No i tarfił się ZONK.
Zastanawiałem się czy pisać o tym i stwierdziłem że muszę, aby podpowiedzieć jak naprawiać pomyłki.
Mierzyłem, kombinowałem, starałem się, ale niestety cośposzło żle i okazało się że wycieńcia w wangach nie sąpoziomo, a aspadek wynosi aż 2 stopnie, więc jest niedopuszczalny (jak dla mnie).
Ponadto stare schody są tak krzywe, że wyciecia w wandze nie wyszły równolegle do schodów.
Tak więc do poprawki.
Robienie nowych nie wchodzi w grę dopóki mogę skorygować na istniejącej.
Zacząłem od przyłożenia do wangi stonia i ustawieniu go w idealnym poziomie.
Odrysowałem górną krawędżi przód stopnia na wandze.(wszystkie stopnie)
W warsztacie złożyłem obie wangi razem i przykładając stopień do narysowanej linii odrysowałem linię na drugiej wandze.Dlaczego tak, to wyjaśni się póżniej, podczas montażu. Teraz musiał bym pisać spore wypracowanie.
Tak więc po odrysowaniu grugiej linii przyciąłem wangę po tych liniach. Tak więc ponownie poziome wycięcia w wandze są równolegle.
Pozostało wytrasować pod kątem prostym do odrysowanych poziomów stponi piony. W wandze od ściany tylko wytrasowałem, a w wandze od korytarza po wytrasowaniu nowych pionów równoległych do pionów w wandze od ściany - wyciąłem kształt.
Całośc zajęła około 2 godzin, czyli nie tak najgorzej.