No i po niespełna 1,5 roku pracy wiertarka parksida odmówiła współpracy. Listwa zębata wyfrezowana na rurze osłaniającej wrzeciono po prostu rozleciała się. Rura wykonana z jakiegoś bardzo marnej jakości stopu nie wytrzymała obciążeń zbyt długo. Wiertarka nie była jakoś nadmiernie eksploatowana. Padła na wierceniu nawiertów fi 35 pod zawiasy. Mimo, ze wierciłem na najmniejszych obrotach i z dość wolnym posuwem stało się to co się stać musiało. Maszynka bardzo delikatna, okazuje się, że do wiercenia pod niewielkim obciążeniem. Najgorsze, że po półtora roku, znowu stoję przed decyzją - co kupić? Na pewno nie będzie to parkside.