Skoro już off-topujemy, to moją ulubioną jest pieczona w wędzarni - i pewnie to właśnie ją będę robił:
Kiełbasa wiejska pieczona
Składniki:
Wieprzowina I kl. - 50% z szynki, 50 % z łopatki - 4 kg
Wołowina I kl. - 0,5 kg
Tłuszcz wieprzowy drobny - 0,5 kg
Przyprawy
Użyte do peklowania:
peklosól - 20 g/kg
Użyte podczas produkcji:
pieprz czarny mielony - 1,5 g/kg
czosnek - 1,5 g/kg
cukier - 1 g/kg
Peklowanie 48 godzin.
Rozdrabnianie:
Wieprzowina I kl. pokrojona w kostkę 2 x 3 cm ( w oryginale na wilku sitko 25-30 mm)
Wołowina 3 razy ( sitko 8, 4, 3) plus 40 % wody oraz przyprawy
Tłuszcz drobny - sitko 8 mm
Wieprzowinę miesza się z rozdrobnionym tłuszczem a następnie dodaje rozdrobnioną wołowinę z przyprawami.
Postać gotowego produktu:
Kiełbasa w wiankach uformowanych wg naturalnego skrętu jelita. Długość zewnętrzna wianka 50-70 cm, końce wiąże się przędzą lub spina szpilkami drewnianymi.
Osadzanie w przewiewnym miejscu 2-3 godziny
Wędzenie wg instrukcji. U mnie pieczenie do osiągnięcia 69 st. C w środku trwało godzinę w temp. 95 st.
Jak dla mnie wychodzi ok, tylko czasami mi się pieprzu sypnie więcej bo lubię

Wędzenie wg instrukcji czyli najpierw chłodnym dymem aż nabierze koloru, a potem na gorąco aż do temperatury w środku. Na chłodno czyli u mnie ok 50 stopni - staram się tego dobrze pilnować bo mogę dłużej wędzić nie przesuszając.
Wody daję tylko szklankę na 5kg czyli jakieś 5% - i tak większość zjadam w postaci urwanego kawałka pętka z kromką chleba w drugiej garści.

Jak chcę mieć coś mięciutkiego na kanapkę to biorę długo parzony boczek... ale to już inna historia
