15 Lipca 2026, 17:56:45 czas Polski

Autor Wątek: Stół warsztatowy  (Przeczytany 10222 razy)

Offline Rizer

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #15 dnia: 29 Lipca 2015, 08:28:54 czas Polski »
Ptzyszedł mi do głowy pomysł (mam wrażenie, że głupi) żeby na blat dać płyty wiórowe. Swego czasu mocowało się małe imadła do biórka i się tam coś stukało, zginało... i biórko nadal stoi, a w strugnicy mam dość gęste podparcie, no i dałbym kilka płyt. Co o tym myślicie?

Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2

,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7338
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #16 dnia: 29 Lipca 2015, 08:35:57 czas Polski »
Nie idź tą drogą, to nie będzie strugnica, a marny stół warsztatowy. Strugnica musi być solidna, ciężka, do wszelkich prac, a nie tylko  do " stukania, pukania".

Offline jacekmt10

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #17 dnia: 29 Lipca 2015, 08:54:52 czas Polski »
W swoim stole na blat użyłem dwóch 25 mm sklejonych płyt OSB3, co daje 50mm grubości blatu . Wymiary 160x80 cm i na razie już rok wszystko jest stabilnie.

Offline Henry

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Lipca 2015, 09:39:01 czas Polski »
Ptzyszedł mi do głowy pomysł (mam wrażenie, że głupi) żeby na blat dać płyty wiórowe.

Ja dałem, ale na stół ślusarski ;-) Na stolarski dałem lite drewno 5cm. Nie pamiętam z jakiego drewna była strugnica dziadka ale grubość miała z 10cm. Strugnica to strugnica - musi mieć masę ;-)

Offline Rizer

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Lipca 2015, 23:12:00 czas Polski »
No tylko tak trochę nielogicznie dawać dużą masę na górę ( ja wiem, że te grube blaty działają i już i nie trzeba odkrywać ich na nowo ale...) dla tego jak będę chciał dociążyć strugnicę( a raczej nie będę chciał bo sama z siebie jest już naprawdę ciężka) to podoczepiam w dolnej części nóg takie 30 kg odważniki od małego jugosłowiańskiego ciągnika i już się nie poruszy. Tak w ogóle to skończyłem już całą konstrukcję i zająłem się blatem, ale już było ciemno i późno więc zdjęcia i dokładny opis jutro :)
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #20 dnia: 30 Lipca 2015, 09:23:11 czas Polski »
Rizer,  robisz strugnice czy coś na nogach z jakimś tam blatem? Oczywiście każdy stół z płaską powierzchnia może posłużyć jako strugnice, ale sprawdź chociażby co wyskakuje w Google w obrazach po wpisaniu slowa strugnica . Jeśli kochasz stolarstwo to nie kombinowalbys tylko zrobił od podstaw strugnice z litego drewna i połączenia stolarskie. Pójście na łatwiznę w tym wypadku nie jest dobrym rozwiązaniem. Moja tarcica bukowa już rok czeka na to kiedy ją wykorzystam. Narazie doskonale umiejętności i kompletuje sprzęt, żeby jej nie zmarnować.  Pozdrawiam i czekam na zdjęcia końcowe :-)

wysłane przy użyciu tapatalk


Offline Rizer

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Lipca 2015, 21:18:54 czas Polski »
Żeby zrobić od początku do końca z litego drewna to trzeba by trochę większego budżetu niż jest choć taka praca podobała by mi się najbardziej. A więc konstrukcję dokończyłem i jest bardzo sztywna, nawet nie drgnie. Położyłem pierwszą warstwę blatu - przykręciłem do konstrukcji wkrętami deski 3x14cm. Wkręty wpuściłem trochę głębiej żeby móc potem całość oheblować. I oheblowałem wszystko strugiem ręcznym. Następnie przygotowałem płytę HDF 3mm. Zmatowiłem jej powierzchnię papierem ściernym tak samo jak powierzchnie pierwszej warstwy i całość usmarowałem klejem i złączyłem. Oczywiście brakło ścisków na co byłem wcześniej przygotowany i na blat nałożyłem górę naprawdę ciężkich rzeczy. Wiadra starych gwoździ, kowadło, betonity, bronę, kostki granitowe, ukośnicę, pieniek, ... wszystko doprawiłem garściami małych rzeczy które wypełniły dostępne miejsce :) Co się nie da jak się da (no i powstało takie trochę zagrożenie lawinowe :) ). Do tego od razu będzie test obciążeń stałych. Kolejne będą imadła, a potem dziurowanie blatu.

Tak wiem, nie tak wygląda blat strugnicy, ale z budżetem 200zł to się nie poszaleje. Poza tym co niektórzy pisali, że mają blat z płyt OSB łącznie 50mm i działa. A co do niszczenia blatu przy krawędziach otworów to mam taki pomysł żeby wywiercić je trochę większe i wkleić w nie tuleje z rury. I jeszcze dodam taką złotą myśl Winston'a Churchill'a (chyba) ,, Rób to co możesz, tam gdzie jesteś, tym co masz i z tego co masz".

A teraz fotki:
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

krzysiek

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #22 dnia: 31 Lipca 2015, 18:50:26 czas Polski »
A co do niszczenia blatu przy krawędziach otworów to mam taki pomysł żeby wywiercić je trochę większe i wkleić w nie tuleje z rury.
Dla mnie - Geniusz.
Nie wiem co tam dalej działasz (powodzenia), jak dorobiłem do swojej strugnicy imadło Moxon'a - za radą Mily'ego - szczęka ruchoma ma szerokość- 50 mm . Długość szczęk 800 mm a wykokośc 65 mm. Bez problemu trzyma około dwumetrowe deski. Rozstaw max. użytkowy szczęk -150 mm. Drewno trochę gówniane , ale nie będąc pewnym efektu nie chciałem dziurawić dębiny , z resztą i przy tym zerwałem korbe , niestety. Tak pewnie i ta korba była ,również.
Wrzucam dwa zdjęcia. Mam nadzieję ,że nie masz mi za złe za to, że podpiąłem się do Twojego wątku ? ;)
« Ostatnia zmiana: 31 Lipca 2015, 18:53:02 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline ŁukaszZR

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #23 dnia: 31 Lipca 2015, 20:38:58 czas Polski »
No i pięknie:) Nie przejmuj się - nie każdy musi mieć strugnicę jak z fotek z google. Ja kupę mebli zrobiłem na stole z deskami sosnowymi z praktikera jako blat (to była podłogówka - na pióro wpust). Płaski i tanie. Dałem dwie warstwy na krzyż pierwszą wzdłuż stołu, drugą w poprzek. Niestety po roku deski się rozeschły i porobiły się szczeliny i pęknięcia. Ale swoje odsłużył.
Potem kupiłem gotowy blat bukowy klejonkę na allegro (taki do kuchni 4 cm gruby - wyszlifowany i przycięty na wymiar) Ten z kolei się zapadł na środku i musiałem go nieźle przestrugać (co w sumie też było fajne). Teraz jest znowu płaski.
Powodzenia
« Ostatnia zmiana: 31 Lipca 2015, 20:41:31 czas Polski wysłana przez ŁukaszZR »

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #24 dnia: 31 Lipca 2015, 21:11:54 czas Polski »


No i pięknie:) Nie przejmuj się - nie każdy musi mieć strugnicę jak z fotek z google.
Powodzenia

Oczywiście, że nie. Jednak moim skromnym zdaniem, strugnica dla stolarza powinna być niczym mona Lisa dla kolekcjonera.  Oczywiście nie można mieć wszystkiego od razu, jednak to nie tłumaczy braku zastosowania wczepow :-) wykonanie solidnej strugnice jest niczym egzamin maturalny :-)

wysłane przy użyciu tapatalk


Offline Rizer

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #25 dnia: 31 Lipca 2015, 21:34:06 czas Polski »
Nie będzie to strugnica z ładnych fotek ale klucz w tym żeby dążyć do tego aby taka była.
Lawina nie zeszła... :) Płyta przykleiła się bardzo ładnie. Zabrałem się więc za imadło typu moxon. Deski strugałem tak, że są równiutkie z każdej strony i względem każdej strony( no i teraz wiem o co chodziło Panu Jarkowi gdy napisał, że trudno wyobrazić sobie stolarnię bez grubościówki). Powierciłem otwory, wydłutowałem wpusty na nakrętki i je(nakrętki) w nich zamocowałem. Pierwszą deskę z nakrętkami przykręciłem wkrętami do strugnicy. Wkręciłem pręty gwintowane i nałożyłem drugą część szczęk. No i ściska całkiem ładnie. Zamocowany materiał można spokojnie obrabiać i dłutem i piłą i młotem. Tylko jest jedno ,,ale". Otóż ta część ruchoma imadła (ta ruchoma deska) przy dokręcaniu przekrzywia się co widać na ostatnim zdjęciu( słabo, ale widać). Macie jakieś pomysły czym to może być spowodowane i jak to naprawić? Ja sobie tak wymyśliłem, że to przez za małą grubość szczęk(niecałe 3cm). I jakbym grubość zwiększył dodając np drugą deskę do części ruchomej to już by takiego problemu nie było.  A może to dla tego, że za nisko przez szczęki przechodzą pręty? Liczę na wasze rady :)
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #26 dnia: 31 Lipca 2015, 21:41:23 czas Polski »
Jest to spowodowane tym, że materiał który obrabiasz , mocujesz w szczękach nad pretem gwintowanymi.  Natomiast pod nimi jest pusta przestrzeń i dlatego tak się wygina . Możesz wkładać od dołu odpad grubości obrabianego materiału ale to byłoby uciążliwe . Pozatym śruby powinieneś dać raczej po środku ruchomej części

wysłane przy użyciu tapatalk

krzysiek

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #27 dnia: 31 Lipca 2015, 21:43:17 czas Polski »
Nie jestem do końca pewny (mimo ,że wcześniej zrobiłem dwa imadła plus jedno Moxon'a  ;)) ale otwory na śruby powinny być na środku wysokości szczęk. Szczęki nie mogą byćza wysokie bo wtedy ta dociskająca  też będzie się skręcać.
« Ostatnia zmiana: 31 Lipca 2015, 21:49:01 czas Polski wysłana przez krzysiek »

mily68

  • Gość
Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #28 dnia: 31 Lipca 2015, 21:55:39 czas Polski »
Dokładnie. Od spodu podkładaj odpad grubości zaciskanego materiału.

Offline Rizer

Odp: Stół warsztatowy
« Odpowiedź #29 dnia: 31 Lipca 2015, 22:12:22 czas Polski »
dzięki za szybkie odpowiedzi. Na razie będę waśnie jakiś tam odpad podkładał a potem to naprawię. A ta grubość szczęk nie jest za mała (3cm) ?
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow