Witam
Dzisiaj mniej czasy mogłem poświęcić na prace w warsztacie i jak to czasami bywa nie wszystko poszło gładko.
Wczoraj przy składaniu wirnika mimo zachowania staranności ( jak mi się wydawało) zrobiłem jakiś błąd i dzisiaj okazało się, że obie tarcze są "ciut" nie równoległe. Na zaimprowizowanej "tokarce" musiałem splanować tarczę górną i zlikwidować lekkie bicie promieniowe. Przy okazji zaokrągliłem krawędzie obu tarcz i otworu ssącego wirnika - jak wiadomo żadne strugi, czy to powietrza czy płynu "nie lubią" ostrych krawędzi.
Wyważałem wirnik na wale silnika (łożyska bardzo lekko się obracają). Najpierw przy pomocy kawałka blaszki, którą posłużyłem się do mocowania śrubek i wkrętów do krawędzi tarczy dobierałem odpowiedni ciężar, zważyłem go na wadze elektronicznej i zamocowałem na tarczy dolnej w odpowiednim miejscu przeciwciężar. Wirnik obraca się teraz równomiernie i być może przeszedłby próbę monety

. Ciągle mam jeszcze obawy, czy nie trzeba będzie zwiększyć obroty silnika do 2800.
Na osłodę dnia pomalowałem obudowę dmuchawy, co widać na ostatnim zdjęciu.