę lub głębokość cięcia zgłębiarką.