O wężu do kanalizy pisał chyba Kozio (ale pewności nie mam).
Ja się zastanawiałem jak ostatnio były w Lidlu, ale jakoś nie byłem zdecydowany, z tego co wyczytałem to bardziej do rynien zapchanych liśćmi się nadaje.
Draax, bęben jest git. Może to nie jest nawijanie wełny na kłębek, ale idzie przywyknąć i przynajmniej nic Ci nie będzie się wlekło czy dyndało za myjką.
Kolejną watpliwą sprawą w Karcherach jest ten kosmiczny pistolet z multi dyszą. Niby fajnie bo wszystko w jednym, ale jak się spier**li to też wszystko.
Co do ceny to powyżej tysiaka Stanley daje już pompę mosiężną.
Ale to tylko moje teoretyczne dywagacje.