A po co Ty się tak męczysz z tymi magnesami ? Ja nacinam linię nożem a potem wybieram dłutem z tej strony , z której potrzeba. Robi się ładny rowek i piła nigdy nie wyskoczy. Czy magnesy dadzą Ci gwarancję ,że linia cięcia będzie zawsze idealnie
pionowa ? Przecież piła jest zawsze trochę "rozłożona". Przy magnesach "nie bata" nigdy płat piły nie będzie wchodził w drewno idealnie pionowo , więc na początku trzeba i tak korygować ułożenie piły, więc jaki sens ma stosowanie takiej prowadnicy ?
Nie chodzi mi o to ,że chcę Ci wykazać bezsens stosowania tego rodzaju "jig'ów" - przyrządów , ale jest może jakaś tajemnica której nie znam. Ponieważ bardzo łatwo kaleczę się, więc z obawy o ilość palców świadomie nie używam pił elektrycznych tarczowych i wszystkie cięcia nawet długie robię piłami ręcznymi ( czego nie dam rady zrobić zlecam facetowi ,który już nie ma wszystkich palców , SORRY , no ale tak już jest) , dlatego ciekawią mnie pomysły które mogą udoskonalać cięcie ręczne.