Włala
Ja tam widzę codzienne spotkania "dwóch światów" które nie za bardzo zwracają na siebie uwagę. Pierwszy świat urobionego, słabo opłacanego kierowcy dostawczaka którego wpienia otoczenie, on marzy o tym aby szychta dobiegła końca. I drugi świat biegnącego obok kierownika działu sprzedaży i marketingu w oddziale brawurowo wchodzącego na nowe rynki banku, który zalicza swój codzienny joging odziany w skrupulatnie wyselekcjonowane odzienie. Ogólnie mało się sobą przejmują.
Filmik widziany kilka wpisów wyżej Mistrzostwo.