Żeby zrobić od początku do końca z litego drewna to trzeba by trochę większego budżetu niż jest choć taka praca podobała by mi się najbardziej. A więc konstrukcję dokończyłem i jest bardzo sztywna, nawet nie drgnie. Położyłem pierwszą warstwę blatu - przykręciłem do konstrukcji wkrętami deski 3x14cm. Wkręty wpuściłem trochę głębiej żeby móc potem całość oheblować. I oheblowałem wszystko strugiem ręcznym. Następnie przygotowałem płytę HDF 3mm. Zmatowiłem jej powierzchnię papierem ściernym tak samo jak powierzchnie pierwszej warstwy i całość usmarowałem klejem i złączyłem. Oczywiście brakło ścisków na co byłem wcześniej przygotowany i na blat nałożyłem górę naprawdę ciężkich rzeczy. Wiadra starych gwoździ, kowadło, betonity, bronę, kostki granitowe, ukośnicę, pieniek, ... wszystko doprawiłem garściami małych rzeczy które wypełniły dostępne miejsce

Co się nie da jak się da (no i powstało takie trochę zagrożenie lawinowe

). Do tego od razu będzie test obciążeń stałych. Kolejne będą imadła, a potem dziurowanie blatu.
Tak wiem, nie tak wygląda blat strugnicy, ale z budżetem 200zł to się nie poszaleje. Poza tym co niektórzy pisali, że mają blat z płyt OSB łącznie 50mm i działa. A co do niszczenia blatu przy krawędziach otworów to mam taki pomysł żeby wywiercić je trochę większe i wkleić w nie tuleje z rury. I jeszcze dodam taką złotą myśl Winston'a Churchill'a (chyba) ,, Rób to co możesz, tam gdzie jesteś, tym co masz i z tego co masz".
A teraz fotki: