Wierz mi na słowo, że pan Kazio nie miał ani trochę racji. 2 tygodnie nic nie tknięte w mieszkaniu przez wyimaginowane problemy. Klientce tłumaczył, że się nie da i że ja wymyślam. Mnie już nie potrafił wyjaśnić dlaczego się nie da bo co moje głębsze wnikanie tym bardziej absurdalne odpowiedzi. Sam się z czasem już mieszał. A jeśli czegoś naprawdę by się nie dało to muszę to wiedzieć by zmienić projekt ale jak się pytałem kiedy to albo nie wie jak rury idą, albo nie wie jak wentylacja idzie, albo nie wie w którym miejscu profile w ściankach idą. Nic nie wie i przez 2 tygodnie się tego jeszcze nie dowiedział. Na chacjendzie nie ma jeszcze ani grama nowego profilu czy płyty czy czegokolwiek. Ludzie są z Wawy i nie mają czasu tu znaleźć kogoś innego. Moim zdaniem gość ich przetrzymuje czasowo bo pewnie inne zlecenie robi i nie ma czasu tu zacząć i wymyśla mnóstwo tłumaczeń. Drugie rozwiązanie to może się spodziewał, że tylko pomaluje i kafle położy a tu tyle innej roboty której nie potrafi zrobić ale teraz nie wie jak z tego wybrnąć. Później znając życie będzie ciśnienie i presja na stolarzu żeby szybko zrobić bo "tyle już trwa ten remont". Taki mały standardzik w branży.