24 Kwietnia 2026, 06:40:57 czas Polski

Ankieta

Czy zamknąć wątek?

tak
11 (57.9%)
nie
8 (42.1%)

Głosów w sumie: 13

Głosowanie skończone: 10 Sierpnia 2015, 19:16:56 czas Polski

Autor Wątek: Emigrancie czy ci nie żal?  (Przeczytany 44715 razy)

Online Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Emigrancie czy ci nie żal?
« dnia: 06 Maja 2015, 21:35:05 czas Polski »
Witam serdecznie.
W innym miejscu tego forum temat emigracji okazał się bardzo gorący, i pomyślałem sobie za poradą kolegów wypowiadających się tam aby utworzyć nowy wątek na kórym możnaby wypowiedzieć się na temat związany z naszym wygnaniem.
Ja już jestem za granicą 17 lat i chyba już czas pomyśleć o powrocie.
A tak z ciekawości to bardzo ciekawe ile z osób odwiedzających Dom i Drewno to osoby mieszkające poza granicami Polski?

Pozdrowieni z Londynu.

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Maja 2015, 21:40:41 czas Polski »
17 lat to szmat czasu.
Chcesz wracac? jest do czego? (niemowie o rodzinie) ale do sytuacji - czy bedziesz w stanie sie odnalezc?
Wiele osob remigruje z powrotem do UK bo nie moga sie odnalezc w polskich warunkach. to nie jest to samo co 17 lat temu.
Ja jestem niedlugo okolo 1,5 roku.
Czy zostane - nie wiem trudno powiedziec.
Przyzwyczajony jestem do przenosin bo srednio co 4 lata zmienialem zamieszknaie w Plsce i poltora roku temu padlo na Szkocje.
Choc na delegacjach spedzilem rowniez mnostwo czasu za granica.
Tez mysle o powrocie, ale dopiero w okolicach emeryturki;) tak z emerytura i PL i UK;)
Choc kto wie - zawsze cosik moze sie wydarzyc ze skloni do powrotu
A czy mi zal PL - szczerze trudno powiedziec. Bardziej mi zal przyjaciol, rodziny - ale same PL - czasami zastanawiam sie ile ten kraj zrobil dla mnie a ile ja i coz bilans jakis mam (ale zostawie to dla siebie - nie chce wbijac kija w mrowisko)
Powiem tak ze w PL trudno bylo cos uzbierac i odlozyc bo koszty rosly.
Tutaj latwiej np. zbudowac sobie workshop - w PL bylo ciezko.
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Maja 2015, 22:28:32 czas Polski »
Na naszym forum jest co najmniej kilkunastu emigrantów lub pracujących za granicą, może włączą się w dyskusję. Ja wprawdzie emigrantem nie jestem, ale są emigranci w rodzinie i różnie to bywa. Pewna para mieszka we Francji już ok 50 lat, są na emeryturze, tam urodziły się im dzieci, ale ich syn, tam urodzony, we Francji skończył studia i po ich skończeniu przeniósł się do Polski, tu mieszka i pracuje ponad 20 lat  i tu założył rodzinę.  Inna osoba, kobieta świetnie wykształcona pracuje w Anglii 8 lat i czuje się tam średnio - musi być o wiele lepsza od tubylców aby otrzymać i utrzymać pracę i zawsze jest obca.
Moja refleksja jest taka, że "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma", ale życzę wszystkim powodzenia.

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Maja 2015, 22:32:54 czas Polski »
Kwestia adaptacji.
Jedni daja rade inni nie.
Polska jest pieknym krajem i gdyby nie polityka i pewne ugrupowania byla by jeszcze piekniejsza.
Ja zawsze mowie ze kiedys wroce - ale tak jak pisalem - na emeryturce;)
Moze uda sie wdczesniej - ktoz to wie
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

kwita

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Maja 2015, 23:27:21 czas Polski »
W piątek wyjeżdża do Niemiec mój siostrzeniec, 23 lata. Mieszka w małej miejscowości, ciężko pracuje na 3 zmiany w odlewni aluminium, lepsza taka praca niż żadna ale za 1500 złotych, płatna w 4 ratach po 3 miesiącach... Wcale mu się nie dziwię, przepracował tam już 3 lata, właściciel ma się dobrze, wykorzystuje sytuację braku pracy, nikt nie zrobi porządku z nieuczciwym pracodawcą... Pewnie to niejeden przypadek ale jeden z wielu, który skłania ludzi do wyjazdu. Byłem kiedyś w Irlandii około roku, bardziej rekreacyjnie, odpocząć... Życie jest tam o wiele tańsze i spokojniejsze

Online Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #5 dnia: 07 Maja 2015, 01:40:25 czas Polski »
Witam.
Z perspektywy 17 lat stwierdzam że tak. Chcę wracać.
Czy bylo warto wyjeżdżać? Zdecydowanie tak. Taki wyjazd to świetna szkoła życia, pokory i szacunku do pracy.
Czy warto było oddać 17 lat na tyranie jak wół? Nie.
Zaczynałęm dosłownie od zera. Jak już pisałem w innym miejscu byłem bezdomny w Polsce a kieszeni mialem bilet powrotny do Polski i 1 funta.
Tak że wiem co to jest startować od początku.
Pracy się nie boję i jestem pozytywnie nastawiony na powrót.
Jeśli miałbym doradzać to nie wyjeżdżać na długo. Bilans zysków i strat niestety wypada na niekożyść.

Ps. Polityki nie chcę uprawiać na ramach tego forum, ale mamy wybory w tym tygodniu i każdy może wyrazić swoją opinie o sytuacji w jakiej jest nasz kraj.

Pozdrawiam.

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #6 dnia: 07 Maja 2015, 09:43:15 czas Polski »
Wybory tak,
ale czy jakikolwiek kandydat jest w stanie cos zmienic?
Na przestrzeni lat wielokrotnbnie byly wybory i za kazdym razem te same frazesy.
Za kazdym razem moglismy cos zmienic i probowalismy - i co wychodzilo z tego - caly czas to samo - ciagle dojeniee i dojenie, afera za afera ,, a ludzie i tak wyjezdzali bo mieli dosyc niepewnosci, i tego co sie dzialo w L
Kocham Polske pod kazdym calem i boli mnie ze politycy ja rozkradaja na kazdym kroku, ze kazda grupa zawodowa dba o swoj krotki interes a nnie o calosc.
Polacy wielokrotnie pokazali ze najwazniejszy jest ich wlasny personalny interes niezaleznie od tego jak to wplyhnie na innych Polakow i na kraj.
Ciezko jest wybrac odpowiedniego kandydata. tym bardziej ze Prezydent coraz bardziej jest figurantem w kraju niz osoba rzadzaca;( Przykre ale prawdziwe

Pozdrawiam
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline krzyś48

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #7 dnia: 07 Maja 2015, 10:32:40 czas Polski »
Witam  :)
Ja siedzę w kraju,i powiem tak, figurant lub nie ,należy pójść i oddać ten głos na kogo się uważa ,ale trzepa pójść.
Bo mnie szlag trafia jak pójdzie te np.40% i z tych 40-stu np.20% rządzi krajem jak chce.
Panowie musicie wracać ,żeby chociaż by zaszczepić w nas, te dobre,zdrowe odruchy oraz zachowania.Bo za jakiś czas może się okazać że nie ma do czego wracać.Ja by chciał pracować u naszego pracodawcy a nie zagranicznego,który podatki płaci w swoim kraju.
Pozdrawiam :)

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #8 dnia: 07 Maja 2015, 10:38:56 czas Polski »
Krzys - rozumiem cie.
Myslisz  ze nie chcialbym na codzien ogladac naszych pieknych Polek spacerujacych w sloncu z rozwianym wlosami?
Teraz ogladam Szkotki , ktore nie do konca sa w moim typie a i slonca czasami trudno uzyc nie mowiac juz o rozwianych wlosach ;(

Ale zycie jest takie a nie inne.
Co do kandydata - coz - naprawde ciezko wybrac.
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline Paweł 46

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #9 dnia: 07 Maja 2015, 11:04:56 czas Polski »
Fajna dyskusja, można sobie wyjechać i pracować gdzie się chce, można zostać, grunt to mieć wybór.
Nie widzę w tym nic złego, ani dobrego, po prostu jesteś wolnym człowiekiem, w wolnym kraju i decydujesz o sobie.
Ja niestety dobrze pamiętam czasy kiedy takiego wyboru nie było, można było albo uciec, albo pracować za 20 € miesięcznie i być żebrakiem na świecie.
Jeśli już decydujemy się na wyjazd, ważne, że możemy to zrobić legalnie, pracować legalnie i korzystać legalnie ze wszystkich przywilejów danego kraju.
Życzę wszystkim powodzenia, co by się nie zrobiło dzisiaj, to nie są ostateczne decyzje, jest to tylko cena biletu np na samolot.
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #10 dnia: 07 Maja 2015, 11:54:16 czas Polski »
Pawel - dokladnie.
Zawsze mozemy ppodjac decyzje o powrocie.
moje podejscie jest takie - dom moj gdzie moja rodzina.
W Skzocji sa moje dzieci wiec ja tez tu jestem (choc nie musialem).
W Polsce sa rodzice i bracia - ale dzieci wazniejsze - sorki.
Ale PL zawsze bedzie dla mnie krajem na 1szym miejscu - moja ojczyzna i nic tego nie zmieni.
Wazne jest to ze mamy mozliwosc wyboru i mamy mozliwosc powrotu ;)
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #11 dnia: 07 Maja 2015, 14:22:29 czas Polski »
polecam wypowiedź Cejrowskiego na temat emigracji. Dziesiąta minuta. Ja się.cieszę że wyjechałem, co nie oznacza, ze chce zostać za granicą bo Polska mi nie odpowiada. Wyjazd taki to świetna szkoła.życia i świeże spojrzenie na to jak wyglądać powinno życie. Niestety większość osób w Polsce nie żyje, tylko wegetuje do czego nieustannie dążą polskie władze które w większości składają się z komunistów.  Polska jest pięknym krajem i jak tylko zapewnie sobie i mojej rodzinie godny start w przyszłość to wracam. W Anglii jest mi bardzo dobrze jeśli chodzi o warunki socjalne. Stać mnie na wszystko, nie biorę kredytów, do tego dużo zwiedzam i jeszcze jestem w stanie odłożyć pieniądze ja budowę domu. Dodam, że nie zarabiam kokosow bo razem z żoną mamy najniższa krajową. W Polsce niebylbym w stanie kupić.mieszkania czy też wybudować domu zaraz po ślubie bez kredytu. Mam wiele kuzynka którzy zostali i pobrali kredyty które będą spłacać jeszcze przez 35 lat. Mam też wujków którzy w wieku 50 lat wreszcie przeprowadzają się "na swoje" po pokonczyli budowy i mogą wyprowadzić się z miasta z małego mieszkania. Ja mam to szczęście, że być może w wieku 30 lat będę miał już swój dom, bez żadnych pieniężnych zobowiązań oraz pewna kwotę na koncie która pomoże mi w razie jakichś "cięższych czasów". Cieszę się, że taka wątek powstał bo mogę wysłuchać opini innych emigrantów oraz tych którzy zostali :-) pozdrawiam. Dodam, że język angielski który wciąż doskonale jest nieocenionym benefitem

wysłane z mojego xperia z3 przy użyciu tapatalk


Online Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #12 dnia: 07 Maja 2015, 15:52:02 czas Polski »
Jesli chodzi o sytuację w naszym Kraju i wybory to moje zdanie jest takie:
1. Kto nie głosuje traci prawo do narzekania. Najlepiej jest nie robić nic i mieć pretensje do.....
2. Zgadzam się że każdy z tego politycznego motłochu był u władzy i nie wiele się zmienia. Ale to nie znaczy że nie mozemy wypowiedzieć sie na ten temat.  Jesli nie podoba mi sie to co się dzieje w kraju i chcę zmian to głosuję za inną opcją polityczną niż jest obecnie.  Wiadomo że jeśli wygra ten kto rządzi obecnie to nie należy oczekiwać że coś się zmieni.
 
Prezio. Jakby powiedział troszkę inaczej. Tam gdzie nasze dzieci tam nasz kraj i nasza przyszłość. Niestety ten narybek który wejdzie w wiek młodzieńczy bedzie stracony dla Polski.  Oni już nie będą chcieli wracać i zostaną za granicą.   

No i życzę aby każdemu udało się zarobić gotówkę na zakup domu. Obawiam się jednak że niewiele osób poradzi sobie z zakupem bez wsparcia kredytowego.

Jak juz się zacznie normalnie żyć, płacić podatki itd...  to już nie tak łatwo odlozyc. Koszty życia są spore. A jestem przekonany ze większość osób na emigracji wegetuje w paskudnych warunkach. Pokoje dzielone z obcymi ludźmi, itd.
Większość nie przyzna się co muszą znosić aby zarobic tę kasę. To jest druga, ta gorsza strona emigracji.
Zgodzę sie że wtedy mozna odłożyć.  Pracuje się na czarno, placi mniej za dach nad głową i żywi jedzeniem "economy" .  Ale czy to jest życie? Tu sie człowiek urabia a w domu dzieci rosną, rodzice się starzeją i umierają.  Znajomi i przyjaciele  oddalają sie. Życie przelatuje miedzy palcami. No i po kilkudziesięciu latach człowiek chcialby na emeryturkę z tą kaską wrócić tylko do kogo i czego?

Offline prezio

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Maja 2015, 16:10:08 czas Polski »
Ze mna jest odrobine inaczej.
Pracuje tutaj w zawodzie za godziwe pieniadze, wiec i jest co odlozyc.
ale fakt - wiele osob pracuje ciezko i mieszkaja na pokojach.
Ale tez jest wielu co prowadzi swoje zycie w normalnych warunkach i stac ich na wiele rzeczy i rowniez zeby odlozyc co nieco, czy nawet zarobic na dom czy mieszkanie
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline Wojtek Ś

Odp: Emigrancie czy ci nie żal?
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Maja 2015, 16:32:43 czas Polski »
Praca za granicą to trudny kawałek chleba! Ja nie pracowałem na emigracji ale byłem kilka razy w anglii w celach turystycznych i moge powiedziec tylko tyle ze ludzie których spotykałem byli o wiele spokojniejsi i szczesliwsi niz w kraju. Tesknota jest ogromna ale cóż czasami lepiej tęsknić najedzonemu niż nie tęsknić głodnemu.
Ja jedynie mogę się wypowiedzieć o kwestii misji pokojowej na której byłem tyle tylko że nie w celach zarobkowych a w celu sprawdzenia się w armii i powiem że nie warto! Nikogo nie obchodzi co sie z tobą dzieje a jedynie POLSKO-AMERYKAŃSCY biznesmeni rządowi siedzą strzeżeni po ambasadach i liczą kasę!
Emigracja jest trudna ale cóż skoro nasz zajeb... rząd sprowadza mniejszości i jakiś emigrantów to my nie mamy o czym rozmawiać! Na zasiłki innym nacjom nas stać ale żeby zatrzymać Kowalskiego to już nie ma komu!
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)