Wełna nie będzie miała od czego zamoknąć, deszcz tam nie pada.
Stare tynki/stare wapno to odparzenia i spękania. Pleśnie i grzyby będą atakowały "od tyłu" i pomiędzy. Przerabiałem już takie ściany.
Zawijanie szpachli - Upieram się przy swoim zdaniu.

Przerobione hektary różnych szpachli za sobą. Nigdy nie gruntowałem szpachli przed malowaniem (kilkanaście lat prac) gruntem typu wspomnianego już rozcieńczalnego Ceresitu.
Zawsze była to farba gruntująca lub tańsza wersja zwykłej farby akrylowej bądź lateksowej. Nigdy nic nie zawijało, nie puchło, nie łuszczyło się. Jedyną zawijającą się szpachlą była ta przywieziona z Polski

- poszła na wysypisko. Zatem ewidentna wina szpachli.