Robi wrażenie, żadna masowa tandeta tylko porządna, fachowa robota. Szacun za chęci na poświęcenie tyle czasu na czopy itd.normalnie na masówce szczyty są składane na kołki ósemki.. ni ma czasu na sentymenty.
Co do zdejmowanej drabinki to w byłej pracy kiedyś szły takie łóżka na niemcy, zakładane były na takie jakby blachy w kształcie "U" na górną listwę, wystarczy unieść i zdjąć, ale do tego pewnie też potrzebny byłby łańcuch żeby przukuć ją do kaloryfera, bo małe piraty to cwane bestie i nawet ten mniejszy pewnie szybko załapie jak to założyć..