a się zapytam o jedno. Nie jestem w stanie zrozumieć sytuacji Grecji. Poruszę ten temat bo nam to grozi.
Temat wielokrotnie był poruszany w mediach i odpowiedź wcale nie jest taka prosta, ale odpowiem tak:
- po pierwsze trzeba przyjąć dość niepopularną na forum i w tym wątku tezę, że to głównie Grecy ( a w Polsce Polacy ) sami sobie są winni , a nie czynniki zewnętrzne czyli Niemcy, Ruskie, finansjera światowa, obce banki. ,
- przez wiele lat Grecy zwiększali wydatki bez pokrycia w przychodach państwa, aby mieć na nie gotówkę wypuszczali obligacje państwowe bez pokrycia stając się coraz mniej wiarygodni. Ci którzy te obligacje kupowali z uwagi na ryzyko żądali coraz wyższego oprocentowania, co z kolei w przyśpieszonym tempie zadłużało Grecję,
- wydatki wcale nie szły na "produkcję wędek" czyli na modernizację gospodarki a szły na coraz wygodniejsze życie Greków, obrazowo mówiąc na zjadanie ryby,
- socjalistyczna mentalność Greków. Grecy podobnie jak my byli przez wieki okupowani i mają w mentalności walkę z okupantem, którą następnie przenoszą na własne kolejne rządy. Podobnie dzieje się w Polsce. W Grecji panował przez całe dekady powszechny zwyczaj nie płacenia podatków. Firmy fałszując dokumenty wykazywały dochody poniżej progu podatkowego. Lekarze, prawnicy, rzemieślnicy, sportowcy, artyści oszukiwali państwo jak tylko mogli - prawie nikt nie wystawiał paragonów, faktur większość obrotów pieniężnych odbywało się poza fiskusem. Prawie wszyscy mieszkali w niewykończonych domach aby nie płacić podatku od nieruchomości. Do tego potężna szara strefa, korupcja i nepotyzm
- bardzo mało efektywne rolnictwo i przemysł, które prawie wcale nie eksportował.
- kilkudziesięcioletnie rządy klanów rodzinnych: " ..od 1974r. Grecją rządzą naprzemiennie elity polityczne, których trzon stanowią trzy rodziny: Papandreu (socjaliści), Karamanlis (konserwatyści) i Mitsotakis; głowy tych klanów obdarzały swoich przyjaciół dobrobytem na kredyt; doprowadziły do takiego rozdęcia aparatu państwowego, by każdy mógł mieć w nim swój udział i stworzyły w ten sposób biurokratycznego potwora; w interesach partyjnych chodziło bardziej o wyświadczanie sobie wzajemnie przysług niż o politykę; ten, kto mógł rozdawać publiczne pieniądze, kupował sobie przyjaciół i wyborców; ci zaś byli potem coś winni partii ? oraz rodzinie, która ją opanowała; tak powstała grecka feudalna demokracja; pokolenia przychodzą i odchodzą, nazwiska tych na górze pozostają jednak stale te same: Papandreu i Karamanlis, Karamanlis i Papandreu, pomiędzy nimi od czasu do czasu Mitsotakis; w żadnej europejskiej demokracji nie było jeszcze nigdy czegoś podobnego" - cytat.
- nadmierne wręcz kuriozalne przywileje socjalne, na które nie stać nawet najbogatszych krajów świata. Były wielokrotnie opisywane - Grecy za skarby nie chcieli się ich wyrzec,
- wejście do Unii Europejskiej i do strefy Euro dało Grekom możliwość otrzymywania dotacji i pożyczek na rozwój, ale też do jeszcze większych oszustw i kradzieży. Szacuje się, że co najmniej 25% pozyskanych środków znalazło się na prywatnych kontach Greków, ulokowanych poza granicami Grecji. Powszechne stały się oszustwa dla pozyskania środków unijnych np. słynna sprawa atrap drzewek oliwnych przenoszonych z miejsca na miejsce aby wyłudzić dopłaty do ich uprawy i szereg innych podobnych sztuczek.
- Grecja przy pomocy pewnych banków, fałszując dane przekazywane do UE weszła do strefy euro nie spełniając warunków, co w opinii wielu tylko Grecji zaszkodziło, gdyż dzięki niższemu oprocentowaniu Euro w stosunku do niestabilnej drachmy zwiększyło ssanie pożyczkowe a środki najnormalniej przejadano zamiast inwestować.
- obarcza się za kryzys również banki i instytucje pożyczkowe, ale to przecież Grecy pożyczali ponad miarę wiedząc, że nigdy nie będą mogli spłacić wierzycieli. Z tego co wiadomo banki prywatne w obu kryzysach umorzyły ok 100 mld Euro zadłużenia, ale Grecja nie spożytkowała należycie tego faktu. Pozostały dług, to głównie dług wobec budżetów innych państw i jak widać na razie obywatele tych państw nie chcą tego długu darować.
Odpowiadając na zadane przez Ciebie pytanie - gdzie są te pieniądze: poszły na konsumpcję, wygodne życie, konta zagraniczne Greków i spłaty odsetek od coraz większego i coraz wyżej oprocentowanego długu zabezpieczonego Greckimi obligacjami. Tylko w pewnej części poszły na budowę nowoczesnej infrastruktury i prawie wcale na unowocześnianie przemysłu.