Ja dziś chyba zamiast zrobić coś pożytecznego, będę zaglądał do mojego DW733.
Wczoraj przyjrzałem się z grubsza nożom i wałkom i za nic w świecie nie mogę zgadnąć co robi mi tą wypukłą "rysę". Zaraz pójdę też zrobić jej fotkę.
@Ooczy: u Ciebie widać też wklęsłe rysy, to mogą zrobić przylepione do wałków posuwu (lub wału) trociny lub zaschnięta żywica (jeśli się struga sosnę lub modrzew). Ale wypukłe też masz.
U mnie wypukła rysa przez całą długość drewna powstaje tam, gdzie z przodu jest tablicza z "miernikiem grubości strugania", czyli w jakichś 2/3 szerokości strugania.
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz, ale może to nie jest wina samego sprzętu, tylko sposobu odciągania trocin.
Na filmach w necie widzę, że DW733 z podłączonym odciągiem nie produkuje prawie wcale lub nie produkuje całkiem trocin na zewnątrz. Ja początkowo miałem podłączony odkurzacz przez redukcję, wtedy mnóstwo trocin leciało na blaty, a dodatkowo przy włączeniu urządzenia zawsze wypluwało tonę trocin w stronę blatu podawczego.
Kupiłem wąż 100m, i podłączyłem go też do tego samego odkurzacza. Samym wężem mogę sprzątać tak samo jak odkurzaczem (bałem się że będzie za małe podciśnienie w porównaniu do średnicy). Po prostu elegancko wciąga trociny wężem 100mm (np z podłogi). Co prawda na redukcji potrafi się zrobić wydma z trocin, ale ciągu to nie zmniejsza. Z grubościówki natomiast nadal wysypują się tony trocin na blat, nawet jak strugam 0,25mm. Widać, że dużo trocin jest elegancko wciągane do węża (bo jest przezroczysty) i dość szybko znikają w odkurzaczu. Natomiast w tej obudowie, która ma króciec do podłączenia wyciągu (zakładana za wałkiem) zbiera się ciągle po prawej stronie tona trocin, która skutecznie blokuje dalszy ich przepływ.
Nie wiem, może za dużo oczekuje od tej grubościówki. Może to sprzęt do strugania drewna konstrukcyjnego, gdzie taka śmieszna rysa nie ma znaczenia ...
Myślałem nad Stomaną, ale z powodu ceny stwierdziłem, że na razie będę jechać na DW733 a wyrówniarko-grubościówkę kupię za rok. Tylko, że przy dobrej wprawie szybciej bym te dechy wyrównał Stanleyem nr 4

.