serio krzyś48, twój opis był idioto-odporny

krok po kroku robiłem i udało się wyjąć wałek. Walczyłem trochę z odkręceniem imbusów od dekla, ale jakoś poszło. Jak kręciłem samym tylnim deklem mogłem na 100% stwierdzić, że ten dźwięk to łożysko.
Mogłem spisać nazwy łożysk i teraz pora zamówić jakiegoś ściągacza.
Co do rurek- poradzicie jaką tuleję kupić? Bo nie mam nic pod ręką

a wolę chuchać na zimne i nie uszkodzić łożysk ani wału. Łożyska od razu wymienić parę? Czy tylko to wadliwe?
I ten "dystansownik" (był między łożyskiem a deklem) powinien być taki pofałdowany, co nie?
No i jeszcze przed twoim postem czytałem o podgrzewaniu itp, ale nie bardzo wiedziałem jak to przełożyć na mój przypadek. Heh, ale tomekz wyjaśnił co mogę zrobić.
Eh, popadłem w lekką depresję, bo wszędzie gdzie spojrzę suszą się miski

a ja toczyć nie mogę. Już patrzyłem co by tu kupić (bo przecież muszę mieć zapasową tokarkę

)